Świat

W poszukiwaniu ideowego patrona FSB

Moskiewski pomnik Feliksa Dzierżyńskiego
Wikipedia
Czy patronem rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa – następczyni CzeKa, NKWD i KGB – zostanie święty Aleksander Newski? A może, jak chce prokremlowski deputowany, na Łubiankę wróci pomnik Feliksa Dzierżyńskiego?
“Krwawy Feliks” był w 1917 r. twórcą Wszechrosyjskiej Komisji Nadzwyczajnej do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem, zwanej w skrócie CzeKa, i wynalazcą “czerwonego terroru” – brania zakładników, tortur i masowych egzekucji. I to jego pomnik – patrona sowieckiej policji politycznej – stanął na moskiewskiej Łubiance obok siedziby dzisiejszej FSB. Zniknął stamtąd w 1991 r. O powrót pomnika zaapelował niedawno prokremlowski deputowany Władimir Kolesnikow.
Inna kandydatura: sługa Iwana Groźnego, który udusił metropolitę By zapobiec powrotowi Dzierżyńskiego, Związek Obywateli Prawosławnych zaproponował, aby patronem FSB został św. Aleksander Newski, żyjący w XIII w. książę nowogrodzki, który zwyciężył Niemców i wojsko Zakonu Kawalerów Mieczowych. Zdaniem związku rehabilitacja Dzierżyńskiego “jest sprzeczna z kursem władz na odrodzenie wielkiej Rosji”.
– Cerkiew popiera niektóre inicjatywy religijnych organizacji społecznych, ale Związek Obywateli Prawosławnych powinien się zwrócić do samych oficerów i funkcjonariuszy FSB z zapytaniem, kogo chcieliby mieć za świętego opiekuna – powiedział “Rz” Aleksander Wołkow ze służby prasowej Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. A Władimir Bukowski, były dysydent, który mieszka na stałe w Wielkiej Brytanii, uważa, że FSB nie zrezygnuje z patronatu Dzierżyńskiego. – Jego portrety wiszą w gabinetach funkcjonariuszy, a pomysł z przywróceniem jego pomnika przed siedzibę FSB świadczy o braku świadomości historycznej Rosjan, o tym, że nie wiedzą, co czynią – mówi “Rz” Bukowski. Zdaniem Bukowskiego Aleksander Newski nie miał zresztą doświadczenia w szpiegowaniu, a jego hasło “Kto mieczem wojuje, ten od miecza zginie” (proponowane na hasło FSB) bardziej pasuje do Ministerstwa Obrony. – FSB nie zasługuje na symbol miecza. Raczej na węża – dowodzi Bukowski. Federalna Służba Bezpieczeństwa powstała w 1995 r. jako następczyni Federalnej Służby Kontrwywiadu zorganizowanej w 1991 r. na bazie zlikwidowanego wówczas KGB. Pierwszym jej szefem był Michaił Barsukow, a drugim – od 1998 r. – późniejszy prezydent Rosji Władimir Putin. Putin pożegnał się z FSB szybko, bo już w 1999 r., kiedy został po raz pierwszy premierem. Zdaniem wielu analityków urzędująca w ogromnym gmachu na Łubiance FSB ma og- romne wpływy w państwie rosyjskim. Były deputowany do Dumy Konstantin Borowoj twierdził nawet, że “nominacja Putina jest kulminacją krucjaty KGB o władzę. To już koniec. Teraz KGB rządzi krajem”. A według rosyjskiej socjolog Olgi Krysztanowskiej 78 proc. z około tysiąca członków elity politycznej Rosji było wcześniej powiązanych z FSB czy KGB. Według własnych sprawozdań FSB jest bardzo skuteczna. W 2007 r. wykryła 22 pracowników kadrowych i 71 agentów obcych służb, zdołała doprowadzić do ograniczenia liczby aktów terrorystycznych z 257 w 2005 r. do zaledwie 41, unieszkodliwiła ponad 500 uczestników zbrojnych band, przeprowadziła 7 tys. kontroli przestrzegania tajemnicy państwowej, zapobiegła 1,5 mln ataków hakerskich na państwowe serwery. Czy do funkcjonariuszy FSB bardziej jako symbol pasuje “Krwawy Feliks” czy też Aleksander Newski? Portale w Irkucku proponują innego, bardziej dostojnego patrona: Malutę Skuratowa. Skuratow to wierny sługa cara Iwana Groźnego – miał udusić poduszką metropolitę Moskwy Filipa II. Strona Federalnej Służby Bezpieczeństwa www.fsb.ru
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL