- Od marca telewizja zacznie nadawać w stanie materiały reklamowe ostrzegajcie, że osobom używającym marihuanę będą grozić takie same kary, jak zatrzymanym za prowadzenie po spożyciu alkoholu - poinformowała rzeczniczka stanowego ministerstwa transportu, Emily Wilfong.
W sklepach sprzedaży marihuany będą rozdawane ulotki i plakaty w ramach kampanii finansowanej przez krajowy urząd bezpieczeństwa transportu drogowego NHTSA - dodała.
W 2012 r. wyborcy ze stanów Waszyngton i Kolorado zaaprobowali w głosowaniu możliwość posiadania niewielkich ilości konopi indyjskich przez dorosłych, jakkolwiek środek ten jest nadal nielegalny zgodnie z prawem federalnym. Administracja ogłosiła w ubiegłym roku, że nie będzie ścigać użytkowników tego narkotyku w obu stanach, o ile będą przestrzegać przepisów obowiązujących w tych Stanach.
Pierwsze w USA 34 sklepów z ogólnodostępnym narkotykiem otwarto w Kolorado 1 stycznia. W ciągu pierwszego tygodnia ich liczba wzrosła do 50 i sprzedały ponad 100 tys. klientów "trawkę" za ponad 5 mln dolarów. W stanie Waszyngton sprzedaż zacznie się później w tym roku.
Specjaliści popierają działania władz ostrzegające kierowców przed skutkami jazdy po zażyciu narkotyku. Publiczne palenie go jest nadal nielegalne, podobnie jak posiadanie otwartych pojemników w pojazdach mechanicznych.
- Niektórzy myślą, że marihuana nie wpływa na jakość prowadzenia pojazdu, ale tak jest - wyjaśnia dyrektor stanowego biura bezpieczeństwa transportu, Darrell Lingk. - Marihuana osłabia czas reakcji, krótkoterminową pamięć, koordynację ruchów rąk i oczu, koncentrację i wyczucie czasu i odległości.
Parlament stanu zatwierdził ustawę o prowadzeniu pojazdów pod wpływem narkotyków, która ustaliła dopuszczalną normę 5 nanogramów na mililitr krwi zawartość tetrahydrokannabinolu, psychoaktywnego składnika marihuany. W jednostkach policji w całym stanie są eksperci od wykrywania narkotyków, którzy maja sprawdzać kierowców podejrzewanych o prowadzenie pojazdów pod wpływem substancji odurzających.