Eksperci Banku Światowego twierdzą, że śmierć jednej osoby na drodze to koszt rzędu 2,6 mln euro. Zdaniem Komisji Europejskiej – o 1 mln euro mniej. To wydatki na udzielenie pomocy, prace policji, pogotowia i te pieniądze, jakie nie wpłyną do budżetu państwa z tytułu podatków, które ofiara wypadku zapłaciłaby podczas swojego życia
Wydatki na odszkodowania i leczenie
Koszt budowy 1 km autostrady to 50–60 mln zł. W tym roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma na inwestycje w nowe drogi budżet w wysokości ok. 29 mld zł. Wypadki śmiertelne, jak podliczył Bank Światowy, mają Polskę kosztować ok. 11 mld zł rocznie. To tyle, ile kosztuje ok. 500 km autostrad.
Tylko PZU w ubiegłym roku wypłaciło z tytułu odszkodowań ponad 9 mld zł. Z Kolei Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że roczny koszt wypadków drogowych w Polsce to ok. 4 mld euro.
Zgodnie z prognozami Narodowego Funduszu Zdrowia koszty leczenia ofiar wypadków drogowych mają wynosić ok. 3 mld zł.
Tymczasem na poprawę bezpieczeństwa rząd wyda 2 mld 60 mln zł. Zgodnie z prognozami przyszłoroczny budżet na wydatki związane z poprawą bezpieczeństwa ma wynosić ok. 1,88 mld zł. I tym samym być o ok. 200 mln zł niższy niż tegoroczny. Ma być też o ok. 20 mln zł niższy niż ten z roku 2011.
– Za te pieniądze realizujemy m.in. prace związane z wymianą i naprawą nawierzchni dróg, budową i przebudową skrzyżowań, budujemy kładki dla pieszych, zatoki autobusowe, chodniki, trasy rowerowe, inwestujemy w bariery ochronne i sygnalizacje świetlne – wymienia Urszula Nelken, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Miliard oszczędności
Dzięki inwestycjom w infrastrukturę udało się zmniejszyć liczbę wypadków drogowych i ofiar śmiertelnych. W 2011 roku miało miejsce 366,5 tys. kolizji, o 11,9 proc. mniej niż w roku 2010.
W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2012 roku na polskich drogach krajowych zginęły 812 osoby, to o 209, czyli o 20 proc. mniej, niż w analogicznym okresie 2011 roku. – W tym samym czasie liczba wypadków zmniejszyła się o ponad 23 proc. – dodaje Urszula Nelken.
– Biorąc pod uwagę koszty wypadków drogowych przyjęte przez Komisję Europejską, tylko w latach 2009–2011 w wyniku ograniczenia liczby wypadków i ofiar można mówić o oszczędnościach finansowych rzędu 1 mld 120 mln zł – wylicza Urszula Nelken. Jak dodaje, na tę sumę składają się zaoszczędzone w okresie wymienionych trzech lat 521,7 mln zł z tytułu ograniczenia liczby zabitych, 572,4 mln zł z tytułu zmniejszenia liczby osób rannych i 26,7 mln zł w wyniku mniejszej liczby samych zdarzeń drogowych.
Koszty materialne i społeczne wypadków, które miały miejsce na Polskich drogach krajowych w latach 2007–2009, to ok. 10 mld zł. To i tak o ok. 5 proc. mniej niż w latach 2005–2007.
Uczymy się od Szwedów
W okresie od stycznia 2010 roku do sierpnia 2012 roku GDDKiA poniosła dodatkowe koszty związane z naprawą uszkodzonej w wyniku wypadków infrastruktury w wysokości ok. 59 mln zł. Ubezpieczyciel zwrócił jej zaledwie 32 mln zł. Przed dwoma laty GDDKiA podpisała umowę o współpracy w zakresie bezpieczeństwa ruchu ze swoim szwedzkim odpowiednikiem. Uczymy się od Szwedów, jak zmniejszyć liczbę ofiar śmiertelnych na drogach.
W 2008 roku w wypadkach samochodowych w Szwecji zginęło 397 osób. Szwedzi na poprawę bezpieczeństwa na drogach wydają rocznie ok. 400 mln zł (ok. 1 mld koron).
Szwedzi przyjęli politykę zero tolerancji – chcą, by co roku liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych spadała o ok. 20, by w 2025 roku w wypadku drogowym nie zginęła ani jedna osoba. Już mają najniższy wskaźnik śmiertelności na świecie.