Banki dostosowują się do zaleceń nadzoru, który zalecił bardziej szczegółowo informować klientów o ryzyku wzrostu oprocentowania kredytów.
Rynkowa stopa WIBOR, na której najczęściej jest ono oparte, po spadku do 1,65 proc. jest obecnie rekordowo niska. To automatycznie obniża miesięczne raty dla kredytów z oprocentowaniem opartym na WIBOR (głównie są to długoletnie kredyty mieszkaniowe), ale świadomość klientów dotycząca możliwości ich wzrostu w przyszłości jest niewystarczająca. Wprawdzie już rekomendacja S wprowadziła obowiązek przedstawiania symulacji raty przy założeniu wzrostu stóp procentowych o 4 pkt proc., ale Urząd Komisji Nadzoru Finansowego uznał, że to nie wystarczy.