Użytkownicy otrzymają nowe albo ulepszone baterie, jeśli pojemność obecnie używanych zmaleje poniżej 70 proc. początkowej.
Japońska firma odwzorowała ten program na własnym wprowadzonym w Europie, a także u konkurentowi. Prezes Tesla Motors, Elon Musk ogłosił kilka dni temu, ze jego firma zainwestuje 50-100 mln dolarów w stworzenie sieci punktów wymiany baterii.
Plan Nissana dotyczący USA zacznie się w I półroczu 2014, w trzy lata po sprzedaży pierwszych elektrycznych aut Leaf na tym rynku. Wszystkie nowe mają gwarancję na 5 lat i przebieg 60 tys. mil (100 tys. km) dotyczącą utraty mocy przez baterie. Nissan nie spodziewa się więc zmasowanego udziału w programie do czasu wygaśnięcia okresu gwarancji na już eksploatowane pojazdy. Gwarancja od usterek technicznych obwiązuje przez 8 lat i na przebieg 100 tys. mil (160 tys. km). Szczegóły planu na inne rynki zostaną ogłoszone później.
Leaf roku modelowego 2013 z pełnym obciążeniem ma zasięg 83 mil (133,5 km) wobec 73 (117,5 km) poprzedniego modelu - wynika z danych urzędu ochrony środowiska EPA.
Sprzedaż pojazdów elektrycznych rośnie, ale wolno. Do końca maja Nissan sprzedał 7614 sztuk, prawie o 200 proc. więcej niż rok temu. Hamulcem są obawy wielu konsumentów, że nie dojadą na miejsce na jednej pełnej baterii.
Po 5 miesiącach Tesla sprzedała 8850 aut Modelu S, M'bishi - 843 Mitsubishi i, Ford - 723 Focus Electric, Toyota - 364 RAV 4 EV, Honda - 83 Fit EV i Smart - 62 forTwo EV - wynika z danych Hybridcas.com.
Leafa często, porównują do Chevroleta Volta, ale oba pojazdy maja inne struktury baterii. Ponadto Leaf ma napęd wyłącznie elektryczny, a Volt jest autem hybrydowym plug-in, napędzanym silnikiem benzynowym, gdy bateria jest niemal na wyczerpaniu. Chevrolet sprzedał do końca maja 7157 Voltów