Ponad 6 mln zł na reklamę swojej marki Kinder w prasie, radiu i telewizji wydał od początku roku koncern Ferrero. Zdeklasował takie marki, jak Milka i Wedel. Jednak to te dwie ostatnie mogą się pochwalić najwyższą liczbą wzmianek w portalach i mediach społecznościowych – informuje Instytut Monitorowania Mediów. Wedel i Milka pod tym względem zdecydowanie zdeklasowały konkurentów.
Eksport szansą ?dla producentów
Polacy wciąż tną wydatki i rynek słodyczy rośnie powoli. Stosunkowo dużą dynamiką może się pochwalić tylko segment marek własnych, które dominują w dyskontach.
Trudna sytuacja na rynku krajowym sprawia, że dużą szansą dla producentów słodyczy może być eksport. Zresztą, niektóre koncerny już teraz gros swojej produkcji kierują za granicę. W tym gronie jest m.in. Ferrero, gdzie na eksport przypada ponad 70 proc. całkowitych przychodów. Nie powinno to jednak budzić zdziwienia, ponieważ Ferrero w Polsce jest oddziałem międzynarodowego koncernu.
Na drugim biegunie – jeśli chodzi o eksport – jest m.in. Wedel. Witold Ziobrowski, dyrektor zarządzający Lotte Wedel, na początku tego roku informował, że ok. 6 proc. produktów sprzedawanych jest za granicą. – Zamierzamy rozszerzyć eksport na nowe kraje – deklarował.
6 mld złotych jest wart krajowy rynek słodyczy, rocznie rośnie o kilka procent
Niski eksport jest też piętą achillesową Wawelu. W 2013 r. przychody tej spółki wzrosły do 595,6 mln zł – z 555,9 mln zł w 2012 r. Jednak eksport stanowił zaledwie kilka procent sprzedaży. – Tam tkwi duży, niewykorzystany potencjał – uważa Marcin Stebakow, dyrektor departamentu analiz DM Banku BPS.
Roszady w branży
Polski rynek słodyczy ma wartość ok. 6 mld zł i wciąż jest stosunkowo mocno rozdrobniony. Konsolidować chce go m.in. Colian (dawna Jutrzenka). Ma spore doświadczenie w tym zakresie. Warto chociażby wspomnieć, że pod koniec 2004 r. przejął od Nestle znaną markę Goplana. Do dziś ma ją w portfelu i konsekwentnie rozwija. Colian nie ukrywał, że miał też apetyt na Wedla, ale ostatecznie w 2010 r. wygrała oferta japońskiego koncernu Lotte.
Za to do portfela Coliana w ubiegłym roku wskoczyła inna firma – Solidarność, czołowy producent markowych pralin. Ten zakup nie wyczerpał jednak jego apetytu.
Na rynku mówi się, że jest on zainteresowany przejęciem Delecty i że już nawet złożył ofertę zakupu. Zarząd Coliana nie komentuje. Podobno wartość transakcji mogłaby sięgnąć 50 mln zł. Do ewentualnych planów zakupu Delecty przez Coliana eksperci podchodzą sceptycznie.
– Można odnieść wrażenie, że dąży on za wszelką cenę do osiągnięcia 1 mld zł rocznych przychodów i realizuje przejęcia, nie zważając na to, że mogą one zaszkodzić rentowności grupy – komentuje Marcin Stebakow.
Żelki kontra ?landrynki
Największymi segmentami rynku słodyczy są tabliczki czekoladowe i praliny. Jak informuje Colian, w ubiegłym roku największy wzrost wartościowo odnotowała przede wszystkim kategoria czekolad (6,7 proc.), a w dalszej kolejności żelki, praliny, ciastka bez czekolady oraz tzw. wafle impulsowe.
Głównym graczem we wspomnianej kategorii żelków jest koncern Haribo. Kilka dni temu poinformował, że to właśnie żelki stały się w Polsce największym segmentem cukierków paczkowanych. Wcześniej były to landrynki. Haribo podaje, że utrzymało pozycję lidera wśród markowych producentów żelków i że kontroluje 27,2 proc. krajowego rynku w ujęciu ilościowym oraz 28,6 procent w sprzedaży wartościowej (z wyłączeniem marek własnych).
W ujęciu ilościowym kategoria żelków w Polsce stanowi 32,6 proc. udziałów w segmencie cukierków paczkowanych, a wartościowo jest to 24,7 proc.
Koncern Haribo, powołując się na dane Nielsena (za grudzień 2012 – listopad 2013 wobec grudnia 2011 – listopada 2012), wskazuje, że segment żelków zanotował niemal 11-proc. wzrost sprzedaży wartościowej, czyli z 251,3 mln zł do nieco ponad 278 mln zł. – W 2013 r. Polacy zjedli o ok. 1143 ton więcej żelków niż w roku poprzednim – podaje Haribo.