Poważne kwoty zasilą jednak budżet państwa w inny sposób – dzięki sprzedaży 10,25 proc. akcji PKO Banku Polskiego należących do państwowego Banku Gospodarstwa Krajowego. Budżet może liczyć na całą kwotę, jaką dostanie BGK – ponad 5 mld zł. Zdecydowana większość jest do uzyskania jeszcze w tym roku.

– Jeśli tak się stanie, oznaczałoby to dalsze ograniczenie tegorocznych potrzeb pożyczkowych budżetu, co może się przełożyć na kontynuowanie wzrostu cen naszych obligacji skarbowych – ocenia Piotr Bielski, ekonomista Banku Zachodniego WBK.

BGK wydał na udział w ofercie publicznej PKO BP 4 mld zł. Przez blisko dwa lata kwota zainwestowana przez BGK w akcje PKO BP przyniosła – biorąc pod uwagę bieżące notowania tego ostatniego – niemal 1,3 mld zł dochodu.

Część tej kwoty może zasilić już tegoroczny budżet. Jej wysokość była do niedawna przedmiotem dyskusji między resortami skarbu i finansów. W projekcie zmian w statucie BGK opracowanym przez Ministerstwo Skarbu Państwa znalazł się zapis, który pozwoliłby wypłacić w tym roku do połowy zysku wypracowanego do momentu przekazania gotówki budżetowi.

Ministerstwo Finansów chciało jednak więcej. – Wysokość maksymalnej możliwej do zrealizowania zaliczkowej wpłaty z zysku BGK do budżetu państwa powinna wynosić 90 proc. wyniku osiągniętego od końca poprzedniego roku obrotowego – stwierdził w czasie konsultacji projektu Wiesław Szczuka, wiceminister finansów. Ostatecznie zwyciężyła koncepcja resortu finansów.

Nie licząc zarobku ze wzrostu wartości walorów, ich sprzedaż pozwoli państwowemu bankowi na uwolnienie ponad 4 mld zł. – Mamy ustawowe zapisy, które wyraźnie wskazują, że w drodze uchwały rada nadzorcza może obniżyć fundusze statutowe BGK – mówił Dariusz Daniluk, prezes Banku Gospodarstwa Krajowego.

Chociaż KNF chciała, by w statucie państwowego banku znalazł się zapis, z którego wynikałaby konieczność zgody nadzoru na obniżenie funduszy, ostatecznie nie będzie ona potrzebna.