Nawet 6,6 proc., do 12,89 zł, taniały w środę przejściowo akcje Sygnity w reakcji na raport finansowy za I kwartał roku obrotowego, który zaczął się 1 października. W tym okresie informatyczna firma miała 144 mln zł przychodów wobec 148,1 mln zł rok wcześniej. Zysk brutto na sprzedaży zmalał do 25,7 mln zł z 30,2 mln zł. Zysk operacyjny spadł do 7 mln zł z 9,8 mln zł, a netto do 4,1 mln zł z 6,05 mln zł. Rentowność netto sięgnęła 2,9 proc. wobec 4,1 proc. przed rokiem. Na koniec grudnia 2014 r. grupa miała na kontach 97,5 mln zł gotówki. To efekt pozyskania kilka tygodni temu 40 mln zł ze sprzedaży obligacji. Środki z tego źródła posłużą jednak do wykupienia papierów (o nominale 40 mln zł), które zapadają w najbliższych tygodniach.

Mimo słabszych niż rok temu wyników przedstawiciele Sygnity uważają, że ostatni  kwartał był całkiem niezły. – Dziewiąty kwartał z rzędu wypracowaliśmy zysk netto – komentuje Janusz Guy, prezes Sygnity. Przyznaje równocześnie, że nie był to łatwy kwartał. Zwraca uwagę, że w sektorze publicznym ubywa kontraktów z uwagi na wygasanie pierwszej transzy środków unijnych. Dlatego udział tego segmentu w przychodach Sygnity spadł do 35 proc. z 44 proc. rok temu. – Lukę tę tylko częściowo udało się zapełnić większą sprzedażą do sektora użyteczności publicznej i bankowo-finansowego – mówi Guy. Przychody z sektora utilities wzrosły do 31 proc. z 22 proc., a z bankowo-finansowego do 26 proc. z 24 proc.

Najważniejszym projektem realizowanym przez spółkę w sektorze publicznym jest budowa systemu e-podatki (łączna wartość inwestycji to 232 mln zł). – W grudniu wystawiliśmy resortowi finansów kolejną fakturę. Mimo pewnych perturbacji kontrakt jest realizowany bez większych przeszkód, a klient akceptuje kolejne etapy wdrożenia – mówi prezes.

Portfel zamówień Sygnity na bieżący rok obrotowy ma wartość 347 mln zł. Przed rokiem było to 363 mln zł. Spadek to efekt gorszej kontraktacji w sektorze publicznym. Według prezesa poprawa w tym segmencie nastąpi, gdy uruchomione zostaną pieniądze z drugiej rundy dotacji unijnych.

Negatywnie na wyniki spółki w kolejnych kwartałach mogą wpływać kary, które na Sygnity nałożyło na początku tego roku dwóch klientów. W styczniu spółka odstąpiła od umowy z PAŻP (za 14,6 mln zł) na wdrożenie systemu ERP z uwagi na „brak współpracy z klientem". Partner nie przyjął tej decyzji i nałożył na firmę prawie 4,5 mln zł kary. Sygnity się z nią nie zgadza. Firma jest przygotowana, że będzie dochodziła swoich racji w sądzie.

Drugi projekt dotyczy rozbudowy infrastruktury teleinformatycznej Centrum Przetwarzania Danych. Jego wartość to 23,9 mln zł netto. Większość kontraktu realizował podwykonawca i to z jego winy, jak twierdzą przedstawiciele spółki, powstały opóźnienia. Z tego tytułu zamawiający nałożył na Sygnity 3,6 mln zł kary. Spółka będzie chciała odzyskać te pieniądze od podwykonawcy.