Asocjacja Regionalnych Banków Rosji skierowała pismo do prezes Banku Rosji Elwiry Nabiulliny. Anatolij Aksakow szef organizacji i jednocześnie wiceprzewodniczący komitetu ds rynków finansowych Dumy alarmuje: „Sytuacja w rosyjskiej bankowości wywołuje duży niepokój. (...) W ocenie bankierów, galopujący wzrost oprocentowania, spowodowany zwiększeniem bazowej stopy przez Bank Rosji, już skutkuje utratą płynności finansowej przez firmy. Bankierzy są przekonani, że jeżeli taki stan zostanie utrzymany, to skutkiem będzie fala bankructw nie tylko samych banków, ale szeregu przedsiębiorstw i firm" - cytuje list gazeta Izwiestia.

Kredyty konsumpcyjne banki oferują Rosjanom z oprocentowaniem rocznym nawet do 60 proc.; firmy muszą pożyczać pod 30 proc., bo w wyniku sankcji niedostępne są dla nich kredyty zagraniczne. Takie lichwiarskie oprocentowanie to pochodne decyzji Banku Rosji z połowy grudnia. Gwałtowne załamanie kursu rubla (euro kosztowało ponad 100 rubli) zaowocowało decyzją banku o podniesieniu bazowej stopy procentowej z 10,5 proc. do 17 proc.

Banki chcą by bank centralny natychmiast obniżył stopę do 15 proc. a następnie stopniowo do tego co było czyli 10,5 proc. Nie zanosi się jednak, by argumenty bankierów dotarły do szefów banku centralnego.

- Osłabienie polityki kredytowo-pieniężnej możliwe jest tylko w wypadku stabilnej tendencji na obniżenie inflacji oraz braku zagrożeń dla finansowej stabilności państwa - odpowiada Bank Rosji.