Reklama

Brytyjskie banki w fałszywym świetle przedstawiły skutki surowszych regulacji

Czołowym graczom na brytyjskim rynku udało się przekonać władze, że kroki mające zapewnić bezpieczeństwo systemu finansowego zaszkodzą wzrostowi, co według Roberta Jenkinsa, byłego członka Komitetu Banku Anglii (FPC) zajmującego się polityką finansową, jest nieprawdziwe.
Brytyjskie banki w fałszywym świetle przedstawiły skutki surowszych regulacji

Foto: Bloomberg

- Obawiam się, że banki wykiwały rząd sprawiając , iż uwierzył, że społeczeństwo musi dokonać wyboru między bezpieczeństwem a wzrostem, miedzy bezpieczniejszymi bankami a wartością akcjonariuszy banków, bezpieczniejszą finansową  strukturą a konkurencyjnym londyńskim City - zwraca uwagę Jenkins, którego zdaniem wszystkie te wybory są fałszywe.

Wcześniej na ten temat wypowiadał się Mervyn King, były prezes Banku Anglii, krytykując zabiegi podejmowane przez banki celem osłabienia regulacji.

Jenkins zaczął pracować w FPC w 2011, kiedy zmieniano regulacje finansowe i instytucja ta miała charakter tymczasowy. Reprezentował twarde stanowisko wobec banków, oskarżał je o nieuczciwy lobbing i przedstawianie w fałszywym świetle m. in. skutków nowych reguł kapitałowych.  Kanclerz skarbu George Osborne nie mianował Jenkinsa na kolejną kadencję, kiedy FPC w tym roku uzyskał oficjalne potwierdzenie swojego statusu.

Jenkins twierdzi, że rząd popełnił błąd nie forsując  surowszych reguł kapitałowych niż rekomendowane przez Komitet Bazylejski. To tragiczne i smutne - uważa były pracownik FPC. Jego zdaniem w okresie finansowej niestabilności inwestorzy i właściciele depozytów szybciej będą wycofywać pieniądze z banków mających niskie kapitały.

Bazylea pozwala, aby banki trzymały minimum 3 proc. kapitału w relacji do aktywów na zaabsorbowanie strat podczas gdy brytyjska niezależna komisja bankowa oraz parlamentarna komisja standardów bankowych zalecają 4 proc. Osborne jak dotąd nie upoważnił FPC do podniesienia wymogów kapitałowych.

Reklama
Reklama

Według Jenkinsa, który pracował w Citibanku i Credit Suisse, najlepszym przykładem nadmiernego  uzależnienia od pożyczonych pieniędzy jest Barclays, którego bilans  jest prawie taki jak brytyjski produkt krajowy brutto, a jego zabezpieczenie kapitałowe wynosi zaledwie 2,5 proc. Krokiem we właściwym kierunku, zdaniem Jenkinsa, są propozycje amerykańskie zmierzające do narzucenia bankom minimalnego poziomu kapitału w wysokości 5 proc.

Banki
Czy banki kupują za dużo rządowego długu? Nadzór przygląda się sytuacji
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Banki
Wielka awaria w PKO BP. Klienci nie mają dostępu do swoich kont
Banki
Szef Erste o przejęciu Santander BP: Dla nas to kamień milowy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Banki
Kredyt wraca do gry. Ożywienie na rynku w 2026 roku
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama