Reklama

Bank Japonii zamieszał na rynkach. Wyprzedaż w Tokio

Japoński bank centralny zmodyfikował swoją politykę kontroli krzywej rentowności obligacji. Umocnił w ten sposób jena i sprowokował wyprzedaż na giełdzie w Tokio.
Prezes Banku Japonii ostrzega, że Japonii znów grozi deflacja

Prezes Banku Japonii ostrzega, że Japonii znów grozi deflacja

Foto: Bloomberg

Nikkei 225, główny indeks giełdy w Tokio, tracił podczas piątkowej sesji nawet ponad 2 proc. Zamknął się jednak tylko 0,4 proc. na minusie. Jen zyskiwał natomiast 0,5 proc. wobec dolara. Za 1 USD płacono w piątek rano nawet 138,2 jenów. W ciągu tego tygodnia, japońska waluta zyskała prawie 2 proc. wobec amerykańskiej. 

Powodem tych ruchów na rynku była decyzja Banku Japonii o zmodyfikowaniu polityki kontroli krzywej rentowności obligacji. Co prawda postanowił on, że rentowność papierów dziesięcioletnich będzie mogła nadal poruszać się w przedziale od minus 0,5 proc. do plus 0,5 proc., ale w ramach jednego ze swoich mechanizmów będzie kupował te obligacje z rentownością wynoszącą 1 proc. Inwestorzy uznali to, za faktyczne poszerzenie pasma wahań rentowności tego długu.

Czytaj więcej

Kurs jena testuje cierpliwość rządu w Tokio i Banku Japonii

Bank Japonii obiecał również, że politykę kontroli krzywej rentowności będzie prowadził "z większą elastycznością w kwestii górnego i dolnego przedziału" oraz, że będzie przedziały te traktował bardziej jako wartości referencyjne, a nie "sztywne limity w swoich operacjach".

- Pod względem praktycznym ta "elastyczność" w języku Banku Japonii jest podobna do tej z końcówki 2022 r., gdy powiększono pasmo  wahań rentowności japońskich obligacji dziesięcioletnich z +/- 25 pb do +/- 50 pb. Ta "elastyczność" oznacza więc pewną formę zacieśniania polityki pieniężnej - twierdzi Stephen Halmarick, główny ekonomista Commonwealth Bank of Australia.

Reklama
Reklama

To pierwsza większa zmiana w polityce Banku Japonii, odkąd w kwietniu jego prezesem został Kazuo Ueda. Główna stopa procentowa japońskiego banku centralnego pozostała jednak na poziomie minus 0,1 proc.

Banki
Polski SAFE 0 proc. Glapiński: rozwiązanie da kilkadziesiąt miliardów złotych co roku
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Banki
Złoty stabilizator polskiej gospodarki. „Powinniśmy zwiększać jego zasoby”
Banki
NBP luzuje politykę. RPP obniża stopy mimo wojny na Bliskim Wschodzie
Banki
Prezes EBI: Europa musi zakończyć zależność od producentów ropy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama