fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Polubowne rozwiązanie sporów

1 marca zacznie działać przy Komisji Nadzoru Finansowego sąd polubowny. Każdy klient, który będzie spierał się z bankiem, firmą ubezpieczeniową, funduszem inwestycyjnym czy emerytalnym albo biurem maklerskim, zamiast iść do sądu powszechnego, będzie mógł poszukać rozstrzygnięcia z udziałem arbitrów.
Spełniony musi być jednak istotny warunek – zgodę na postępowanie musi wyrazić strona pozwana. Jeśli bank czy ubezpieczyciel na takie rozwiązanie sporu się nie zdecyduje, to do postępowania polubownego po prostu nie dojdzie.
Do sądu przy KNF będzie można się zgłosić, jeśli wartość przedmiotu sporu wynosi min. 500 zł. Tylko w wyjątkowych przypadkach prezes sądu może zdecydować o zajęciu się sprawą, w której chodzi o mniej niż 500 zł. Klienci, którzy będą liczyć na pomoc sądu polubownego, będą musieli zapłacić stałą opłatę, bez względu na sporną kwotę – 250 zł.
Do tego sądu będą mogły zwracać się także zwaśnione instytucje. Jednak dla firm taryfa opłat jest inna, uzależniona od wartości przedmiotu sporu. Dla przykładu przy kwocie od 25 tys. zł do 250 tys. zł opłata wyniesie 875 zł plus 3 proc. kwoty przekraczającej 25 tys. zł.
Część opłaty wpisowej można będzie odzyskać. 70 proc. będzie podlegać zwrotowi, jeśli sprawa zostanie rozstrzygnięta na etapie tzw. postępowania mediacyjnego. Jeśli rozstrzygnięcie zapadnie już po otwarciu posiedzenia, skarżący może liczyć na zwrot od 20 do 60 proc. W gronie arbitrów, których ma być co najmniej 12, nie mniej niż jedna trzecia będzie posiadała wykształcenie prawnicze. Na pewno wśród arbitrów znają się pracownicy Komisji Nadzoru Finansowego.
Poza nimi zostaną wybrani mediatorzy. Ich zadaniem będzie pomaganie stronom w uzgodnieniu warunków polubownego rozwiązania sporu, bez rozpoczynania postępowania sądowego.
W tej chwili na rynku finansowym istnieją sądy polubowne dla poszczególnych branż: Bankowy Arbitraż Konsumencki oraz Sąd Polubowny przy Związku Banków Polskich. Od trzech lat działa Sąd Polubowny przy Rzeczniku Ubezpieczonych. Niestety, od 2004 r., czyli od kiedy zaczął działać, wpłynęły tylko 184 wnioski. Z tego 162 postępowania w ogóle się nie zaczęły, bo firmy ubezpieczeniowe nie zgadzają się na takie rozwiązanie sporów.
Bankowcy też twierdzą, że nie będą chętnie stawać przed polubownym sądem.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA