<iframe src="http://get.x-link.pl/1278f932-1019-aeed-1f99-39600cc3b231,47356625-dbab-aebb-db5e-af81d3986226,embed.html" width="650" height="365" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>
Gość przyznał, że dynamika oszczędności w gospodarstwach domowych w pewnym momencie zaczęła rosnąć. - To się dało zauważyć w II kwartale ub. r. Spadła w okresie wakacji, ale w końcówce roku znowu zaczęła rosnąć – mówił.
- Część rodzin, bardziej zamożna, która uzyskała dodatkowe przychody z 500+, postanowiła zaoszczędzić, tak jak wcześniej deklarowali – dodał Pietraszkiewicz.
Wyjaśnił, że inna część beneficjentów 500+ uzyskała ulgę w uregulowaniu swoich zobowiązań kredytowych, szczególnie małych pożyczek, chwilówek.
- Odnotowaliśmy jednocześnie spadek zainteresowania chwilówkami, niskokwotowymi pożyczkami. Z kolei zwiększone zainteresowanie odnotowały niektóre firmy pożyczkowe – tłumaczył gość.
Pietraszkiewicz zaznaczył, że sektor bankowy będzie proponował w ramach 500+ produkty oszczędnościowe. - Po stronie kredytowej niektóre banki uwzględniły fakt, że pojawiają się w rodzinie stałe dochody, w związku z tym w kredytach krótkoterminowych te przychody rodziny są doliczane przy badaniu zdolności kredytowej – mówił.
Przyznał, że środki, które wpływają do rodzin dają pewien oddech tym, którzy pozaciągali kredyty konsumenckie, czy nawet na małe i średnie przedsiębiorstwa.
- Stabilna z tendencją poprawy jest grupa kredytów mieszkaniowych, które i tak są bardzo dobrej jakości – ocenił.
Kredyty przedsiębiorstw
Pietraszkiewicz zaznaczył, że strategia Morawieckiego to bardzo ważny sygnał dla inwestorów krajowych i zagranicznych, także dla wierzycieli i banków, że określone linie rozwojowe będą preferowane i wspierane.
- Banki szacują, że może nastąpić nawet 8-10 proc. przyrost kredytów, czyli bardzo wyraźne odwrócenia dynamiki, która w ostatnich 2 latach była malejąca – tłumaczył.
- Polscy przedsiębiorcy odłożyli ok. 300 mld zł do których sięgną w pierwszej kolejności. Tylko ok. 20 proc. przedsiębiorców korzysta w projektach rozwojowych z kredytowania bankowego – dodał.
Pietraszkiewicz liczy, że w sektorze bankowym będą zdejmowane sukcesywnie obciążenia nakładane na kredytodawców, banki, bo niektóre rozwiązania prowadzą do tego, że ci najbardziej aktywni przedsiębiorcy i banki są trochę karane rozwiązaniami podatkowymi, czy parapodatkowymi. - Trzeba tego uniknąć, bo w średnim i dłuższym horyzoncie byłoby to szkodliwe dla gospodarki – ocenił.