fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

Równe udziały we wspólnym majątku

Jeśli małżonkowie kupili udział w nieruchomości wynoszący 1/2i finansują budowę domu ze środków pochodzących z majątku wspólnego, to po rozwodzie udział przypadający na każdego z nich wyniesie 1/4
Czytelnik i jego żona kupili na współwłasność w częściach równych z synem i synową działkę. Został na niej wybudowany dom. Nieruchomość była finansowana ze wspólnego konta bankowego, które należało do syna i ojca. Rodzice po wybudowaniu domu w trakcie małżeństwa syna darowali mu aktem notarialnym swój udział w nieruchomości wynoszący 1/2. Syn rozwiódł się z żoną. Zamierza przeprowadzić podział majątku wspólnego. W jaki sposób będzie się rozliczał z tej nieruchomości syn z synową? Czy można przyjąć, że synowa nie partycypowała w kosztach budowy i że spłata należy się jej tylko z samej działki? – pyta czytelnik.
Jeśli współwłaścicielami działki były dwa małżeństwa w częściach równych, to współwłasnością w takich samych częściach objęty jest również wzniesiony na niej dom mieszkalny. Obowiązuje tu fundamentalna zasada prawa cywilnego, że ten, kto jest właścicielem gruntu, jest także właścicielem tego, co jest z tym gruntem trwale związane, w tym przede wszystkim budynków i innych urządzeń. Nie jest dla samego prawa własności istotne, kto sfinansował budowę.
Jeśli więc tylko jeden ze współwłaścicieli poniósł wydatki na budowę czy inne nakłady na grunt, przysługuje mu – co do zasady – od drugiego czy pozostałych właścicieli prawo do ich zwrotu, stosownie do udziału we współwłasności.
Skoro konto, z którego była finansowana budowa, należało do obu współwłaścicieli, należy przyjąć, że ich nakłady na budowę były równe, chyba że któryś w razie sporu chciałby i mógł udowodnić, że było inaczej. Bez znaczenia, gdy chodzi o sytuację synowej, jest to, że nie figurowała jako współwłaścicielka konta, z którego była finansowana budowa. Jeśli bowiem łączyła ją z synem wspólność ustawowa małżeńska (a ta, gdy nie ma intercyzy, powstaje automatycznie z dniem ślubu), to gromadzone na nim pieniądze pochodziły z majątku wspólnego. Oczywiście nie można wykluczyć, że było inaczej, że należały one np. w określonej części do majątku odrębnego. Tak może być, jeśli np. mąż w związku z budową sprzedał mieszkanie, które kupił przed ślubem albo uzyskał w drodze darowizny w trakcie małżeństwa. Takie bowiem dobra, zgodnie z art. 33 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, należą do majątku osobistego małżonka. Ten sam przepis ustanawia zasadę, że do majątku odrębnego wchodzą dobra nabyte ze środków uzyskanych w zamian, a więc ze sprzedaży przedmiotów nabytych przed ślubem lub uzyskanych po ślubie w drodze spadku albo darowizny.
Jeśli jednak udział w budowie był finansowany z bieżących, wspólnych dochodów, trzeba przyjąć nie tylko, że udział w 1/2 należy do majątku dorobkowego małżonków, ale także że po ustaniu wspólności nie będzie między nimi żadnych rozliczeń w związku ze sposobem finansowania budowy. Wskutek darowizny wynoszący 1/2 udział darowany przez rodziców wszedł do majątku osobistego, odrębnego syna, natomiast pozostała 1/2 należała nadal do majątku wspólnego syna i synowej. Tylko ta wspólna 1/2 będzie przedmiotem podziału majątku dorobkowego. Udziały małżonków w nim są równe. W konsekwencji w 3/4 nieruchomość należy po rozwodzie do syna, a pozostała 1/4 do jego byłej żony. Jeśli w związku z podziałem majątku wspólnego jej współwłasność zostanie zniesiona w taki sposób, że cała stanie się własnością syna, byłej żonie będzie się należała spłata odpowiadająca 1/4 wartości tej nieruchomości.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA