Jak pani ocenia ustawę dotyczącą weryfikacji sędziów, przygotowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości?
Nie „weryfikacyjną”, a „sanacyjną” – to bardzo ważna różnica. Celem nie jest weryfikacja sędziów, lecz sanacja wymiaru sprawiedliwości. Chodzi o to, by uchronić nas wszystkich przed sytuacją, w której codziennie zapadają wyroki, co do których istnieją wątpliwości, czy przetrwają ewentualną weryfikację w Strasburgu.
Rozumiem, ale w praktyce projekt uchyla status sędziów, którzy przeszli procedurę nominacyjną po 2018 r.
Nie, to błędne spojrzenie. Nie chodzi o uchylenie ich statusu – to nie jest cel ustawy. Chodzi o to, by wymiar sprawiedliwości przestał produkować wyroki, które mogą być podważane. Pierwszy etap reformy sam w sobie nie wyrządza nikomu krzywdy. Jeśli problem się pojawi, to dopiero w momencie nowych konkursów i w drugim etapie, gdy zaczniemy przyglądać się tym sędziom poddanym sanacji i oceniać, czy nie dopuścili się rażących naruszeń. Wtedy będzie można mówić o ewentualnej odpowiedzialności dyscyplinarnej.
Czytaj więcej
Wierzę, że zdążymy z uchwaleniem reformy w sprawie statusu tzw. neosędziów do października. Obywatel będzie miał pewność, że w jego sprawie skład o...
Ale istnieje grupa ok. 400 sędziów, którzy przeszli do zawodu z innych profesji prawniczych, przestaną być sędziami, więc doznają realnej krzywdy.
Tak, to jest tzw. grupa czerwona. Ale jeśli chcemy sprowadzić tego tygrysa na dół bez szkody dla nikogo – to się nie da. Oni jednak też mają możliwość startu w nowych konkursach. I jest możliwość osłonowa (no, nienadzwyczajnie atrakcyjna) pozostania na stanowisku referendarza.
Czytaj więcej
W przygotowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekcie w sprawie tzw. neosędziów brakuje indywidualnej weryfikacji powołań sędziowskich – uwa...
Mamy też ponad tysiąc sędziów, którzy na mocy tego projektu zostaną cofnięci do niższych instancji, tam gdzie kiedyś pracowali. To również można uznać za ich krzywdę.
Rozumiem frustrację: nic miłego być przedmiotem sanacji. Ale w tej chwili mają jednak „gorszy” status, jako sędziowie „ustawowi”. Przez ten fakt jest konieczna sanacja wymiaru sprawiedliwości, co nakazują urzędowo i TSUE, i ETPC. A oni jednocześnie uzyskają status sędziów konstytucyjnych, co zapewni im pełną ochronę konstytucyjną
Cała rozmowa w poniedziałek na Rp.pl i w „Rzeczpospolitej”
Czytaj więcej
Za ten bałagan w wymiarze sprawiedliwości już teraz płacą obywatele. Sanacja wymiaru sprawiedliwości jest konieczna, i to szybko – mówi prof. Ewa Ł...
Zwrócenie się do Komisji Weneckiej wcale nie wyklucza tego, by już rozpocząć procedurę legislacyjną na poziomie rządu – tak sędzia Bartłomiej Przym...
Pro