Gość przyznał, że banki mogą zaoferować bardzo dużo polskim eksporterom. - Polski system finansowania został tak ukształtowany, żeby banki komercyjne czy uniwersalne dostarczały finansowania dla polskich eksporterów - tłumaczył Stolarczyk.

- Bank Gospodarstwa Krajowego jest bankiem specyficznym. Pekao może z nim współpracować i uzupełniać ofertę. W wielu transakcjach prawdopodobnie będziemy występowali razem – dodał.

Gość zaznaczył, że Pekao SA jest liderem w niektórych obszarach finansowania eksportu, głównie krótkoterminowego. - Chcemy dołączyć do oferty finansowanie długoterminowe, niezwykle istotne, kiedy Polacy podbijają zagraniczne rynki – mówił.

- Chcemy wspierać wszystkie sektory i wszystkie segmenty. Mamy szeroki wachlarz produktów i możemy proponować optymalne rozwiązania dla danego eksportera – dodał.

Stolarczyk ocenił, że obecnie banki komercyjne mają bardzo ograniczoną geograficznie ofertę.

- Polscy przedsiębiorcy szukają nowych rynków i skutecznie je zdobywają. W ostatnim roku zaczęli realizować kontrakty na rynkach odległej Azji czy Ameryki Południowej. Coraz większą aktywność widzimy również na rynkach afrykańskich – wyliczał.

- W zeszłym roku eksport przekroczył 200 mld euro. Polskie firmy nie eksportują już tylko w ramach Unii Europejskiej, ale cały czas pojawiają się nowe kraje – dodał.

Podkreślił, że polski eksporter musi mieć wsparcie dużego banku, aby skutecznie podbijać zagraniczne rynki.

Stolarczyk wyjaśnił, że firmy szukają nowych kierunków eksportu, bo rynek Unii Europejskiej jest dość nasycony.

- Rynki egzotyczne są bardziej chłonne i długookresowo charakteryzują się wyższym tempem rozwoju. Popyt płynący z tych rynków będzie relatywnie wyższy niż z krajów, w których jesteśmy dzisiaj obecni. Drugi powód to dywersyfikacja ryzyka. Po trzecie rynki egzotyczne charakteryzują się wyższą marżowością. Można tam więcej zarobić – wyliczył.