fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Potrzeba wykształconych inżynierów

Prof. dr hab. inż. Józef Szczepan Suchy
__Archiwum__
Rozmowa: Prof. dr hab. inż. Józef Szczepan Suchy, dziekan Wydziału Odlewnictwa Akademii Górniczo-Hutniczej
Czym zajmuje się wirtotechnologia?
Od lat 80. ubiegłego wieku w przemyśle używa się programów komputerowych, które pozwalają przeprowadzić symulację powstawania wytworu, np. odlewu w formie odlewniczej. Dzięki temu udoskonalamy rozwiązania technologiczne bez potrzeby wykonywania wielu kosztownych prób na rzeczywistych odlewach. W ostatnich latach pojawiły się możliwości skanowania dowolnych brył i tworzenia ich wirtualnego obrazu, szybkiego prototypowania, czyli wykonywania rzeczywistych obiektów odtwarzających ich wirtualną postać. Wszystkie te narzędzia zadomowiają się w praktyce przemysłowej. Nic więc dziwnego, że potrzeba przygotowania inżynierów umiejących swobodnie sięgać po takie narzędzia była coraz silniej akcentowana przez przemysł. Dla pełniejszego przeglądu i aktualizacji wiedzy o możliwościach tych technik i urządzeń trzy lata temu zainicjowałem międzynarodowe targi poświęcone technikom wirtualizacji technologii. Nadaliśmy im nazwę Wirtotechnologia. Co roku podczas targów coraz więcej firm pokazuje swoje propozycje. Równolegle kształciliśmy niewielką grupę studentów o podobnej specjalności na kierunku metalurgia. Aż w końcu powstał makrokierunek w AGH.
Komu szczególnie poleca pan te studia?
Młodzieży, która lubi pracę z komputerem, a jednocześnie chce pracować w przemyśle wytwarzającym części maszyn i urządzeń, takich jak silniki samochodowe i lotnicze, elementy turbin wiatrowych czy implanty dla potrzeb medycyny. W Polsce mamy około 400 odlewni, które stają się coraz nowocześniejsze i będą potrzebowały wykwalifikowanych specjalistów. Program tego nowego makrokierunku opracowano wykorzystując programy dwóch kierunków – metalurgii oraz informatyki stosowanej. Z jednej strony studenci będą mogli poznać technologie materiałowe, z drugiej możliwości zastosowań informatyki w technice. Jednak skupiamy się głównie na przekazywaniu wiedzy z zakresu procesów technologicznych. Programy i systemy informatyczne są traktowane bardziej jako narzędzia do doskonalenia technologii. Podobne podejście proponuje między innymi Politechnika Wrocławska, lecz nasza propozycja jest jedyną z dziedziny metalurgii.
Jakich przedmiotów będą się uczyć studenci?
Pierwszy stopień studiów, zgodnie z obecnie obowiązującym modelem kształcenia wyższego, obejmuje przedmioty pozwalające zdobyć ogólną wiedzę potrzebną inżynierowi. Będą także zajęcia pozwalające zapoznać się z tzw. technologiami bezwiórowymi. Nie zabraknie również sporej dawki wiedzy o informatyce stosowanej, ale także o tych zagadnieniach z matematyki, które pozwalają na przykład na modelowanie procesów zachodzących podczas realizacji technologii. Baza laboratoryjna naszej uczelni zapewnia dostęp do najnowszych programów użytkowych stosowanych na świecie i pozwalających na tworzenie wirtualnej wersji technologii. Mamy także laboratoria pozwalające zobaczyć i dotknąć jej rzeczywistego odpowiednika. Na studiach drugiego stopnia będziemy uczyć, jak rozwiązywać konkretne problemy technologiczne na ich wirtualnych modelach, jakie możliwości stwarzają nowoczesne techniki szybkiego prototypowania, tomografia komputerowa, skanery i szereg innych urządzeń.
W jakich firmach przyda się ta wiedza?
W tych, które część procesu przygotowania produkcji chcą przenieść do sfery wirtualnej i za pomocą systemów informatycznych zwiększyć efektywność pracy inżyniera. Ekspertów będą szukać wszystkie modernizujące się przedsiębiorstwa przemysłu odlewniczego i metalurgicznego. Naprawdę nie jest już wizją fantasty zakład, w którym wszystkie prace związane z przyjęciem zamówienia, dopracowaniem technologii, przetestowaniem i wreszcie przygotowaniem zespołu modeli i form, do których wlany zostanie ciekły metal, odbywają się przy komputerach.
Nie wspomniałem jeszcze o tym, że tego typu inżynierowie potrzebni będą również w jednostkach naukowych stanowiących infrastrukturę przemysłu. O randze prac prowadzonych przez te ośrodki i skali ich działania świadczyć może fakt wpisania ich na polską mapę drogową infrastruktury badawczej, która gromadzi najważniejsze dla przyszłości kraju kierunki badań i prac rozwojowych. Nowoczesne badania wymagają nowoczesnych inżynierów, którzy nie będą bać się korzystania z transferu realnych procesów do sfery wirtualnej i odwrotnie.
Zanim jednak absolwenci ruszą do pracy, będą mogli poczuć jej przedsmak w czasie praktyk studenckich.
Praktykować będą mogli np. w odlewniach stosujących najnowsze oprogramowanie do projektowania i symulacji procesów, do zarządzania nimi. O praktykantów zabiegać będą firmy zajmujące się wytwarzaniem urządzeń prezentowanych między innymi na targach Wirtotechnologia. Należy też pamiętać o tym, że te techniki nie znają granic. Mam więc nadzieję, że spora część praktyk odbywać się będzie w najlepszych firmach w Europie. Dotychczasowe doświadczenia uzyskane podczas realizacji specjalności o podobnym profilu potwierdzają takie przypuszczenia.
Czy w Polsce jest wielu specjalistów z tej dziedziny?
Mamy wielu inżynierów pracujących w przemyśle, którzy we własnym zakresie nauczyli się posługiwać mniejszą lub większą gamą technik informatycznych i urządzeniami ułatwiającymi prace inżynierskie. Brak wyspecjalizowanych inżynierów, którzy już na starcie swojej kariery zawodowej dysponowaliby tak szerokim spektrum wiedzy na ten temat. Mam nadzieję, że absolwenci proponowanego makrokierunku uzupełnią tę lukę. Dynamika zmian w przemyśle jest taka, że za kilka lat, a więc wtedy, gdy pierwsi absolwenci wirtotechnologii uzyskają dyplomy, mogą być najbardziej poszukiwanymi pracownikami.
—rozmawiała Agnieszka Usiarczyk
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA