Urzędnicy

Opinia urzędnika – dokument tajny czy publiczny?

Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygnie, czy opinie prawne sporządzane w różnych urzędach mają charakter wewnętrzny, czy też mogą być informacją publiczną
[b]Będzie to pierwszy wyrok NSA w tego rodzaju sprawie.[/b]
– [b]Ma on rozwikłać ostatecznie dylemat, czy takie opinie, sporządzane przez urzędników jako wewnętrzne dokumenty tzw. prawa okólnikowego, są informacją publiczną [/b]– mówi radca prawny Adam Starczewski. [srodtytul]Zakwestionowane transakcje[/srodtytul]
O udostępnienie opinii prawnych zwróciła się do ministra Skarbu Państwa Wspólnota Mieszkańców Budynku Jazgarzewska 17 w Warszawie. Sprawa tzw. Rezydencji Maltańskiej na Jazgarzewskiej była już wtedy bardzo głośna, a minister wniósł ponad 50 pozwów o unieważnienie umów sprzedaży udziałów w prawie użytkowania wieczystego tej nieruchomości. Mieszkańcy odkupili je od Polskiej Akademii Nauk, która bez zgody MSP sprzedała bez przetargu po zaniżonej, według MSP, cenie działkę pod ten budynek. W tym celu podzieliła ją na części, co minister uznał za obejście prawa. Ale ani NIK, ani prokuratura nie dopatrzyły się przestępstwa. W 2008 r. sądy oddaliły pierwsze dwa powództwa przeciwko PAN i sześciu mieszkańcom Jazgarzewskiej 17. – Dotychczas nie ma ani jednego wyroku uznającego pozwy. Jesteśmy zaś przekonani, że zgodnie z opiniami, które są w posiadaniu MSP, nie było konieczności wytaczania powództw – mówi radca prawny Maciej Kozłowski, pełnomocnik Wspólnoty. W odpowiedzi na wniosek Wspólnoty o udostępnienie kserokopii opinii prawnej w sprawie zasadności wystąpienia z pozwami o unieważnienie umów sprzedaży udziałów MSP przytoczyło tylko konkluzję Departamentu Zastępstwa Procesowego. A mianowicie, że w razie wniesienia wspomnianych powództw przez Skarb Państwa istnieją podstawy do ustalenia przez sąd nieważności umów. W odpowiedzi na dalsze wnioski MSP stwierdziło, że żądana informacja została „w zasadzie” udzielona. Udostępnienie treści opinii prawnej nie jest bowiem równoznaczne z koniecznością przekazania dokumentów. [srodtytul]Minister nie czuje się bezczynny [/srodtytul] Uwzględniając skargę Wspólnoty na bezczynność i zobowiązując ministra Skarbu Państwa do udzielenia informacji publicznej, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że opinia prawna sporządzona przez pracownika organu jako dokument wewnętrzny stanowi informację o sprawach publicznych i ma być udostępniana na zasadach określonych w ustawie o dostępie do informacji publicznej. W tej sprawie minister Skarbu Państwa nie udzielił informacji zgodnie z wnioskiem, nie wydał też odmownej decyzji. W skardze kasacyjnej do NSA minister uznał za błędny wyrok WSA. Stwierdził, że kilkakrotnie udzielał Wspólnocie informacji publicznej o treści i ostatecznych wnioskach opinii prawnej. WSA pominął też kwestię konfliktu interesu publicznego z interesem wnioskodawców w toczących się procesach cywilnych i administracyjnych. W drodze ustawy o dostępie do informacji publicznej chcą oni uzyskać informacje istotne nie dla ogółu obywateli, lecz dla nich samych. Tymczasem właśnie wyniki tych procesów powodują, że wyrok NSA, który ma zapaść w połowie czerwca, straci na znaczeniu w tej konkretnej sprawie. Zyska natomiast na znaczeniu ogólnym. I to właśnie będzie najważniejsze. [ramka][b]Komentuje Grzegorz Sibiga, Instytut Nauk Prawnych PAN [/b] W ustawie o dostępie do informacji publicznej nie wyodrębnia się kategorii dokumentów wewnętrznych. Wprowadzono ją natomiast w unijnym rozporządzeniu 1049/2001 dotyczącym publicznego dostępu do dokumentów organów UE, a także w niektórych polskich ustawach, np. w tzw. ustawie środowiskowej z 3 października 2008 r. W tych aktach ogranicza się powszechną dostępność „dokumentów wewnętrznych”, ponieważ wartością chronioną jest prawidłowy przebieg procesu decyzyjnego, szczególnie jeśli dostęp miałby nastąpić przed podjęciem rozstrzygnięcia. Ochronę dokumentom wewnętrznym dałaby jedynie nowelizacja ustawy o dostępie do informacji publicznej. Nie powinno się jednak w niej wprowadzać ochrony bezwzględnej, gdyż w konkretnych sprawach nad jej celami może przeważać interes publiczny.[/ramka] masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=d.frey@rp.pl]d.frey@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL