Z tego artykułu dowiesz się:
- Co sprawia, że Polacy, decydując się na kredyt, coraz częściej kierują się zasadą „teraz albo nigdy”.
- Dlaczego kredyty o stałym oprocentowaniu zdominowały rynek i jakie doświadczenia kredytobiorców za tym stoją.
- Które bariery finansowe najczęściej powstrzymują Polaków przed zakupem nieruchomości na kredyt.
- Jak zmienił się proces poszukiwania finansowania i jaką rolę odgrywają w nim dziś oddziały banków.
Polacy masowo wybierają „bezpieczne” oprocentowanie – wynika z zaprezentowanego we wtorek raportu „Najważniejsza decyzja finansowa. Jak Polacy wybierają kredyt hipoteczny”, przygotowanego na zlecenie Otodom. Ponad połowa badanych ma bowiem hipotekę z okresowo stałym oprocentowaniem, a kolejne 22 proc. zdecydowało się na stałą stopę obowiązującą dłużej niż pięć lat. Tradycyjne kredyty ze zmiennym oprocentowaniem, opartym na wskaźniku WIBOR, wybiera jedynie 22 proc. badanych.
Dlaczego Polacy wybierają kredyty ze stałym oprocentowaniem
– To wyraźna zmiana na rynku – komentował Maciej Kietliński, ekspert ds. ekonomicznych Otodom. – Nie bierze się ona znikąd. To przede wszystkim reakcja na doświadczenia ostatnich lat – wyjaśniał. Eksperci przypominają okres gwałtownych podwyżek stóp procentowych po pandemii. W latach 2021–2022 rata kredytu hipotecznego ze zmiennym oprocentowaniem w wielu przypadkach wzrosła nawet dwukrotnie. W pamięci części kredytobiorców pozostają także doświadczenia posiadaczy kredytów frankowych, których obsługa znacząco podrożała wskutek silnego umocnienia szwajcarskiej waluty.
Czytaj więcej
Polacy nie rwą się do zakupu mieszkań. Tylko 24 proc. uważa, że to dobry czas na transakcję. 39 proc. badanych ocenia, że warto dziś nieruchomość s...
– Obecnie sytuacja też jest niepewna. W ostatnich miesiącach przyzwyczailiśmy się do obniżek stóp procentowych, jednak ze względu na zmienną sytuację geopolityczną oraz ryzyka inflacyjne cykl luzowania polityki pieniężnej może wyhamować – ocenił Kietliński. – Zgodnie z sygnałami płynącymi z Rady Polityki Pieniężnej należy raczej nastawiać się na okres stabilizacji stóp, a w przypadku niekorzystnego rozwoju inflacji nie można wykluczyć nawet pojedynczych podwyżek jeszcze w tym roku – dodał.
Rosnące ceny mieszkań a decyzja o kredycie
Choć Polacy starają się ograniczać ryzyko związane z oprocentowaniem kredytu, równie silnie odczuwają presję czasu. Z badania Otodom wynika, że obecnie głównym impulsem do zakupu mieszkania na kredyt – wskazywanym przez ponad 60 proc. respondentów – są obawy przed dalszym wzrostem cen nieruchomości. Dopiero na kolejnych miejscach znalazły się powiększenie rodziny (33 proc.) oraz wzrost dochodów (26 proc.). Dla równowagi trzeba zaznaczyć, że o ile od momentu pojawienia się pierwszej myśli o zakupie mieszkania do złożenia wniosku kredytowego mija zazwyczaj od kilku miesięcy do nawet roku, to obecnie strach przed drożyzną może być dominujący.
Czytaj więcej
Biuro Informacji Kredytowej spodziewa się stabilizacji popytu na pożyczki na cele mieszkaniowe. Około 30 proc. wartości to refinansowanie – zastępo...
– Mechanizm „teraz albo nigdy” zidentyfikowany w raporcie to nie slogan, lecz mierzalna siła napędowa współczesnego rynku mieszkaniowego – komentowała Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku Otodom. Jak wskazała, pod koniec maja na siedmiu największych rynkach mieszkaniowych w Polsce status „zarezerwowane” miało 7,1 tys. lokali – najwięcej od dwóch lat. Podobny poziom obserwowano w 2023 r., gdy sprzedaż napędzał program Bezpieczny Kredyt 2 proc. Tym razem za zwiększoną aktywność odpowiada jednak przede wszystkim popyt organiczny.
– Odkładanie zakupu wielu osobom zaczyna kojarzyć się z ryzykiem trwałego wykluczenia z rynku mieszkaniowego – podkreśla Kuniewicz.
Czytaj więcej
Niektóre powody, dla których wciąż tak trudno chronić dzieci przed wykorzystującymi je seksualnie dorosłymi, mogą wręcz szokować. Jeden z moich roz...
Dlaczego rezygnujemy z kredytu? Decydują finanse
– Strach przed rosnącymi cenami jako główny motor decyzji kredytowej to sygnał, że decyzja o potrzebach mieszkaniowych schodzi na drugi plan, a coraz częściej zaczynamy mówić raczej o wyścigu z czasem – zaznaczył też Paweł Jarząbek, menedżer ds. badań rynku i analiz Otodom. Tym bardziej, że rzeczywiście w większości największych miast Polski ceny nieruchomości rok do roku nadal rosną, zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym. A to oznacza, że dostępność cenowa staje się coraz większą barierą dla marzących o własnym mieszkaniu.
Potwierdzają to wyniki raportu – niemal co piąty badany (18,4 proc.) poważnie rozważał zaciągnięcie kredytu hipotecznego, jednak ostatecznie z niego zrezygnował. Co ważne, cztery najczęstsze przyczyny rezygnacji, odpowiadające łącznie za 80 proc. wskazań, były wyłącznie finansowe. Chodzi tu o zbyt wysokie raty w relacji do dochodów, niewystarczającą zdolność kredytową, brak odpowiedniego wkładu własnego oraz wzrost cen mieszkań ponad możliwości nabywców. Wśród osób, które zrezygnowały z kredytu, aż 41 proc. osiąga miesięczne dochody nieprzekraczające 6 tys. zł netto.
Czytaj więcej:
Ofert mieszkań – i nowych, i używanych, jest pod dostatkiem. Nabywcy nie spieszą się z zakupami. To dobry czas na rozmowy o cenie. W długim termini...
Pro
Analizy Otodom wskazują również, że droga do kredytu coraz rzadziej rozpoczyna się w oddziale banku. Na początku procesu potencjalni kredytobiorcy najczęściej korzystają z wyszukiwarek internetowych (79 proc.) oraz porównywarek ofert (71 proc.), a dopiero później kontaktują się z doradcą finansowym lub pośrednikiem. Już co czwarty badany spędza zaś od 16 do 40 godzin wyłącznie na samodzielnym analizowaniu i porównywaniu ofert.