fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Kurs musi być optymalny

Kurs konwersji, po jakim będziemy wymieniać złotego na euro, ma bardzo istotne znaczenie. Źle oszacowany może bowiem negatywnie wpływać na wzrost PKB. Takie skutki może przynieść zarówno jego przeszacowanie, jak i niedowartościowanie.
Niedowartościowany kurs konwersji to zbyt słaby złoty. Taki kurs wpłynąłby początkowo na wzrost cen eksportu i importu oraz poprawę bilansu handlowego. Wywołałoby to wyższą inflację, czego efektem byłby spadek realnych stóp procentowych. W krótkim okresie spowodowałoby to wzrost inwestycji, konsumpcji i dynamiki eksportu. Ale biorąc pod uwagę fakt, że inflacja prowadzi do spadku realnych dochodów do dyspozycji oraz wzrostu kosztów produkcji, w długim okresie mielibyśmy do czynienia ze spadkiem popytu konsumpcyjnego oraz inwestycji. Z kolei drogi import zahamowałby napływ nowych technologii. W rezultacie, jak wynika z badań, już po ośmiu kwartałach (przy założeniu, że kurs konwersji jest niedowartościowany o 10 proc.) dynamika PKB byłaby niższa niż w warunkach ustalenia optymalnego kursu.
Jeszcze jednym efektem niedowartościowanego kursu byłaby mniejsza relatywna siła nabywcza dochodów Polaków. Przykładowo, zarobki na poziomie 2 tys. zł po przeliczeniu na euro – przy kursie 3,5 zł – wyniosłyby 571,5 euro, a przy kursie 4 zł – 500 euro.
Przewartościowany kurs wymiany (złoty zbyt mocny) miałby odwrotny wpływ na poziom wyrażonych w euro cen, płac, rent i emerytur, świadczeń socjalnych itp. Ale z tych pozytywnych efektów Polacy mogliby się cieszyć tylko przez chwilę. W dłuższym okresie gospodarka się dostosuje, co znajdzie najpierw wyraz w spadku cen (częściej spadku inflacji). Przełożyłoby się to na wzrost realnych stóp procentowych, ograniczając tym samym popyt krajowy i prowadząc do spowolnienia aktywności gospodarczej. Dodatkowo na aktywność gospodarczą negatywnie oddziaływałaby niska zyskowność działalności gospodarczej (np. przez spadek opłacalności eksportu ze względu na zbyt mocnego złotego). Tym zjawiskom towarzyszyłby spadek zatrudnienia i płac, wzrost bezrobocia i osłabienie tempa wzrostu PKB.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA