fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Sposób na kłopotliwego sąsiada

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Prawo przewiduje możliwość radzenia sobie z sąsiadami zakłócającymi spokój. Można żądać przywrócenia stanu zgodnego z prawem i o zaniechania naruszeń
Mój sąsiad prowadzi warsztat samochodowy. Przeszkadzają mi hałasy i dym spalin. Czy mogę coś zrobić, aby temu zaradzić? – pyta czytelnik.
Pomiędzy właścicielami nieruchomości często pojawiają się różne napięcia. Z tego powodu mieszkanie w danych warunkach staje się uciążliwe. Działania właściciela nieruchomości na własnym gruncie, którego skutki odczuwa się na gruncie sąsiedzkim, to tzw. immisje.
Najczęściej dochodzi do konfliktów pomiędzy bezpośrednimi sąsiadami. Zdarza się jednak, że spokój zakłóca korzystanie z dalszej nieruchomości. Dlatego sąsiedztwo należy rozumieć szeroko. Godzeniem interesów sąsiadów zajmuje się prawo sąsiedzkie. Są to przepisy prawa cywilnego, które odnoszą się do zagadnienia wykonywania własności nieruchomości sąsiadujących ze sobą.
Immisje można podzielić na:
- bezpośrednie, które polegają na bezpośrednim skierowaniu jakichś substancji (np. ścieków) na grunt sąsiedni za pomocą specjalnych urządzeń,
- pośrednie – polegające na pośrednim oddziaływaniu na grunt sąsiedni (np. wytwarzanie dymów).
Immisje pośrednie można także podzielić na:
- materialne – polegające na przenikaniu na nieruchomość sąsiednią cząstek materii lub pewnych sił (np. pyły),
- niematerialne – polegające na oddziaływaniu tylko na sferę psychiki właściciela tej nieruchomości (np. obawa spowodowana zgromadzeniem na nieruchomości sąsiedniej dużej ilości materiałów łatwopalnych).
O ile immisje bezpośrednie są zakazane, o tyle pośrednie są dozwolone, choć z pewnymi ograniczeniami.
Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymać się od działań, które zakłócałyby korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Chodzi tu o takie działania jak wytwarzanie pary, dymu, ciepła, pyłu, gazów, hałasów, spalin, zapachów, wstrząsów, hodowanie pszczół. O ocenie, czy w konkretnym przypadku działanie właściciela nieruchomości sąsiedniej będzie zakazane czy też nie, decyduje zdrowy rozsądek. Jeżeli zakłóca ono korzystanie z nieruchomości w określonych warunkach ponad przeciętną miarę, to nie będzie dopuszczalne.[b]W razie immisji przekraczających dopuszczalną miarę właściciel może wytoczyć powództwo o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie dalszych naruszeń.[/b] Jeżeli takim działaniem wyrządzona została dodatkowo szkoda – jej naprawienia można żądać na zasadach ogólnych.
Ocena zachowań dokonywana jest przez sąd na podstawie obiektywnych warunków panujących w środowisku osób zamieszkujących teren, a nie na podstawie subiektywnych odczuć osoby zainteresowanej.
[ramka][b]Ważne orzeczenie[/b]
Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 3 czerwca 1983 r. (sygn III CRN 100/83) właściciel nieruchomości sąsiedniej może żądać na podstawie art. 222 § 2 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=70928]kodeksu cywilnego[/link] w związku z art. 144 k.c. nie tylko zakazania immisji, które już zakłócają ponad przeciętną miarę korzystanie z jego nieruchomości, ale także zaniechania prac, których zakończenie pozwoliłoby na takie immisje.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA