fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Społeczeństwo czasów kryzysu

Tarik Chawdry "Sikh Funeral (Handsworth, Birmingham), 1984"
Arts Council Collection, Southbank Centre
150 fotografii 33 wybitnych twórców pokazuje przemiany społeczeństwa brytyjskiego w ciągu dwóch burzliwych dekad 1967 – 1987. Można je zobaczyć w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie
Tytuł wystawy „No Such Thing as Society” nawiązuje do wypowiedzi Margaret Thatcher z 1987 roku: „Co to jest społeczeństwo? Nie ma czegoś takiego! Są poszczególni mężczyźni i kobiety”. Te słowa z okresu kryzysu gospodarczego zapowiadały odwrót polityków od sfery publicznej i pozostawienie ludzi samym sobie wobec rosnących problemów: deindustralizacji, bezrobocia, strajków górników, nasilającego się konfliktu w Irlandii Północnej, rozczarowania polityką. Według „Żelaznej Damy” indywidualna odpowiedzialność miała zastąpić społeczną.
Wystawa dowodzi, że społeczeństwo nie przestaje istnieć ani w czasach dobrobytu, ani w czasach kryzysu. Szczególnie wyrazistym znakiem nadciągających politycznych i gospodarczych wstrząsów jest zdjęcie „Noel i jego chłopcy”, które Peter Mitchell zrobił w Leeds w końcu lat 70. Przedstawia grupę robotników na rumowisku rozbieranego Council’s Quarry Hill Flats. Symbolizuje koniec ery dobrobytu i nadciągający czas wyrzeczeń i heroizmu. Nastroje czasów ekonomicznej stagnacji świetnie też oddaje portret młodego skinheada autorstwa Chrisa Killipa. Skulona postać chłopaka emanuje niechęcią do świata i autoagresją.
Zdjęcia pochodzą z kolekcji Art Council i British Council, które właśnie obchodzi 70-lecie istnienia. Niektóre powstały na specjalne zamówienie tych instytucji, jak np. cykl „Darmowy omnibus fotograficzny” Daniela Meadowsa, pochodzący z podróży autora piętrowym busem po Anglii.
Kurator pokazu David Alan Mellor podzielił zbiór fotografii na cztery działy. Trzy pierwsze „Karnawał społeczny”, „Portret i miejsce”, „Etniczność, społeczność i ulica” ukazują dynamiczne zmiany w tradycji i obyczajowości, świadczące o przewartościowaniu utrwalonych podziałów klasowych, religijnych, rasowych. Tożsamość Brytyjczyków stawała się coraz bardziej złożona. To skutek przemieszania różnych grup narodowościowych i etnicznych. Fotograficy dokumentaliści też pochodzili z różnych krajów.
Chętnie pokazywali barwną różnorodność wielokulturowego społeczeństwa. A także domagali się równych praw, jak Tarik Chawdry, angażujący się w protesty przeciw deportacjom imigrantów.
W końcu lat 70. dramatycznych napięć przybywało, czego dowodem są zdjęcia Petera Marlowa i Boba Longa z zamieszek na ulicach Londynu oraz w Irlandii.
Dwie następne części pokazu „Obrazowanie kryzysu obywatelskiego” i „Ziemie jałowe” skupiają się na postindustrialnych krajobrazach, jak opustoszałe doki ze zdjęcia Rona McCormicka. Pokazują biedę i społeczne patologie, zwłaszcza przemoc w rodzinie.
Ostatnia część „Społeczeństwo w kolorze” nie przynosi oczekiwanego happy endu. Wyostrza w jaskrawych barwach, m.in. w pracach Paula Grahama, rozdźwięk między degradacją najbiedniejszych a biurokracją i bezdusznością rządowych instytucji.
Znamienne, że brytyjskim fotografikom dokumentalistom nie wystarczają zdjęcia socjologiczno-reportażowe. Chcą, żeby ich prace były znakiem czasu. Dlatego poza wrażliwością i refleksem, cenią świadomość kompozycji. Dla swych kadrów szukają inspiracji nie tylko w rzeczywistości. Także w kinie lub sztuce. Daniel Meadows odwołuje się do filmów Kena Loacha. Tony Ray-Jones do sztychów Williama Hogartha. Keith Arnatt – pracując na wysypisku śmieci – do malarstwa action painting.
[i]„NO SUCH THING AS SOCIETY/ NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK SPOŁECZEŃSTWO” – wystawa w CSW w Warszawie czynna do 1 stycznia 2009[/i]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA