fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Przedsiębiorca nie musi zwracać dotacji

www.sxc.hu
Datą rozpoczęcia działalności gospodarczej nie zawsze jest data uruchomienia produkcji
Małgorzata M. otrzymała od Powiatowego Urzędu Pracy w Tomaszowie Lubelskim 40 tys. zł jednorazowej dotacji na założenie firmy. Zgodnie z biznesplanem załączonym do wniosku wydała ją na zakup linii do produkcji okien i drzwi PCV oraz kostki brukowej do utwardzenia terenu wokół budynku.
Po kilku miesiącach od wydatkowania środków powiat rozwiązał z nią umowę o wsparcie, uzasadniając, że nie uruchomiła produkcji we wskazanym w umowie czasie. Zażądał zwrotu dotacji. Kiedy kobieta odmówiła, skierował sprawę do sądu.
Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim oddalił roszczenie. Powołał się na zapisy umowy. Wynika z nich, że umowę ze skutkiem natychmiastowym można wypowiedzieć, gdy przedsiębiorca bez uzgodnienia z instytucją wdrażającą nie wypełni bez usprawiedliwienia jednego ze swoich zobowiązań i po otrzymaniu pisemnego upomnienia nadal ich nie wypełnia lub nie przedstawi w okresie 30 dni stosownych wyjaśnień. Możliwość wypowiedzenia umowy jest więc uzależniona od uprzedniego pisemnego upomnienia. Powiat nie przedstawił dowodu, że wysłał takie pisemne upomnienie. Z tych względów rozwiązanie umowy jest bezskuteczne, a żądanie zwrotu dotacji bezzasadne.
Sąd uznał także, że podstawy rozwiązania umowy podnoszone przez powiat były niezasadne. Jednym z warunków wydatkowania dotacji było rozpoczęcie działalności gospodarczej 3 sierpnia 2009 r. i prowadzenie jej przez 12 miesięcy. Sąd zaznaczył jednak, że w umowie data rozpoczęcia działalności pokrywa się z dniem wpisu do ewidencji gospodarczej lub dniem zarejestrowania w KRS, a nie faktycznego wykonywania prac w ramach tej działalności. Powiat nie może więc podnosić, że firma nie uruchomiła działalności, skoro wpis do ewidencji jest aktualny, a działalności nie zawieszono.
Ponadto we wniosku o dotację kobieta podała, że pomieszczenie, w którym zamierza uruchomić produkcję, wymaga adaptacji.  Tymczasem wskutek błędnych decyzji administracyjnych władz miasta (potwierdzonych decyzją SKO) sprawa zmiany sposobu użytkowania pomieszczenia gospodarczego na produkcyjno-usługowe przeciągnęła się o wiele miesięcy i do momentu wyrokowania nie została rozstrzygnięta.
Zdaniem sądu za błędne decyzje administracyjne Małgorzata M. nie ponosi winy. To powiat wiedział i akceptował  fakt, że pomieszczenie nie jest odpowiednio przystosowane.
Wyrok potwierdził Sąd Okręgowy w Zamościu (sygn. I Ca 441/10).
 
Więcej informacji w serwisie: Dotacje unijne dla firm
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA