Podatki

Jak odzyskać akcyzę za samochód z UE

Szymon Parulski, doradca podatkowy w spółce Ernst & Young
Nieznane
Eksperci pomagają czytelnikom w staraniach o zwrot podatku. Czy osoby, które dotychczas nie złożyły żadnego wniosku, mogą starać się o odzyskanie akcyzy? Czy urząd celny powinien z własnej inicjatywy wznowić zawieszone postępowanie? Gdzie szukać wskazówek do ustalenia rynkowej wartości auta sprowadzonego przed kilkoma laty? Czy i jak długo urząd może przedłużać postępowanie wyjaśniające zasadność zwrotu? To niektóre z pytań zadanych podczas poniedziałkowego dyżuru telefonicznego w naszej redakcji. Odpowiedzi udzielał Szymon Parulski, doradca podatkowy w spółce Ernst & Young.
W 2004 r. sprowadziłem z UE mitsubishi o pojemności silnika 2 l i renault lagunę o pojemności silnika 1,8 l. Od pierwszego zapłaciłem 2000 zł akcyzy, od drugiego 500 zł. W jaki sposób powinienem sprawdzić cenę tych aut w momencie przywiezienia ich do Polski, żeby na tej podstawie obliczyć kwotę akcyzy do zwrotu? Czy wartości te mogą wynikać z moich prywatnych informacji na ten temat?
Nie Trzeba posłużyć się tabelami cen pojazdów, w tym wypadku z 2004 r. Mogą to być np. tabele eurotaksu, czyli wyceny dokonane przez europejskich rzeczoznawców. Od ustalonej w ten sposób ceny rynkowej należy jeszcze odjąć kwoty wydane np. na naprawę pojazdu, które zmniejszają jego wartość, i dopiero potem obliczyć akcyzę według stawki 13,6 proc. (mitsubishi) i 3,1 proc. (renault). Kolejny etap to odjęcie tak obliczonego podatku od kwoty akcyzy, która została zapłacona przy sprowadzaniu samochodu z UE. W ten sposób uzyska pan kwotę do zwrotu. Trzeba jednak pamiętać, że może się zdarzyć tak, iż wartość samochodu trzeba będzie podwyższyć, np. o wartość dodatkowego wyposażenia. W praktyce zapewne trudno byłoby znaleźć się w takiej sytuacji, ale należy liczyć się tym, że urząd celny może się taką kwestią zainteresować. Czy powinienem już złożyć wniosek o zwrot akcyzy od sprowadzonego z Unii samochodu? Dotychczas nic w tej sprawie nie zrobiłem, czekając na wyrok ETS. Teraz mój urząd celny twierdzi, że nie ma do tego podstaw prawnych i składanie wniosku na razie nie ma sensu. Czy ma rację? Nie Wniosek o stwierdzenie nadpłaty podatku można, a nawet należy złożyć już teraz. Podstawami prawnymi, które trzeba podać w jego uzasadnieniu, są: art. 75 § 2 i 3 ordynacji podatkowej, dające prawo do żądania stwierdzenia nadpłaty, art. 90 TWE oraz wyrok ETS z 18 stycznia 2007 r. w sprawie C 313/05. Jest on wiążący dla organów skarbowych, co potwierdza okólnik premiera z 11 maja 2004 r. w sprawie mocy wiążącej przepisów wspólnotowych (MP nr 20, poz. 359). Urzędy celne nie powinny zatem czekać, aż Ministerstwo Finansów wyda im jakieś instrukcje, ale załatwiać sprawy podatników, którzy zwrócą się do nich w sprawie nadpłaconej akcyzy. A warto to zrobić już teraz, choćby dlatego że w razie niewywiązania się przez naczelnika urzędu celnego z obowiązku wydania decyzji lub zwrotu akcyzy w ciągu dwóch miesięcy od złożenia wniosku o stwierdzenie nadpłaty wnioskodawcy należą się odsetki, i to od dnia złożenia wniosku. Im wcześniej więc podatnik złoży wniosek, tym większą ma szansę na ich otrzymanie, zwłaszcza gdy dojdzie do sporu z organami podatkowymi, a prawo do zwrotu podatku osobie, która sprowadziła unijne auto, przyzna dopiero sąd administracyjny. Sprowadziłam z Niemiec do Polski samochód osobowy 3 maja 2004 r. Zadeklarowałam jego rynkową wartość (taką, jaką miał w momencie nabycia) i zapłaciłam prawie 7000 zł akcyzy. Od razu zaczęłam jednak starać się o jej zwrot. W październiku 2005 r. dostałam od dyrektora Izby Celnej w Szczecinie postanowienie o zawieszeniu postępowania do czasu wydania wyroku ETS w sprawie C 313/05. Czy w tej chwili muszę coś zrobić, aby nie stracić szansy na odzyskanie swoich pieniędzy? Nie A przynajmniej nie musi być to konieczne. Dyrektor Izby Celnej powinien bowiem podjąć postępowanie z urzędu na podstawie art. 205 ordynacji podatkowej. Prawdopodobnie jednak będzie czekał na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawie pana Macieja Brzezińskiego, którego sprawa była punktem wyjścia do wydania wyroku ETS z 18 stycznia 2007 r. Kiedy ten wyrok zapadnie, na razie nie wiadomo. Jeśli jednak po jego wydaniu organ nie wznowi postępowania z własnej inicjatywy, powinna pani złożyć wniosek o podjęcie zawieszonego postępowania. Wtedy organ będzie już musiał zareagować i wydać decyzję przyznającą pani zwrot lub odmawiającą go. Czy w takiej sytuacji mogę liczyć na odsetki za okres od złożenia wniosku o zwrot nadpłaconego podatku? Tak Zawieszenie postępowania nie wstrzymuje biegu terminu, od którego liczy się odsetki. Tak więc zgodnie z art. 78 § 3 pkt 3 ordynacji podatkowej, jeżeli decyzja o zwrocie akcyzy lub sam zwrot akcyzy nie nastąpi w ciągu dwóch miesięcy (przy braku decyzji), odsetki będą należne od dnia złożenia wniosku o stwierdzenie nadpłaty. Wspomniany dwumiesięczny termin do wydania decyzji wskazany jest natomiast w art. 77 § 1 pkt 6 ordynacji. Przy tej okazji pojawia się jeszcze problem, czy w ogóle są w takiej sytuacji podstawy do zawieszenia postępowania przez urząd celny. Moim zdaniem nie, a to oznacza, że jeżeli tak się stało, to w ciągu siedmiu dni od daty doręczenia postanowienia o zawieszeniu podatnik powinien złożyć na nie zażalenie na podstawie art. 201 § 3 ordynacji podatkowej. Oczywiście, jeżeli termin ten już upłynął, teraz pozostaje realizować pierwszy scenariusz i albo czekać na podjęcie postępowania przez organ, albo samemu składać wniosek w tej sprawie. Wniosek o stwierdzenie nadpłaty złożyłam w urzędzie celnym kilka miesięcy temu. Czy możliwe jest, że mimo wydania wyroku przez ETS przyjdzie mi czekać na zwrot podatku jeszcze wiele miesięcy? Czy urząd może w nieskończoność przesuwać termin zwrotu? Nie Jednak w indywidualnych wypadkach może się tak zdarzyć. Zgodnie z art. 77 pkt 6 ordynacji podatkowej urząd ma na zwrot akcyzy lub wydanie decyzji o zwrocie dwa miesiące od złożenia wniosku o stwierdzenie nadpłaty. Jeżeli jednak nabierze uzasadnionych wątpliwości co do zasadności zwrotu podatku, może wszcząć postępowanie w tej sprawie. Przepisy nie wskazują niestety, na jak długo, a to oznacza, że może to potrwać nawet kilka miesięcy. Oczywiście można skarżyć się na bezczynność organów, na ich opieszałość. Warto też pamiętać, że jeśli okaże się ostatecznie, że to podatnik miał rację, będą mu przysługiwały odsetki, i to za okres od dnia złożenia wniosku w urzędzie celnym do dnia odzyskania pieniędzy.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL