Monika Szlosek: Private banking jest w momencie transformacji

- Bank powinien umieć się zaopiekować tradycyjną i dynamiczną grupą klientów - mówi Monika Szlosek, Dyrektor Departamentu Produktów Inwestycyjnych i Private Banking, VeloBank.

Publikacja: 11.06.2024 12:43

Monika Szlosek, Dyrektor Departamentu Produktów Inwestycyjnych i Private Banking, VeloBank

Monika Szlosek, Dyrektor Departamentu Produktów Inwestycyjnych i Private Banking, VeloBank

Foto: EKF

Materiał powstał we współpracy z VeloBank

Ile trzeba mieć pieniędzy, żeby skorzystać z private bankingu?

Przyjęty próg wejścia do segmentu private banking na polskim rynku to 1 mln zł. W VeloBank mamy ten poziom ustawiony od kwoty 0,5 mln zł. Poniżej banki segmentują klientów na affluent i detalicznych. Progi wejścia do tych segmentów też są zróżnicowane w zależności od banku.

Ostatnie lata to okres dynamicznego wzrostu płac, więc można zakładać, że Polacy się wzbogacili. Widać to w liczbie klientów private banking?

Widać bardzo dynamiczne wzrosty. Obserwujemy private banking dwóch prędkości. Po pierwsze są tradycyjni klienci private banking, których znamy od 2-3 dekad. Cenią sobie relacje z doradcą i spotkania twarzą w twarz. Z drugiej strony bardzo często są dzieci tych klientów, które dziedziczą majątki w procesie sukcesji lub są na wysokodochodowych kontraktach. To bardzo dynamiczni, niezależni ludzie, którzy cenią sobie szerokie spektrum ekspertów i dostęp wielokanałowy, niezależny od miejsca i czasu. Private banking jest dzisiaj bardzo różnorodny. Jesteśmy w momencie transformacji tego segmentu. Bank powinien mieć na tyle zróżnicowane modele biznesowe i obsługi, żeby zaopiekować pierwszą i drugą grupę klientów.

Jakich produktów oczekują dziś klienci private bankingu?

Paradoksalnie, nie tylko bankowych. Oczywiście reprezentujemy bank, więc mamy pełne spektrum produktów i rozwiązań bankowych. Natomiast relacja z klientem, to wychodzenie poza to spektrum. To rozwiązania ze strefy rynku kapitałowego, produkty inwestycyjne, usługa sukcesji, wsparcia podatkowego czy ubezpieczenia szyte pod klientów private banking.

Na to nakładamy perspektywę kanałów dostępu. Szczególnie dynamiczna grupa oczekuje dostępu do usług i doradcy z poziomu każdego kanału dostępu. Chodzi o aplikację mobilną, platformę internetową, kontakt przez wideo. Omnikanałowy dostęp odgrywa kluczową rolę w aspekcie usług, produktów i całościowej oferty.

Ostatnie lata, kiedy widzieliśmy wysoką inflację w Polsce, pokazały przesuwanie się klientów w kierunku bardziej agresywnych produktów?

Nie obserwujemy takich przesunięć. Tradycyjni klienci cenią sobie bezpieczeństwo swojego majątku budowanego przez lata. Nowe pokolenie jest dużo bardziej otwarte na ryzyko. Szukają rozwiązań, które są w trendzie. Pytają już nawet o rozwiązania związane ze sztuczną inteligencją. Mamy dwie grupy klientów. Pierwsza ceni lokaty i bezpieczne inwestowanie. Młodsze pokolenie private banking poszukuje rozwiązań inwestycyjnych w trendach.

Rynek nieruchomości to miejsce, gdzie bogaci klienci banków są obecni?

Tak. Nieruchomości zawsze były, są i pewnie będą w centrum zainteresowań klientów private banking. Klienci bardzo często posiadają majątek w postaci nieruchomości, ruchomości, firm czy spółek. Wycena całości majątku to wyzwanie dla banków. Nieruchomości są jednym z kluczowych aktywów klientów, chociaż cenią sobie też dostęp do płynnej części swojego portfela. Na wszystkie komponenty jest miejsce w klasycznym portfelu klienta private banking.

Jest też tam miejsce na produkty emerytalne? Zwracają uwagę z czego będą żyć w przyszłości?

Tak i nie. Młodsi nie myślą o tym, że będą przechodzić na emeryturę, żyją tu i teraz. Ich rodzice często zwracają uwagę na aspekt przejścia w kolejny etap życia. Wszystko zależy od wieku klienta.

Usługi concierge są ciągle obecne?

Częściowo tak, ale jest to mało popularne. Banki swojego czasu prześcigały się w pokazywaniu jak szeroką mają tę usługę. Dzisiaj concierge to szereg usług dodanych, niezależnie od oferty konta czy karty kredytowej. Taką usługę można mieć na jedno kliknięcie w aplikacji mobilnej. Concierge przechodzi na pojedyncze usługi, które są dostępne pod ręką.

W produktach inwestycyjnych klienci patrzą na polską giełdę czy spoglądają na Zachód?

Nasi doradcy rozmawiają o pełnej dywersyfikacji, więc patrzymy globalnie na cały świat. Na te regiony, które dzisiaj mogą dać zwrot z inwestycji. Portfel jest zdywersyfikowany pod kątem geografii.

Co sztuczna inteligencja może zaoferować w korzystaniu z usług bankowych?

To aspekt nie tylko rozwiązań inwestycyjnych, o które pytają młodsi klienci. Są też aspekty, które możemy wykorzystać w banku do relacji z klientem, zoptymalizowania procesu dokumentacji czy wprowadzania transakcji. Chcemy, żeby wszystkie aspekty związane z dokumentacją były na jedno kliknięcie, nieodczuwalne dla klienta. Najważniejszy jest czas i człowiek, z którym się spotykamy. Chcemy się skoncentrować na kliencie, a resztą powinna zająć się sztuczna inteligencja. Wtedy doradca klienta będzie miał komfort rozmowy.

Jak dziś wygląda walka o bogatszego klienta? Ile się pracuje, żeby ktoś zmienił bank?

Obecnie klienci nie są związani z jednym bankiem. Nie ma już banku pierwszego wyboru. Klienci często mają relację z 2-3 bankami z różnych względów. Dzięki temu poziom jakości dynamicznie postępuje.

~notował Grzegorz Balawender

Materiał powstał we współpracy z VeloBank

Materiał powstał we współpracy z VeloBank

Ile trzeba mieć pieniędzy, żeby skorzystać z private bankingu?

Pozostało 98% artykułu
Banki
Frankowicze górą. Z kim zwykle wygrywają?
Banki
Amerykański bank zwolnił pracowników, którzy udawali, że pracują
Banki
KNF wydał zgodę. Największy polski bank ma prezesa
Banki
Patryk Nowakowski: W Polsce jest olbrzymia konkurencja między bankami
Akcje Specjalne
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Banki
Jakie wyzwania stoją przed sektorem bankowym? Lista jest długa
Banki
Mariusz Łuczak: Hipoteka przez internet? To będzie możliwe