Z bankowości mobilnej korzysta obecnie około 3,5 mln Polaków, a do 2020 roku liczba ta wyniesie około 13 mln, co przekłada się na prawie połowę aktywnych użytkowników usług bankowych – prognozują eksperci firmy Accenture.

Użytkowników szybko przybywa

Już teraz szybko przybywa takich klientów w bankach, które mocno postawiły na bankowość w komórce.

mBank w trzecim kwartale 2014 r. miał już blisko 811 tys. użytkowników bankowości mobilnej  korzystających zarówno z aplikacji, jak i wersji lajt. – Wzrost wynosi około 12 proc. w ujęciu rocznym. Jednak, biorąc pod uwagę fakt, że nasza nowa aplikacja instalowana jest dwa razy chętniej niż poprzednie wersje, spodziewamy się coraz większej liczby użytkowników – mówi Robert Hibner, wicedyrektor departamentu marketingu bankowości detalicznej w mBanku.

Jego zdaniem bankowość mobilna będzie coraz powszechniejsza i będzie funkcjonować jako pełnoprawny kanał dostępu do banku. – Innymi słowy historia „banku w komputerze" powinna powtórzyć się dla „banku w komórce" – dodaje Hibner.

Główne narzędzie

W ING Banku Śląskim aplikacje pobrano już 720 tys. razy  – To pokazuje, że bankowość mobilna przestała być nowinką technologiczną i stała się powszechnym sposobem kontaktu z bankiem. Potwierdzeniem na to jest dwuipółkrotny wzrost liczby logowań i trzykrotny wzrost liczby przelewów wykonywanych za jej pośrednictwem na przestrzeni ostatniego roku – tłumaczy Szymon Mitoraj, dyrektor departamentu bankowości internetowej i mobilnej w ING Banku Śląskim.

Prognozy pokazują, że w Polsce do 2020 roku klienci banków będą częściej dokonywali przelewów za pomocą smartfonów niż z wykorzystaniem „tradycyjnej" bankowości internetowej. – Na przykładach krajów zachodnich, np. Holandii, widzimy, że już dziś wykonuje się więcej operacji za pomocą telefonu niż komputera – dodaje Mitoraj.

Choć na razie kontakt z bankiem przy użyciu smartfona jest uzupełnieniem dla bankowości internetowej, to w przyszłości będzie to główny sposób  obsługi rachunków.

Autopromocja
BLACK WEEKEND

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

– Kanał mobilny stanie się w przyszłości dominującym. Wraz z rozwojem technologii rozwiną się możliwości płatności mobilnych i bankowość mobilna stanie się centralnym elementem każdego zakupu dokonanego zarówno tradycyjnie, jak i online – poprzez płatność wykonaną za pomocą zbliżenia telefonu, skanowanie kodu QR, utworzenie kodu lub innego bezpiecznego sposobu – uważa Ricardo Campos, dyrektor departamentu bankowości elektronicznej  Banku Millennium.

Campos tłumaczy, że klientom zależy, by w czasie rzeczywistym móc dokonać płatności za zakup albo mieć natychmiastowy dostęp do informacji umożliwiającej podejmowanie decyzji finansowych. – Nawet jeśli telefon nie będzie w stanie dostarczyć takich informacji, bezpośredni dostęp do pracownika banku poprzez czat lub wideo pozwoli uzyskać odpowiedź na pytanie –  dodaje.

Strategię zakładającą, że smartfon będzie głównym sposobem obsugi konta, przyjął Meritum Bank. – Począwszy od pierwszego kontaktu z bankiem, klient może korzystać wyłącznie z bankowości mobilnej. Możliwe jest to dzięki opcji otwarcia konta bezpośrednio w smartfonie – w uproszczony sposób, nawet w 15 minut,  z wykorzystaniem zdjęcia dowodu osobistego i potwierdzeniem tożsamości przelewem z innego banku – tłumaczy Marcin Kusznier, menedżer projektów bankowości mobilnej w Meritum.

Nowe płatności

Zamiast kartą czy gotówką będziemy też coraz częściej płacić smartfonami. Dlatego bankowość mobilna to usługa, której rozwijanie oznaczać będzie „być albo nie być" na tak konkurencyjnym rynku.

Przełomowy może być start wspólnego systemu płatności  BLIK, który uruchamia sześć polskich banków. Co ważne, będą się mogły do niego przyłączać kolejne banki i instytucje zajmujące się rozliczaniem transakcji.

Artykuł powstał we współpracy z Accenture

Opinia dla „Rz"

Marcin Dzienniak | menedżer w Accenture Distribution & Marketing Business Services.

Rozwój bankowości mobilnej odbywa się etapami. Na początku były funkcje wyłącznie informacyjne i transakcyjne, pełniące rolę komplementarną w stosunku do pozostałych form kontaktu z klientem. Obecnie zakres dostępnych funkcji znacznie się poszerzył, w szczególności jest to widoczne w nowych standardach płatności mobilnych. Natomiast realizacja pełnego potencjału będzie możliwa dzięki wykorzystaniu funkcji personalizacji, którą oferują smartfony. Oprócz standardowej oferty produktowej, dostępnej 24 godziny na dobę, kanał mobilny, dzięki takim rozwiązaniom jak geolokalizacja, wykorzystanie beaconów, mobilne porównywarki czy łączenie usług i promocji pozafinansowych, będzie w stanie oferować usługi kompleksowo dostosowane do preferencji i potrzeb klientów. W momencie osiągnięcia tego etapu rozwoju kanał mobilny będzie miał szansę stać się główną metodą kontaktu klienta z bankiem.

Chmura zamiast karty SIM

Nowe płatności zbliżeniowe telefonem

Bank Pekao jako pierwszy w Polsce uruchomił mobilne płatności zbliżeniowe telefonem w technologii HCE (Host Card Emulation). Nowa usługa została uruchomiona we współpracy z MasterCard. Umożliwia wykonywanie bezpiecznych zbliżeniowych płatności mobilnych analogicznie jak kartami zbliżeniowymi, z wykorzystaniem komunikacji NFC pomiędzy telefonem a terminalem płatniczym. W odróżnieniu od istniejących na rynku rozwiązań zastosowana technologia pozwala płacić zbliżeniowo bez konieczności wiązania się z operatorem komórkowym. Dane karty nie są przechowywane na karcie SIM. Nie trzeba fizycznie uruchamiać aplikacji, żeby zapłacić.  Wystarczy odblokować telefon, zbliżyć go do terminalu tak jak kartę zbliżeniową i zatwierdzić transakcję w telefonie za pomocą numeru PIN. Podobną funkcję wprowadzi Visa Europe, która poinformowała, że już współpracuje przy tym projekcie z ośmioma bankami. Po BZ WBK, który we wrześniu rozpoczął wdrożenie usługi, do grona instytucji pracujących nad udostępnieniem takich płatności dołączyły: ING Bank Śląski, mBank, Millennium, Raiffeisen Polbank, Eurobank, Getin Bank, Bank Polskiej Spółdzielczości oraz Bank SMART.