fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Publicystyka

Badacz nie może być prokuratorem

Problem z IPN polega na tym, że badania naukowe są prowadzone przez organ władzy publicznej, który jednocześnie zajmuje się lustracją – piszą członkowie Komitetu Helsińskiego w Polsce i Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka
Zarzuty sformułowane przez Piotra Gontarczyka w artykule „Krucjata Komitetu Helsińskiego w Polsce” („Rzeczpospolita” z 17 września 2008) pod adresem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Komitetu Helsińskiego, a nawet Komitetu Nauk Historycznych PAN są bardzo ogólnie, a przede wszystkim bardzo emocjonalnie sformułowane. Dlatego do dużej części z nich nie sposób, bądź wręcz nie wypada, nam się odnosić.
Zadaniem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka jest obrona praw człowieka bez względu na to, jaka instytucja publiczna czy prywatna lub osoba swym postępowaniem prawom tym zagraża.
W swoich działaniach kierujemy się wyłącznie dyrektywą ochrony tych praw, nie zaś względami politycznymi. Tak było od chwili powstania fundacji. Tak jest też obecnie i dotyczy to również stanowiska Komitetu Helsińskiego i wystąpienia Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka do Komitetu Nauk Historycznych PAN. Nie domagamy się ograniczenia wolności badań naukowych z zakresu historii PRL. Wyrażamy natomiast nasze głębokie zaniepokojenie i chęć wyjaśnienia do końca sytuacji wynikającej zarówno z regulacji prawnych, jak i określonej praktyki, w której jeden organ władzy publicznej gromadzi w swych rękach funkcje, których wykonywanie może prowadzić do konfliktu interesów i naruszania zasad konstytucyjnych.Instytut Pamięci Narodowej oprócz działalności edukacyjnej, w ramach której prowadzi badania naukowe i publikuje ich wyniki, wykonuje również funkcje prokuratora w postępowaniach lustracyjnych, przygotowując materiały procesowe w sprawach, których przedmiot pokrywa się z materią badań naukowych. Taka dwoista rola, jak pokazała praktyka, nie jest do pogodzenia w ramach jednej instytucji.
Piotr Gontarczyk zarzuca nam, że nie walczymy o konstytucyjnie chronioną wolność prowadzenia badań naukowych. To nieprawda. Podnoszony przez nas problem polega na tym, że badania naukowe są prowadzone oraz publikowane przez organ władzy publicznej, który jednocześnie zajmuje się działalnością lustracyjną.
Helsińska Fundacja Praw Człowieka nie ocenia trafności wniosków badań naukowych przeprowadzonych przez autorów. Uznaje jedynie za niedopuszczalne połączenie w jednej instytucji publicznej ról, których nie można ze sobą pogodzić: badacza naukowego oraz prokuratora lustracyjnego. Nie jest przy tym istotne, że pan Piotr Gontarczyk osobiście nie zajmuje się oskarżaniem w procesach lustracyjnych, choć trudno uznać, że nie ma – jako zastępca dyrektora pionu lustracyjnego IPN – wpływu na kształt tej działalności.
W sytuacji, kiedy organ władzy publicznej, jakim jest prezes IPN, deklaruje publicznie poparcie dla wniosków wynikających z książki, można się zastanawiać, jaki wpływ ma taka deklaracja na decyzje wydawane przez osoby mu podległe w zakresie postępowania lustracyjnego.
Jesteśmy zdziwieni, że Piotr Gontarczyk, pretendujący do miana obiektywnego badacza, tak bardzo deformuje treści wyrażane przez Komitet Helsiński
Przedstawiona przez Piotra Gontarczyka analogia działalności IPN do sytuacji sędziów i prokuratorów prowadzących badania naukowe byłaby trafna, gdyby zajmowali się oni sprawami, które stawałyby się następnie przedmiotem ich rozstrzygnięć i decyzji podejmowanych w ramach prowadzonych przez nich postępowań lub gdyby prokuratura finansowała badania naukowe służące podważaniu prawomocnych wyroków sądowych w indywidualnych sprawach. Takie przypadki nie są znane Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Zarówno odpowiedź, jaką uzyskaliśmy z Komitetu Nauk Historycznych PAN, jak i szeroka reakcja na samą publikację wskazują, iż Komitet Helsiński i Helsińska Fundacja Praw Człowieka w ocenie sytuacji nie są odosobnione. Nie jest to, jak sugeruje autor, przejaw „brutalnej nagonki”, ale odzwierciedlenie wagi problemu, jaki się ujawnił.
Odpowiadając na zarzut, iż Komitet Helsiński oraz Helsińska Fundacja Praw Człowieka zajmują się obecnie wyłącznie gnębieniem Instytutu Pamięci Narodowej, zapraszamy do zapoznania się z działalnością innych programów HFPC: prawnych, monitoringowych, interwencyjnych oraz edukacyjnych (polecamy stronę www.hfhr.org.pl i linki do wszystkich programów merytorycznych). Problematyka lustracji oraz dostępu do archiwaliów IPN stanowi jedynie niewielki fragment naszej działalności, w której konsekwentnie domagamy się przestrzegania elementarnych gwarancji procesowych w postępowaniu lustracyjnym.
Wyrażamy zarazem zdziwienie, że Piotr Gontarczyk, który pretenduje do miana obiektywnego badacza, w tak znaczącym stopniu deformuje treści wyrażane przez Komitet Helsiński i Helsińską Fundację Praw Człowieka, z którymi podjął następnie polemikę w swym artykule.
Korzystając zaś z okazji, zgłaszamy jednocześnie gotowość do udziału w merytorycznej debacie na temat standardów funkcjonowania Instytutu Pamięci Narodowej.
Członkowie Komitetu Helsińskiego w Polsce: Teresa Bogucka, Halina Bortnowska-Dąbrowska, Jerzy Ciemniewski, Marek Edelman, Janusz Grzelak, Zbigniew Hołda, Jacek Kurczewski, Wojciech Maziarski, Marek Antoni Nowicki, Danuta Przywara, Marek Safjan, Stefan Starczewski
Zarząd Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka: Danuta Przywara – prezes, Zbigniew Hołda – wiceprezes, Adam Bodnar – sekretarz, Elżbieta Czyż – skarbnik, Janina A. Kłosowska – członek zarządu
Piotr Gontarczyk Krucjata Komitetu Helsińskiego
Helsińska Fundacja Praw Człowieka rozpoczęła walkę z historyczną książką. Czasem wprost kwestionuje jej wydanie, ale przede wszystkim utrudnia życie i sytuację zawodową jej twórców. 17 września 2008
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA