Społeczeństwo

W małżeństwie Polakowi najlepiej

„Marsz dla życia i rodziny” w 2008 r. w Warszawie
Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
Badania UKSW. Największe przeszkody w zawarciu związku małżeńskiego to trudności mieszkaniowe i problemy ze znalezieniem pracy
Instytucja małżeństwa jest dla Polaków ważną wartością.
86 proc. uważa małżeństwo za najbardziej akceptowalną formę życia – takie wyniki przynoszą badania Instytutu Socjologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Dzieje się tak mimo spadku liczby małżeństw, odkładania ich zawierania, większej liczby rozwodów, a więc zjawisk, które mogłyby być odbierane jako świadczące o zmieniającym się stosunku Polaków do małżeństwa.
Badania pokazały też dużą społeczną akceptację dla związków nieformalnych. Wśród 86 proc. Polaków, uważających małżeństwo za najlepszą formę życia 21 proc. ocenia, iż jest nią małżeństwo poprzedzone związkiem nieformalnym. – Bardzo wysoka akceptacja dla małżeństw przy jednoczesnej deklarowanej otwartości na związki nieformalne pokazuje, że tradycyjny model związku dwojga osób jest bardzo silnie utrwalony i przez Polaków pożądany – mówi dr Martyna Kawińska z zespołu badawczego socjologów UKSW. Szczególnie często związki nieformalne akceptują osoby poniżej 35. roku życia. – Nie oznacza to, że ludzie ci docelowo nie dążą do sformalizowania związku. Przeciwnie. Te same osoby pytane, jaką formę życia wybrałyby dla swoich dzieci, wskazują małżeństwo – mówi dr Kawińska. Aż 91 proc. Polaków uważa małżeństwo za najlepszą formę życia dla swojego dziecka. Ale prawie jedna czwarta sądzi, że powinno być poprzedzone związkiem nieformalnym. O pozytywnej opinii Polaków o małżeństwie świadczy i to, że 62 proc. negatywnie (w tym 14 proc. bardzo) ocenia spadek liczby zawieranych małżeństw, a 66 proc. – wzrost liczby rozwodów (w Polsce rozwodzi się niemal co trzecia para). Podobnie źle (61 proc.) jest oceniany wzrost liczby urodzeń pozamałżeńskich. Zdecydowana większość Polaków – 87 proc. – jest przekonana, że dziecko jest najszczęśliwsze, gdy wychowują je ojciec i matka. W Polsce wzrasta średnia wieku osób wstępujących w związki małżeńskie. Badania pokazują, że wśród powodów odkładania decyzji o małżeństwie albo rezygnacji z niego najczęściej wymieniane są: kłopoty mieszkaniowe (80 proc.) i trudności w znalezieniu pracy (78 proc.). A wśród mniej ważnych, ale istotnych: osłabienie znaczenia instytucji małżeństwa i wzrost społecznej akceptacji dla związków nieformalnych (po ok. 35 proc.), zamieszkiwanie z rodzicami (30 proc.). Problemem Polski jest ujemny wskaźnik przyrostu naturalnego. 70 proc. badanych przyznaje, że ma taką liczbę dzieci, jaką zamierzało mieć. A prawie połowa Polaków (46 proc.) tłumaczy, że praca zawodowa ogranicza decyzję o urodzeniu pierwszego czy kolejnego dziecka. – Uznawanie wartości małżeństwa jest szansą, że uda nam się wyjść z kryzysu demograficznego – ocenia dr Kawińska. – Warunkiem tego jest jednak świadoma polityka prorodzinna państwa. Zespół socjologów UKSW badał też postawy obywatelskie Polaków. Zapytał respondentów m.in., czy ich zdaniem święta narodowe powinny się łączyć z ceremoniami religijnymi. Niemal połowa Polaków, w większości powyżej 40. roku życia, odpowiedziała pozytywnie. Ale ponad połowa jest wobec tego albo obojętna, albo temu przeciwna. W tej grupie dominują młodsze roczniki. – Odpowiedzi młodych sugerują zmianę w postrzeganiu tożsamości religijno-narodowej. To oznacza, że połączenie Polak katolik zanika i w przyszłości nie będzie miało takiego znaczenia w identyfikacji narodowej – mówi dr Marcin Zarzecki z zespołu badawczego UKSW.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL