fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Firmy znad Wisły ruszają po kosmiczne kontrakty

Bloomberg
Od 2013 ro­ku Pol­ska za­czy­na wy­ścig o prze­tar­gi dla Eu­ro­pej­skiej Agen­cji Ko­smicz­nej. W grę wcho­dzi co naj­mniej 20–30 mln eu­ro
Pol­ska, ja­ko świe­żo upie­czo­ny czło­nek Eu­ro­pej­skiej Agen­cji Ko­smicz­nej (ESA), do jej ka­sy bę­dzie wpła­cać ok. 30 mln eu­ro rocz­nie (z cze­go 19,2 mln eu­ro to skład­ka obo­wiąz­ko­wa, wy­li­cza­na na pod­sta­wie na­sze­go PKB). Pie­nią­dze te jed­nak wró­cą do nas, być mo­że z na­wiąz­ką, w for­mie kon­trak­tów ko­smicz­nych dla pol­skich firm tech­no­lo­gicz­nych.
Oprócz gwa­ran­to­wa­nych przez ESA 8,6 mln eu­ro, na­si przed­się­bior­cy w przy­szłym ro­ku bę­dą mo­gli po­wal­czyć na­wet o ok. 3 mld eu­ro, któ­re Agen­cja prze­zna­cza rocz­nie na zle­ce­nia dla eu­ro­pej­skie­go prze­my­słu. To ku­szą­ce kwo­ty, więc nie­któ­re przed­się­bior­stwa już w cią­gu kil­ku naj­bliż­szych ty­go­dni za­mie­rza­ją przed­sta­wić ESA swo­je pro­po­zy­cje.
– Przy­go­to­wa­nie ofert wstęp­nych dla Agen­cji pla­nu­je­my już w stycz­niu przy­szłe­go ro­ku – mó­wi „Rz" Ma­rek Masz­ko­wicz, me­ne­dżer pro­jek­tu z fir­my So­la­ris Optics, wy­twa­rza­ją­cej wy­spe­cja­li­zo­wa­ne ele­men­ty optycz­ne, m.in. so­czew­ki i pry­zma­ty. – My­śli­my o pro­jek­tach, w któ­rych wy­ko­rzy­sty­wa­ne jest ob­ra­zo­wa­nie optycz­ne, a więc m.in. o bu­do­wie sa­te­li­tów, te­le­sko­pów czy sond ko­smicz­nych. So­la­ris Optics ma w tym za­kre­sie prze­wa­gę tech­no­lo­gicz­ną nad kon­ku­ren­cją: dzięki połączeniu najnowszych technologii obróbki z ręcz­ną, tradycyjną metodą po­le­ro­wa­nia je­go spe­cja­li­ści uzy­sku­ją wyż­sze pa­ra­me­try optycz­ne, niż te uzy­ski­wa­ne w zauto­ma­ty­zo­wa­nej pro­duk­cji.
– Chce­my za­ofe­ro­wać ESA na­sze wy­so­ko wy­spe­cja­li­zo­wa­ne wiąz­ki ka­blo­we, któ­re są od­por­ne na wy­so­ką tem­pe­ra­tu­rę i mo­gą wy­trzy­mać np. start ra­kie­ty wy­no­szą­cej sa­te­li­tę na or­bi­tę – przy­zna­je Aga­ta Dras, me­ne­dżer ds. pro­jek­tów spe­cjal­nych w fir­mie Ra­dio­tech­ni­ka Mar­ke­ting. – Na ryn­ku tech­no­lo­gii ko­smicz­nych pol­skie fir­my mo­gą być kon­ku­ren­cyj­ne przede wszyst­kim w ni­szo­wych, bar­dzo spe­cja­li­stycz­nych pro­jek­tach – uwa­ża Ka­mi­la Ma­te­la, głów­ny spe­cja­li­sta De­par­ta­men­tu Pro­gra­mów Pi­lo­ta­żo­wych w Pol­skiej Agen­cji Roz­wo­ju Przed­się­bior­czo­ści, któ­ra po­śred­ni­czy w kon­tak­tach ESA z ro­dzi­mym prze­my­słem.
– Do prze­tar­gów na kon­trak­ty dla ESA na­si przed­się­bior­cy mo­gą sta­wać od po­cząt­ku 2013 ro­ku na rów­ni z in­ny­mi pod­mio­ta­mi z po­zo­sta­łych państw człon­kow­skich ESA. W cią­gu ro­ku ma­ją miej­sce set­ki ta­kich prze­tar­gów – do­da­je. De­cy­zją Mi­ni­ster­stwa Go­spo­dar­ki nasz kraj weź­mie udział w 10 pro­gra­mach opcjo­nal­nych ESA, m.in. zwią­za­nych z te­le­ko­mu­ni­ka­cją sa­te­li­tar­ną, bu­do­wą kon­ku­ren­cyj­ne­go wo­bec GPS sys­te­mu Ga­li­leo, sys­te­mem ob­ser­wa­cji Zie­mi (rów­nież pod ką­tem ba­dań po­go­dy) czy wy­sła­niem son­dy na Mar­sa.
Któ­re pol­skie bran­że ma­ją szan­sę na zdo­by­cie kon­trak­tów dla ESA? Z naj­now­szych ba­dań prze­pro­wa­dzo­nych przez PARP wy­ni­ka, że wśród firm, któ­re chcą i są w sta­nie uczest­ni­czyć w pro­jek­tach ESA, naj­moc­niej­si są przed­sta­wi­cie­le sek­to­rów: elek­tro­nicz­ne­go i opto­elek­tro­nicz­ne­go, zbro­je­nio­we­go, lot­ni­cze­go oraz te­le­in­for­ma­tycz­ne­go.
– Zi­den­ty­fi­ko­wa­li­śmy kil­ka­dzie­siąt firm sek­to­ra MŚP, któ­re ma­ją sta­bil­ną sy­tu­ację fi­nan­so­wą, wie­dzę, do­świad­cze­nie we współ­pra­cy ze śro­do­wi­ska­mi na­uko­wo­-ba­daw­czy­mi, kon­tak­ty w kra­ju i za gra­ni­cą oraz do­bre per­spek­ty­wy roz­wo­ju – mó­wi Ka­mi­la Ma­te­la. Do­da­je, że w ra­mach prze­my­słu ko­smicz­ne­go pol­skie fir­my po­win­ny pró­bo­wać ak­tyw­nie dzia­łać na ryn­ku łącz­no­ści, na­wi­ga­cji i ob­ser­wa­cji sa­te­li­tar­nej. Oprócz ma­łych i śred­nich przed­się­biorstw szan­sę udzia­łu w pro­gra­mach ESA wi­dzą rów­nież du­że fir­my, przede wszyst­kim te z sek­to­ra lot­ni­cze­go i obron­ne­go, któ­re są ko­leb­ką bran­ży ko­smicz­nej w in­nych kra­jach.
Prze­tar­ga­mi ko­smicz­ny­mi in­te­re­su­ją się mię­dzy in­ny­mi Bu­mar, As­se­co czy WB Elec­tro­nics. W do­bie kry­zy­su Agen­cja nie kry­je za­do­wo­le­nia z przy­stą­pie­nia Pol­ski do jej pro­gra­mów. – Wasz kraj ja­ko jed­na z nie­wie­lu go­spo­da­rek eu­ro­pej­skich wciąż no­tu­je wzrost go­spo­dar­czy, a co za tym idzie, przy­nie­sie ka­sie Agen­cji po­kaź­ne skład­ki – po­wie­dział „Rz" An­to­nio Ga­rut­ti, od­po­wie­dzial­ny w ESA za bu­do­wę sa­te­li­tów te­le­ko­mu­ni­ka­cyj­nych Small GEO. Nasz udział nie prze­kro­czy jed­nak 30 mln eu­ro rocz­nie, pod­czas gdy np. Niem­cy i Fran­cja wpła­ca­ją do bu­dże­tu ESA łącz­nie po­nad 1,5 mld eu­ro. Zgod­nie z pla­na­mi Mi­ni­ster­stwa Go­spo­dar­ki w cią­gu dwóch lat po­win­na po­wstać Pol­ska Agen­cja Ko­smicz­na, któ­ra bę­dzie od­po­wia­da­ła za kon­tak­ty na­sze­go kra­ju z ESA.

Kosmiczne plany Bumaru

Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA