Gość przyznała, że w strategii każdego banku są kredyty konsumpcyjne, szczególnie gotówkowe, ze względu na ich dochodowość.
- Na polskim rynku z upływem czasu poziom zwrotu z pożyczonego kapitału sukcesywnie maleje. Nadal jednak jest atrakcyjny – oceniła Pawińska.
- Kredyt gotówkowy, pomimo niskich stóp procentowych, jest produktem dochodowym. Zainteresowanie klientów nadal jest, a ze wzrostem zamożności potrzeby również rosną – dodała.
Zaznaczyła, że w sytuacji, gdy banki w kilka minut dają gotówkę na realizację planów, zainteresowanie nie zmaleje i nadal będzie to obszar dla instytucji, które udzielają kredytów.
Pawińska przypomniała, że na koniec maja wartość kredytów gotówkowych i ratalnych wyniosła 136 mld zł.
- Całkowita wartość kredytów konsumpcyjnych na rynku jest 5-krotnie wyższa – mówiła.
- Ta wartość może wydawać się niebezpiecznie wysoka. Jednak po zderzeniu z wartością PKB wygląda to trochę inaczej – dodała.
Pawińska podkreśliła, że w przypadku kredytów gotówkowych nie tylko kwota ma znaczenie, ale także w jaki sposób udzielono kredytu. - W tym obszarze w ostatnich latach dużo się wydarzyło – stwierdziła.
- Polityki kredytowe stosowane w bankach są dużo bardziej złożone. Więcej instytucji korzysta z zaawansowanych metod analitycznych oceniając klienta. Jakość udzielanego kredytu jest dużo wyższa – tłumaczyła.
Gość wyjaśniła, że im wyższa jest kwota kredytu o który wnioskujemy, tym procedura jego przyznania jest bardziej złożona. - W przypadku kilku tysięcy złotych może trwać tylko kilka minut – wyliczyła.
- Procedura trwa kilka minut także, kiedy bank nas zna, czyli np. mamy w nim konto osobiste – dodała.
Pawińska tłumaczyła, że wybór kredytu klient powinien poprzedzić uczciwą analizą własnego budżetu.
- Jeśli pozostają nam pieniądze w budżecie można ich część przeznaczyć na miesięczną ratę i zacząć poszukiwanie kredytu – mówiła.
- Warto zwrócić się do własnego banku, gdzie przelewa się wynagrodzenie, bo tam można liczyć na szybszą procedurę, mniej formalności i lepsze warunki kredytowania – dodała.
Zaznaczyła, że w przypadku nieprzemyślanej decyzji, warto pamiętać, że można odstąpić od umowy kredytu w ciągu 14 dni.
- Wtedy trzeba zwrócić pożyczoną kwotę z niewielkimi odsetkami za czas korzystania – wyjaśniła.