Renault będzie zwiększał swoją obecność a Afryce stopniowo. W początkowej fazie fabryka w Oued Tlelat będzie wytwarzała 25 tys. nowych modeli Renault Symbol (w Polsce znany, jako Thalia) głównie z przeznaczeniem na rynek lokalny. Do 2019 r. docelowo z linii produkcyjnych ma zjeżdżać 75 tys. aut rocznie.
-Druga faza z produkcją 75 tys. aut rocznie jest rozpatrywana i będzie uwzględniać ściślejszą integrację z dostawcami – ujawniło Renault w oświadczeniu po inauguracji zakładu.
Algieria jest dla Renault dziesiątym, co do wielkości rynkiem zbytu. Wg koncernu są tam największym producentem samochodów z ponad 25 proc. udziałem.
Niemal połowę swoich samochodów Renault sprzedaje poza Europą.
W 2013 r. sprzedaż samochodów w Algierii osiągnęła 425 tys., co czyni ten kraj drugim największym rynkiem zbytu zaraz po RPA. W 2014 r. rynek nieco się skurczył, jednak do września sprzedano 265 tys. aut.
Tanie samochody i obecność na rynkach wschodzących pomogła Renault przetrwać sześcioletni okres spadków sprzedaży samochodów w Europie. Teraz jednak firma musi zmierzyć się ze słabnącą walutą i popytem na tych samych rynkach zagranicznych.
Koncern widzi potencjał do wzrostu w Algierii jednak zdaje sobie sprawę, że nie będzie łatwo. W kraju 70 proc. samochodów ma ponad 10 lat, a auto posiada 100 na 1000 mieszkańców. Dla porównania w Europie Zachodniej współczynnik ten wynosi 500.
W nowej fabryce Renault zatrudnił 126 osób (docelowo będzie 350).
Zgodnie z prawem uchwalonym w Algierii w 2009 r. firma zagraniczna posiada maksymalnie 49 proc. udziałów w przedsiębiorstwie. Reszta podzielona jest między Algeria's Societe Nationale des Vehicules Industriels i Narodowy Fundusz Inwestycyjny Algierii.