Swedish Automobile podpisał list intencyjny z Pang Da i Youngman Lotus o sprzedaniu i kupnie przez nie 100 proc. akcji w Saab Automobile AB i Saab Great Britain za sumę 100 mln euro – głosi komunikat ze Sztokholmu.
Po tej informacji mianowany przez sąd rejonowy zarządca komisaryczny r Saaba, Guy Lofalk wycofał wniosek o odstąpienie od reorganizowania firmy samochodowej. Sąd rejony w Vaenersborgu miał w piątek odnieść się do wniosku zarządcy.
Lofalk wystąpił z taka inicjatywa w ubiegłym tygodniu, gdy załamały się rozmowy z firmami chińskimi o przekazaniu 245 mln euro w zamian za połowę udziałów. Wówczas holenderska Swan i firmy chińskie nie zdołały dotrzymać umowy partnerskiej o udzieleniu Saabowi kredytu pomostowego 70 mln euro na trwającą restrukturyzację. Dziennik „Svenska Dagbladet" podał wtedy, że Pang Da i Youngman zaoferowały zaledwie 200 mln koron (21,9 mln euro) za kupno całego Saaba.
Po uzgodnieniu ceny niemal pięciokrotnie wyższej charyzmatyczny prezes Saaba, Victor Muller nie ukrywał emocji i radości wobec dziennikarza agencji prasowej TT. – Teraz przyszłość firmy jest naprawdę zapewniona. Wygląda też bardzo jasno. Mamy teraz pełno pieniędzy dla zapewnienia jej rozkwitu , więc bardzo cieszę się – przyznał.
- Przez ostatnie dwa lata nie miałem życia. Moim zadaniem było uratowanie te j firmy, Chyba to osiągnąłem. Możemy być spokojni, że opracowany biznesplan zostanie zrealizowany i znajda się na to środki finansowe. A teraz pójdę wyspać się , porządnie. Żadnych więcej Saabów, tylko spać – dodał.
Firma matka podała, że list intencyjny z Chińczykami będzie ważny do 15 listopada, o ile Saab Automobile będzie mógł kontynuować reorganizację Chińskie e firmy przekażą 100 mln euro ratami, a ważnym elementem tej transakcji jest ich zobowiązanie zapewnienia długoterminowego finansowania Saaba.
Muller, którego firma Swan, wcześniej Spyker Cars, kupiła w styczniu 2010 r. Saaba od General Motors za 400 mln dolarów ratując go od bankructwa stwierdził teraz, że uzgodniona cena sprzedaży jest dobra – jeśli wziąć pod uwagę obecną sytuacje szwedzkiej firmy i fakt, że od 6 miesięcy nie wyprodukowała ani jednego samochodu.
Produkcja w Trollhaettan ustała praktycznie od kwietnia, bo kooperanci przestali przysyłać podzespoły, gdyż Saab nie miał pieniędzy na zapłacenie zaległych faktur. Załoga 3700 ludzi nie dostawała w terminie wypłat w ostatnich 4 miesiącach.
Po informacji o umowie z Chińczykami akcje Swan w Amsterdamie skoczyły o 32 proc. do 1,03 euro. Na mocy umowy z Pang Da i Youngmanem Saab podąży śladami innej szwedzkiej firmy samochodowej, Volvo, którą w sierpniu 2010 kupiła chińska Geely za 1,2 mld dolarów.