Świat

Sandy uderzył na Stany

Sandy niszczy Nowy Jork. Na zdjęciu: woda zalewa Carey Tunnel
afp/getty images, Andrew Burton Andrew Burton
Ofiary śmiertelne, miliardowe straty i zakłócona kampania wyborcza – to efekt ataku huraganu
Bez prądu, transportu publicznego, a często z dala od własnego domu budzili się mieszkańcy Wschodniego Wybrzeża USA po przejściu huraganu Sandy. Zniszczenia, których wysokość może przekroczyć nawet 20 miliardów dolarów, mogą uniemożliwić nawet normalne przeprowadzenie wyborów 6 listopada w kilku  dotkniętych przez żywioł stanach.
Obejrzyj zdjęcia z Nowego JorkuW metropolii nowojorskiej, w której obowiązuje ogłoszony przez Baracka Obamę stan wyjątkowy, większość mieszkańców nie dojechała we wtorek do pracy. Tym, którzy musieli pracować, dojazd zajmował dużo więcej czasu niż zwykle.  Wiele dróg i bocznych ulic było zablokowanych z powodu powalonych drzew i zerwanych przewodów elektrycznych. W wielomilionowej metropolii nie działała też sygnalizacja świetlna. Drugi dzień z rzędu – co było wydarzeniem bez precedensu – nie funkcjonowały rynki finansowe. Nie działało metro, bo woda wywołanego przez Sandy wielkiego przypływu zalała co najmniej siedem tuneli. Szacuje się, że w całych Stanach Zjednoczonych cyklon pozbawił prądu co najmniej 7,8 miliona ludzi, a około 30 straciło życie. Odwołano co najmniej 13 tys.  lotów. – Sądzę, że straty będą niepoliczalne – uważa gubernator New Jersey Chris Christie, którego stan najmocniej odczuł skutki supersztormu. To właśnie na wysokości Atlantic City huragan Sandy zetknął się z lądem i przeszedł nad południową częścią stanu, zatapiając położone nad Atlantykiem miasteczka, niszcząc plaże i przewracając drzewa. Na północy stanu pod wodą znalazło się także kilka innych miejscowości leżących już w obrębie aglomeracji nowojorskiej.
Craig Fugate, główny administrator Federal Emergency Management Agency (FEMA), ostrzegł, że katastrofalne skutki huraganu mogą na zniszczonych przez żywioł terenach uniemożliwić normalne przeprowadzenie wyborów. Decyzja w tej sprawie zależeć będzie jednak nie od Waszyngtonu, ale od rządów stanowych. Adam Winkler,  profesor prawa na University of California w Los Angeles, uważa, że ewentualne  opóźnienie wyborów nie miałoby zbyt wielu precedensów. W przypadku Nowego Jorku ostatni raz przełożono wybory burmistrza miasta w 2001 r. po zamachach z 11 września, ale nie był to rok wyborów prezydenckich. – To prawna czarna dziura – uważa Winkler. Federalna Election Assistance Commission zaleciła władzom stanowym przejrzenie ustawy o ordynacji wyborczej, aby ustalić, czy gubernatorzy mają prawo odwołać lub przełożyć wybory lub „wskazać alternatywne metody głosowania". Prawo federalne przewiduje, że jeśli niemożliwe jest przeprowadzenie wyborów prezydenckich w pierwszy wtorek po pierwszym poniedziałku listopada, wybory powinny zostać wyznaczone  przez lokalną legislaturę. Spekulacje na temat wpływu huraganu na wyniki wyborów pojawiły się jeszcze przed uderzeniem Sandy. Wiadomo było bowiem, że amerykańskie media przez kolejne dni zajmować się będą przede wszystkim huraganem i jego następstwami, a nie kampanią prezydencką. Tym większą niewiadomą stał się wynik wyścigu o Biały Dom. Na kilka dni  przed wyborami w ogólnonarodowych sondażach różnice w poparciu dla obu kandydatów mieszczą się w granicach błędu statystycznego. Romney w kilku kluczowych stanach wyraźnie odrabiał straty do Obamy. Nie wiadomo jednak, czy trend ten mu wystarczy do zwycięstwa. Obaj kandydaci zrezygnowali z prowadzenia normalnej kampanii. Prezydent Obama  musiał zająć się odwiedzaniem zniszczonych przez żywioł miejsc i organizowaniem pomocy dla ofiar. Któremu z kandydatów bardziej pomoże Sandy, też nie jest jasne. Huragan uniemożliwił wcześniejsze oddawanie głosów w stanach, gdzie taką praktykę dopuszczają przepisy, na czym traci urzędujący prezydent, bo to jego zwolennicy częściej głosują przed terminem.  Z kolei sposób, w jaki reagować będzie Obama w czasie huraganu, może przysporzyć mu głosów. Może też przerwać ofensywę Romneya.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL