W I połowie 2026 r. wartość inwestycji w nieruchomości komercyjne w całej Europie wyniosła 116 mld euro (blisko 500 mld zł), o 10 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z szacunków firmy doradczej CBRE. 47 proc., czyli prawie 55 mld euro, przypadło na trzy największe rynki. Wielka Brytania przyciągnęła 26,5 mld euro, Niemcy 16,2 mld euro, a Hiszpania 12 mld. Dla porównania polski wynik to 3 mld euro.
W samym II kwartale wartość inwestycji w Europie wyniosła 59 mld euro – to najmocniejszy II kwartał od 2022 r. Niemniej również o 8 proc. gorszy od średniej z 10 lat.
Czytaj więcej:
Ponad miliard złotych ulokował już w tym roku w biurowcach rodzimy kapitał. Zamożni Polacy dostrzegli możliwości dywersyfikacji majątku. Nie ma jed...
Pro
Sektor mieszkaniowy hitem inwestycyjnym kolejny kwartał z rzędu
Eksperci CBRE podkreślają, że utrzymujący się konflikt na Bliskim Wschodzie nadal negatywnie wpływa na perspektywy rynku inwestycyjnego w Europie, choć wartość transakcji w 2025 r. ostatecznie przewyższyła oczekiwania mimo podobnej niepewności. Obecne trendy wskazują, że inwestorzy będą nadal koncentrować się na aktywach zapewniających ochronę przed inflacją oraz wysokie, stabilne dochody, zwłaszcza w sektorach ochrony zdrowia i nieruchomości mieszkaniowych. Ożywienie na całym rynku będzie nadal postępować stopniowo, jednak obecna dynamika powinna utrzymać się w II połowie 2026 r. i w 2027 r.
– I połowa 2026 r. przyniosła wyraźne ożywienie na europejskim rynku inwestycji w nieruchomości komercyjne, mimo utrzymujących się wyzwań makroekonomicznych, presji inflacji oraz mniej jednoznacznych oczekiwań dotyczących poziomu stóp procentowych. Pokazuje to, że popyt jest rozłożony zarówno między różnymi sektorami, jak i rynkami, ponieważ nieruchomości oferują inwestorom zarówno stabilne dochody, jak i korzyści wynikające z dywersyfikacji portfela – powiedział Tasos Vezyridis, szef działu badań na Europę w CBRE.
Według szacunków CBRE, najwięcej kapitału w II kwartale inwestorzy ulokowali w Wielkiej Brytanii (11,8 mld euro), Niemczech (7,5 mld), Szwecji (7,3 mld), Francji (5,9 mld) i Hiszpanii (5,6 mld). Europejski kapitał odpowiadał za 54 proc. wartości transakcji.
Na pierwszym miejscu znalazł się sektor living, czyli mieszkania na wynajem (PRS) i prywatne akademiki (PBSA) – tu popłynęło 15 mld euro. Biura i nieruchomości logistyczno-przemysłowe przyciągnęły po 11,4 mld euro. W obiektach handlowych inwestorzy ulokowali 9,5 mld euro, w hotelach 6,6 mld, a w nieruchomościach związanych z ochroną zdrowia 1,1 mld.
W całej I połowie 2026 r. na czele listy był również dział living (trzeci kwartał z rzędu) z wynikiem 29,9 mld euro, o 17 proc. więcej niż rok wcześniej. W biurowcach ulokowano 22,6 mld euro, o 13 proc. więcej niż rok wcześniej. Magazyny przyciągnęły 19,2 mld euro, handel 18,1 mld, a hotele 11,8 mld.
Czytaj więcej
Zamknięty fundusz inwestycyjny Ipopemy i NASA Capital kupił kompleks biurowy Jerozolimskie Business Park za 30 mln euro. Polski portfel ma docelowo...
Inwestorzy opóźniają decyzje, ale fundamenty rynku nieruchomości są dobre
Z kolei eksperci Savills oszacowali wartość transakcji w II kwartale na 53 mld euro, a w całym I półroczu na 103 mld euro, o 3 proc. więcej niż rok wcześniej. Konflikt na Bliskim Wschodzie nie pozostał bez wpływu na nastroje inwestorów, niemniej Savills zakłada wzrost rynku w całym roku i w najbliższych latach. W całym roku prognozowana wartość inwestycji w Europie to 250 mld euro, czyli o 11 proc. więcej niż rok wcześniej. W latach 2027-2028 zakładana jest dynamika rzędu 17-18 proc. Prognoza na 2028 r. mówi już o 350 mld euro, co będzie ustępować jedynie rekordowemu wynikowi z 2021 r.
Eksperci Savillsa podkreślają, że eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie przerwała oczekiwane ożywienie aktywności inwestycyjnej na europejskim rynku nieruchomości komercyjnych. Wyższe ceny energii, ponowne obawy o inflację oraz większa niepewność dotycząca perspektyw stóp procentowych skłoniły inwestorów do bardziej ostrożnego lokowania kapitału. 45-proc. udział kapitału spoza Europy w wartości transakcji to poziom wyraźnie niższy na tle historycznych danych. W obecnych uwarunkowaniach geopolitycznych nie jest to zaskoczeniem. Inwestorzy spoza Europy, zwłaszcza ze Stanów Zjednoczonych, Kanady i Singapuru, ograniczyli aktywność, ponieważ większa niepewność dotycząca inflacji, kosztów finansowania oraz światowych ryzyk politycznych wydłużyła proces podejmowania decyzji.
Kluczowe jest jednak to, że napięcia geopolityczne opóźniły podejmowanie decyzji inwestycyjnych, ale nie zmieniły fundamentów rynku. Inwestorzy nadal koncentrują się na aktywach zapewniających stabilne dochody oraz długoterminowy wzrost wartości wynikający z trwałych trendów strukturalnych.
Chociaż w półroczu w skali kontynentu odnotowano 3-proc. wzrost wartości inwestycji rok do roku, to w poszczególnych krajach dynamika była bardzo różna. Nieco ponad połowa z dwudziestu monitorowanych przez Savills rynków zanotowała wzrost. To świadczy o tym, że ogólny wynik został ograniczony przez słabość niewielkiej liczby rynków, a nie przez powszechną ostrożność inwestorów. Kapitał nadal napływa przede wszystkim tam, gdzie wyceny, perspektywy gospodarcze oraz sytuacja na rynku najmu pozostają korzystne.
Czytaj więcej
W I półroczu w nieruchomości komercyjne w sześciu krajach Europy Środkowo-Wschodniej zainwestowano 5,8 mld euro, z czego 3 mld w Polsce. Colliers s...
Polska wyróżniła się dynamiką wzrostu. 3 mld euro napłynęło na nasz rynek nieruchomości
Aleksandra Mazzini, szefowa działu inwestycyjnego w Savills Polska podkreśla, że w I półroczu dynamiką wyróżniły się Polska i Finlandia, gdzie wartość inwestycji rok do roku niemal się podwoiła.
– Wynik Polski, gdzie aktywność inwestycyjna wzrosła o 95 proc., potwierdza, że nasz rynek ponownie znajduje się na radarze inwestorów. Widzimy wyraźnie większą gotowość do podejmowania decyzji inwestycyjnych, szczególnie w przypadku aktywów o wysokiej jakości i stabilnych fundamentach dochodów. Mimo utrzymującej się selektywności kapitału, poprawa nastrojów rynkowych i dostępności finansowania tworzy korzystniejsze warunki do zawierania transakcji niż jeszcze rok temu – mówi Aleksandra Mazzini.
Inwestorzy nadal koncentrują się przede wszystkim na sektorach o stabilnych fundamentach najmu i relatywnie niskiej wrażliwości na wahania koniunktury. Segment mieszkaniowy, obejmujący m.in. budynki wielorodzinne, prywatne akademiki, domy opieki oraz mieszkania dla seniorów, odpowiada obecnie za blisko 30 proc. całkowitej wartości inwestycji w Europie.
Zdaniem ekspertów Savillsa, mimo słabszego I półrocza, średnioterminowe perspektywy pozostają korzystne, przede wszystkim dlatego, że część transakcji została opóźniona, ale nadal znajduje się w przygotowaniu. Ostatnie spowolnienie powinno raczej opóźnić ożywienie rynku niż je zahamować.
Kapitał pozostaje dostępny, jednak tempo jego lokowania będzie prawdopodobnie bardziej umiarkowane, ponieważ inwestorzy oczekują większej klarowności sytuacji geopolitycznej. Silne fundamenty rynku najmu, ograniczona podaż oraz utrzymujący się wzrost dochodów z nieruchomości nadal wspierają atrakcyjność inwestycji, zwłaszcza w sektorze mieszkaniowym oraz innych klasach aktywów korzystających z długoterminowych trendów strukturalnych. O ile sytuacja geopolityczna nie ulegnie istotnemu pogorszeniu, aktywność inwestycyjna powinna ponownie przyspieszyć w drugiej połowie roku wraz z finalizacją transakcji, które obecnie znajdują się w fazie negocjacji.