fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Upadłość konsumencka: cień pięknej idei

www.sxc.hu
Obniżenie kosztów, uproszczenie postępowania i możliwość zawarcia układu z wierzycielami to pomysły na zreformowanie upadłości konsumenckiej
Po dwóch latach obowiązywania przepisów o upadłości konsumenckiej okazuje się, że ciągle niewielu dłużników skorzystało z tej możliwości (zaledwie 16 osób). Wreszcie udało się zdiagnozować przyczyny tej sytuacji. Zrobił to Instytut Wymiaru Sprawiedliwości i przygotował raport.

Zainteresowani byli

Raport wyraźnie pokazuje, że zainteresowani ogłoszeniem upadłości konsumenckiej są. W ciągu pierwszych 14 miesięcy obowiązywania przepisów wniosek taki złożyło 1236 osób.
– Po wprowadzeniu upadłości konsumenckiej odnotowywaliśmy spore nią zainteresowanie, ale nieraz wnioski ograniczały się do prośby: niech sąd mnie oddłuży – wskazuje sędzia Cezary Zalewski, zastępca szefa warszawskiego sądu upadłościowego.
Upadłość konsumencka uwzględnia także interes wierzycieli, tj. by w możliwie największym stopniu zostali spłaceni. Spieniężenie majątku i podział uzyskanej sumy między wierzycieli odbywają się według zasad stosowanych do upadłości przedsiębiorców (patrz ramka). Jest to jednak upadłość likwidacyjna, a więc przewiduje licytację całego majątku dłużnika (łącznie z mieszkaniem!). Nie przewiduje natomiast zawarcia układu z wierzycielami. Dłużnik, który nie dysponuje majątkiem na finansowanie kosztów postępowania oraz w pewnym zakresie na spłatę wierzycieli, nie może zatem skorzystać z oddłużenia. A, jak wskazuje raport, koszty całego postępowania często blokują oddłużenie, a na dodatek sądy wyceniają je dość rozbieżnie.
Brak środków na spłatę wierzycieli i pokrycie kosztów postępowania to dziś główna bariera dla upadłości konsumenckiej.

Propozycje reform

Tymczasem spłata wierzycieli nastąpić może nie tylko wtedy, gdy prowadzona jest tzw. likwidacja majątku upadłego (musi go mieć) – jak jest teraz, ale także poprzez zawarcie z nimi układu co do redukcji długów i spłat części niezredukowanej – co postuluje raport. Taki układ byłby wskazany, gdyby dłużnik nie dysponował majątkiem, ale miał możliwości zarobkowe.
Z raportu wynika, że zbędna jest obowiązująca przedsiębiorców zasada, że jeden wierzyciel nie wystarcza do ogłoszenia upadłości. W zwykłej upadłości ma ona sens, gdyż jest nastawiona na interes wierzyciela, a pojedynczy przedsiębiorca należności może dochodzić przy pomocy komornika. Dla dłużnika, a tego chroni upadłość konsumencka, nie ma znaczenia, ilu ma wierzycieli.
Wiele krytycznych uwag padło pod adresem sformalizowanej procedury, w szczególności samego składania wniosku o oddłużenie. Stąd postulat, by można go było składać na formularzu, jak również by była możliwość zaangażowania rzecznika konsumentów.

Do szarej strefy

Nie ucieszył ten pomysł Małgorzaty Rothert, miejskiego rzecznika konsumentów w Warszawie:
– Rzecznicy konsumentów już są bardzo przeciążeni. Owszem, zdarza się nam inicjować i prowadzić sprawy sądowe, ale to uboczne pole naszej aktywności. Na dodatek upadłość konsumencka jest specyficznym rodzajem spraw – wyjaśnia.
Nadmierne zadłużenie osób i gospodarstw domowych to jeden z najważniejszych problemów krajów rozwiniętych. Upadłość konsumencka jest instrumentem walki z tym zjawiskiem. Pozwala uwolnić z części długów, umożliwia nowy start. Zrodziła się w latach 60. w Ameryce, po spostrzeżeniu, że spirala zadłużenia spycha obywatela do szarej strefy, przez co wierzyciele nie odzyskują długów, a państwo nie dostaje podatków.
Procedura
Upadłość konsumencka
Na podstawie prawa upadłościowego i naprawczego
masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.domagalski@rp.pl
Rozmowa z Piotrem Zimmermanem, radcą prawnym, Kancelaria Zimmerman i Wspólnicy

Bariery oddłużania

Rz: Raport nie uważa upadłości konsumenckiej za instytucję martwą, choć liczby są nieubłagane.
PIOTR ZIMMERMAN: Podstawą oceny mogą być wyłącznie wnioski uwzględnione, a w ciągu 14 miesięcy obowiązywania ustawy było ich zaledwie 16. Stwierdzenie, że w kraju liczącym 27 mln pełnoletnich konsumentów z problemem niewypłacalności zmaga się jedna osoba miesięcznie, jest nieprawdziwe. To ewidentny dowód na niefunkcjonowanie upadłości konsumenckiej.
Co zdaniem pana, jako praktyka, jest przyczyną niedziałania tego narzędzia ?
Przede wszystkim niemożność prognozowania, jakie będzie obciążenie dłużnika, tym bardziej że nie wie do końca, jakie będą jego zarobki. Jeżeli upadłość konsumencka ma być powszechnym środkiem oddłużenia, to musi zostać uzupełniona katalogiem typowych sytuacji i standardowymi wskaźnikami umorzenia długu, na które mogą liczyć. Przeszło to przez myśl autorom raportu, ale mówią o 75-proc. progu zaspokojenia wierzycieli. W mojej ocenie jest on zbyt wysoki. Porównanie stanu majątkowego konsumentów do przedsiębiorców wskazuje, że to minimum nie powinno być wyższe niż 10 proc. zadłużenia.
Co trzeba jeszcze zmienić, by oddłużenie w drodze upadłości konsumenckiej było szerzej stosowane?
Będzie możliwe tylko wtedy, gdy Skarb Państwa weźmie na siebie koszty takiego postępowania. Z punktu widzenia rachunku globalnego koszt upadłości konsumenckiej, 20 – 30 tys. zł, powinien zwrócić się państwu w postaci legalnego dochodu: podatków i ogólnego ograniczenia szarej strefy, zwiększenia PKB. Byłaby to inwestycja o stosunkowo krótkim czasie zwrotu (do pięciu lat). Obawiam się jednak, że stan budżetu raczej nie pozwoli na takie reformy.
—rozmawiał Marek Domagalski
Czytaj też:
 
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA