fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

WIG 20: 32 proc zysku w ostatnim kwartale 2010

Fotorzepa, Szymon Łaszewski Szymon Łaszewski
Największe spółki na giełdzie mają za sobą kolejny kwartał poprawy wyników. Zysk netto firm z WIG20 urósł przeciętnie w IV kwartale 2010 r. o ponad połowę w porównaniu do końca 2009 r. Lokomotywą wzrostu są banki i spółki surowcowe. W rezultatach widać korzystny wpływ koniunktury gospodarczej
Inwestorzy z warszawskiej giełdy poznali wreszcie komplet wyników finansowych spółek za IV kwartał minionego roku (tak długo na rezultaty trzeba było czekać ze względu na to, że zgodnie z obowiązującymi od roku przepisami firmy mogą zrezygnować z publikacji raportów za IV kwartał, jeżeli odpowiednio szybko – czyli w praktyce do wczoraj – podadzą zbadane przez audytorów raporty roczne).
Z przeprowadzonej przez nas analizy sprawozdań największych spółek wchodzących w skład WIG20 wynika, że ostatni kwartał 2010 r. większość firm znów zaliczyć mogła do udanych. Średnie przychody ze sprzedaży (a w bankach przychody z odsetek i prowizji) były o 22 proc. większe niż w trzech ostatnich miesiącach 2009 r. Z kolei zysk netto urósł przeciętnie o 58 proc., a zysk operacyjny (z podstawowej działalności przedsiębiorstw, z pominięciem wpływu operacji związanych z finansowaniem, np. odsetek od kredytów) powiększył się niemal dwukrotnie – o 97 proc.
Suma zysków netto spółek, które zestawiliśmy (pominęliśmy firmy zagraniczne – CEZ i Kernel – ze względu na inną walutę sprawozdań, do wieczora wyników nie podały PBG i PGE), wyniosła w IV kw.  2010 r. prawie 6,5 mld zł. To kwota o ponad 1,5 mld zł, czyli 32 proc., większa niż w podobnym okresie 2009 r.
Dalekie od prawdy byłoby stwierdzenie, że na lepsze wyniki zapracowała jedynie garstka firm. W rezultatach wciąż widać korzystny wpływ koniunktury gospodarczej, która winduje w górę przychody przedsiębiorstw. Korzysta na tym m.in. licznie reprezentowany w
WIG20 sektor bankowy, którego kondycja tradycyjnie jest wrażliwa na stan gospodarki. Łącznie pięć banków wchodzących w skład indeksu zarobiło w IV kw. ponad 2,1 mld zł, czyli o 654 mln zł (44,5 proc.) więcej niż przed rokiem.
Obok banków lokomotywą wzrostu zysków w WIG20 okazała się grupa firm z szeroko pojętego sektora surowcowego, które w mniejszym lub większym stopniu korzystają nie tylko na wzroście polskiej gospodarki, ale nawet przede wszystkim na hossie na światowych rynkach surowcowych. Tutaj tradycyjnie wyróżnił się KGHM, który dzięki drogiej miedzi w ostatnich trzech miesiącach 2009 r. bardziej niż podwoił zyski sprzed roku (urosły o 692,5 mln zł, do 1264,77 mln zł).
97 proc. wzrósł w IV kw. 2010 r. zysk operacyjny spółek z WIG20
Jeśli do spółek surowcowych zaliczyć także koncerny naftowe, to i tutaj widać poprawę. Zysk PKN Orlen poszybował w górę o 79 proc. Słabiej zaprezentował się Lotos (spadek o 1,8 proc.), ale w przypadku spółek paliwowych duży wpływ na wyniki netto mają m.in. zmienne kursy walutowe. Zysk operacyjny Lotosu okazał się już lepszy – urósł o 255 proc. (Orlenu o 124 proc.). O rosnącej roli sektora surowcowego na warszawskim parkiecie świadczy zresztą pojawienie się właśnie wczoraj w składzie WIG20 dwóch firm z tej grupy – wydobywającej węgiel Bogdanki oraz działającego na rynku surowców spożywczych ukraińskiego Kernela (obie mogą się pochwalić szybką poprawą wyników).
Chociaż poprawa wyników w IV kwartale dotyczyła większości spółek, nie wszystkim udało się jednak sprostać zadaniu. Najsłabiej zaprezentował się pod tym względem TVN, którego zyski stopniały o ponad 90 proc. (operacyjne zaś o 61 proc.). Poprawy nie udało się zanotować również Telekomunikacji Polskiej ani PGNiG. To wciąż jednak bardziej wyjątki od reguły.
Po przeanalizowaniu raportów za IV kwartał inwestorzy czekać będą na opublikowanie przez spółki kompletu sprawozdań rocznych (do tej pory opublikowały je głównie te firmy, które zrezygnowały z raportów za ostatni kwartał). Za kilka tygodni ruszy również publikacja wyników finansowych z kończącego się I kwartału 2011 r.
 
Rezultaty spółek amerykańskich są znacznie lepsze, dobre dane pokazały również firmy z Niemiec
Po bardzo słabym, kryzysowym roku 2009 w roku ubiegłym wyniki finansowe spółek notowanych na najważniejszych światowych giełdach wyraźnie się poprawiły. W Stanach Zjednoczonych spółki zgrupowane w indeksie DJI Average zanotowały 20-proc. wzrost zysków netto. Łącznie zarobiły prawie 270 mld dol. To tylko 9 mld dol. mniej niż w rekordowym pod tym względem roku 2007. Jedyną firmą z indeksu, która zanotowała stratę (2,2 mld dol.), był Bank of America. To przede wszystkim efekt odpisów na niespłacone kredyty hipoteczne.
Równie mocno wzrósł zysk operacyjny amerykańskich przedsiębiorstw, który sięgnął
400 mld dol. Pod tym względem wszystkie firmy odnotowały dodatni wynik. Przeciętna rentowność operacyjna wynosi około 15 proc., o 2 pkt proc. więcej niż w roku 2009. Trudniej było natomiast zdobywać nowe kontrakty. Łączne przychody powiększyły się tylko o 8 proc., choć i tu istotny wpływ na łączny wynik miał spadek przychodów Bank of America.
Poprawa wyników pozwoliła na obniżenie przeciętnego wskaźnika ceny do zysku z poziomu dziesięcioletniej średniej (17) do około 14. Na koniec tego roku oczekiwana jest dalsza poprawa wyników. Średni wskaźnik c./z. (cena akcji/zysk) ma spaść do 12,2.
Jeszcze bardziej widoczna jest poprawa dokonań niemieckich firm. Te zgrupowane w najważniejszym indeksie DAX zarobiły na czysto prawie 61 mld euro, czyli przeszło dwa razy więcej niż w roku 2009. Wynik operacyjny poprawił się o 1,3, a przychody wzrosły o 12 proc.
Rynkowa wycena wskaźnikiem c./z. spadła do zaledwie 12,2, a przeciętny wskaźnik ceny do wartości księgowej nie przekracza 1,5. Oznacza to, że akcje w Niemczech są obecnie tańsze niż na warszawskiej giełdzie i ta tendencja ma się utrzymać również w tym roku.
—c.a.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA