Włosi z należącej do Finmeccaniki AgustyWestland — nowi właściciele PZL Świdnik, już budują u nas śmigłowce, pancerna Oto Melara uzbroiła w wieżę bojową transporter Rosomak, firma Selex - Galileo podzieliła się technologiami optycznymi z warszawskim Przemysłowym Centrum Optyki a teraz lotnicza spółka także należąca do koncernu — Alenia Aermacchi z Venegono Superiore w Lomabardii,oferuje polskim Siłom Powietrznym nowoczesny system szkolenia pilotów i samolot treningowo - bojowy  M — 346 Master.

— Program offsetowy związany z tym projektem, wyceniany na 1,5 mld zł, mógłby być ważnym impulsem do zacieśnienia współpracy europejskiego potentata obronnego z Bumarem — przyznaje Tomasz Leśniowski z największej polskiej grupy zbrojeniowej. Leśniowski potwierdza, że offsetowe projekty wstępnie omawiano przed podpisaniem porozumienia o współpracy Bumar- Finmeccanica w lutym tego roku.

Przetarg na dostawę 16 samolotów szkolno - bojowych LIFT i systemu szkolenia nie został jednak jeszcze rozstrzygnięty. Włoski, dwusilnikowy M346 Master, zamówiony już przez armię włoską i Singapur,  jest jednym z faworytów polskiego konkursu, w którym konkuruje z koreańskim odrzutowcem T 50 Golden Eagle (Korean Aerospace Industries), brytyjskim Hawkiem AJT (BAE Systems) i czeskim L 159 Alca (Aero Vodochody).

Leśniowski podkreśla, że potężna Finmeccanica może zaoferować Bumarowi produkty i zaawansowane technologie dla broni pancernej (przede wszystkim bezzałogowe wieże dla pojazdów) systemy przeciwlotnicze i i elektrooptyczne.

Włoskie firmy, które od kilkunastu lat umacniają swoją pozycję na polskim rynku zbrojeniowym, chcą przyspieszyć ekspansję. — Poważnie myślimy o rozszerzeniu współpracy, niezależnie od ewentualnych zobowiązań offsetowych. Doskonałym przykładem długofalowego zainteresowania biznesem w Polsce może być udział Agusty Westland w prywatyzacji „Świdnika" — mówi Alessandro Franzoni dyrektor generalny Alenia Aermacchi.

Spółki koncernu Finmeccanica, który zatrudnia obecnie 73 tysiące pracowników i prowadzi biznes w 40 krajach, dysponują technologiami, których brakuje naszej zbrojeniówce: systemów elektroniki pokładowej, zaawansowanych broni morskich i najnowocześniejszych radarów.

Dziś włoski koncern buduje samoloty, stał się światową potęgą śmigłowcową, rozwija projekty telekomunikacyjne i kosmiczne, jest europejskim liderem broni artyleryjskich i radiolokacji. Właśnie system radiolokacyjny dostarczony przez Selex, zainstalowany przez straż graniczną na naszej morskiej granicy, już kolejny rok pilnuje polskich wód przybrzeżnych Bałtyku.