Polityka

Premier będzie latał brazylijskim Embraerem 175

Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Bogdan Klich, szef MON ujawnił na konferencji, że resort chce zakupić dwa używane Embraery 175. Będą nimi latać najważniejsze osoby w państwie. Dzień wcześniej MON potwierdził oficjalnie jedynie tyle, że prowadzi szczegółowe rozmowy z producentem samolotów dla VIP na leasing dwóch samolotów średniej wielkości.
Klich poinformował, że chodzi o "zagospodarowanie" samolotów Embraer 175 zamówionych dla PLL LOT. "Mam nadzieję, że do końca lata tego roku pierwszy samolot będzie już latał" - powiedział Klich. Poinformował, że w długoterminową dzierżawę zaangażuje się Agencja Rozwoju Przemysłu, która będzie spłacać leasing przez pierwsze dwa lata. Minister powiedział, że chodzi o dwa samoloty Embraer 175. "VIP-y będą latały tymi samolotami, które otrzymuje w tej chwili LOT. Nie rozpisywaliśmy procedury przetargowej w tej sprawie, dlatego że chodzi o zagospodarowanie tych dwóch samolotów, które otrzymuje LOT" - dodał.
O tym, że Kancelaria Premiera nie kupi nowych samolotów dla najważniejszych osób w państwie jako pierwsza napisała "Rz" pod koniec lutego. Ujawniliśmy wtedy, że powodem są oszczędności, a decyzje w tej sprawie zapadły 29 stycznia podczas spotkania z szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Tomaszem Arabskim. Uzgodniono, że ze względu na trudną sytuację budżetową państwa nie jest możliwy zakup trzech nowych samolotów z opcją do czterech. Takie plany MON miało jeszcze w grudniu 2008 r. Do jedenastu światowych producentów rozesłało tzw. „Request of information” mówiące o woli pilnego zakupu trzech, a docelowo czterech nowych samolotów o wysokiej technologii. Wymaganiom, które przez ponad rok opracowywali specjaliści, odpowiadały tylko samoloty trzech światowych firm: amerykański Gulfstream, francuski Dassault i Bombardier z Kanady.
Największe szanse miał od początku Embraer, bo jest najtańszy i posiada samoloty używane jakie leasinuje od nich LOT. Emocje są w tej sprawie ogromne, bo w listopadzie 2009 r. Embrarery ma wycofywać LOT, jako drogie w eksploatacji. - Embraery 175 są znacznie lepsze od modelu 145, ale nadal skandalem jest to, że MON bez przetargu wybiera jednego producenta i tylko z nim rozmawia - ocenia w rozmowie z "Rz" Tomasz Hypki, ekspert ds. lotnictwa. Według Hypkiego, Bombardier chciał zaproponować swoją ofertę, ale nie dano mu szansy. MON chce kupić dwa dwu- lub trzyletnie samoloty posiadające tzw. zasięg europejski do 5000 tys. km (będzie mógł latać tylko po Europie) w typowej rynkowej wersji pasażerskiej, trzeci samolot tego samego typu ma być samolotem nowym, dostarczonym w latach 2012-2013 w pełnej wersji dla VIP. Ile chce wydać na ich leasing - nie wiadomo - to tajemnica handlowa. Znowu powrócił krytykowany pomysł zakupu używanych maszyn. "Decyzje o dalszej wymianie maszyn warszawskiego 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego będą podejmowane w terminie późniejszym, z zachowaniem pełnych procedur przetargowych" - poinformowało wczoraj na stronie internetowej MON.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL