Finanse

Menedżer kuszony akcją

Mimo spadków, akcje nadal mają być motywacją dla menedżerów
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Wielomiesięczne załamanie na polskiej giełdzie nie zniechęciło firm do motywowania pracowników akcjami
Grubo ponad miliard złotych może w najbliższych latach trafić do menedżerów spółek giełdowych. Ma to być nagroda dla tych, którym uda się osiągnąć wyznaczone cele finansowe.
Programy motywacyjne zakładające przekazanie najlepszym menedżerom akcji zarządzanych firm działają już w 100 spółkach. Ich popularności nie zmienił kryzys finansowy, który spowodował załamanie indeksów na warszawskiej giełdzie. Akcje wciąż są mile widziane. Z wyliczeń "Rz" wynika, że tylko w tym roku uchwalono już blisko 20 programów o wartości ponad 260 mln zł. Do końca grudnia na wprowadzenie tzw. opcji menedżerskich mogą się zdecydować trzy kolejne firmy. Wartość programów wzrośnie wtedy do 310 mln zł. Z ich kontynuowania zrezygnowało zaledwie kilka przedsiębiorstw.
– Nie mamy nic przeciwko motywowaniu kluczowych pracowników przez przyznawanie im opcji na akcje – mówi Paweł Homiński z Noble Funds TFI, udziałowca kilku spółek giełdowych. Podobnego zdania jest wiele polskich dużych przedsiębiorstw. Na motywowanie pracowników akcjami zdecydowały się już m.in. Pekao SA, BRE Bank, BZ WBK, Agora i TVN. Pracownicy objęci programami opcji menedżerskich zyskują możliwość kupna akcji spółki, pod warunkiem że spełnione zostaną określone w regulaminie warunki. Akcjonariusze oczekują zazwyczaj, że firma będzie miała odpowiednio wysoki zysk. Czasami decydujące jest osiągnięcie zakładanego wzrostu kursu akcji. Jednym z wymogów bywa również to, by uprawniony pozostawał pracownikiem spółki przez określony czas. W ten sposób przedsiębiorstwa zabezpieczają się przed utratą kluczowych pracowników. W zamian menedżerowie mogą jednak kupować akcje po cenach stanowiących jedynie niewielki ułamek ich wartości rynkowej. Sęk w tym, że część firm zmienia zasady przyznawania akcji już w trakcie działania programu motywacyjnego. – Taka zmiana jest niekorzystna dla akcjonariuszy – mówi Andrzej S. Nartowski, prezes fundacji Polski Instytut Dyrektorów.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL