fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Farmacja

Bez osocza leku nie ma. Polsce ucieka wielka szansa

Adobe Stock
Właśnie ucieka szansa na stworzenie w Polsce leku, który może uratować życie milionom ludzi.

Na Covid-19 zachorowało już ponad 7 mln osób z 213 krajów. Na całym świecie trwa gorączkowy wyścig badaczy chcących wynaleźć lekarstwo dla chorych. Biorą w nim udział także Polacy.

Trzy tygodnie temu ogłoszono uroczyście, że Biomed Lublin będzie brał udział w projekcie dotyczącym produkcji leku bazującego na osoczu ozdrowieńców. Jako jedyny w regionie ma opatentowaną technologię izolowania przeciwciał z osocza ludzkiego. Niestety jednak, utknął w blokach startowych – nie z własnej winy. Jak ustaliła „Rzeczpospolita", do tej pory produkcja nie ruszyła, bo do firmy nadal nie dostarczono osocza.

Decyzyjne zamieszanie

– Rozumiemy, że sytuacja jest dla wszystkich nowa. Do tej pory nie było procedur poboru osocza ozdrowieńców. Ale dziś trzeba działać w trybie pilnym i nadzwyczajnym – podkreśla Marcin Piróg, prezes Biomedu.

Firma podaje, że zebrano już ponad 400 litrów osocza, ale w większości poddano je tzw. inaktywacji, co wyklucza produkcję leku ze skoncentrowaną dawką immunoglobulin, który mógłby ochronić chorych na Covid-19.

W Polsce jest już kilkanaście tysięcy ozdrowieńców, którzy zgłaszają się i oddają osocze. Ale pobór w regionalnych centrach krwiodawstwa i krwiolecznictwa odbywa się według innej procedury niż ta, która jest potrzebna do produkcji skutecznego leku przeciw wirusowi.

Czytaj także: Polska firma pomoże w walce z koronawirusem

Projekt wspólnie realizują Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny numer 1 w Lublinie, Instytut Hematologii i Transfuzjologii oraz Biomed Lublin, a finansuje go Agencja Badań Medycznych. Z kolei naczelną instytucją nadzorującą organizację krwiodawstwa jest minister zdrowia. Poprosiliśmy resort o komentarz. Zostaliśmy odesłani do Agencji Badań Medycznych z uzasadnieniem, że to ona finansuje projekt. Z kolei Agencja skierowała nas do szpitala w Lublinie, który stwierdził, że sprawy nie komentuje.

Ucieka nam szansa

W nieoficjalnych rozmowach przedstawiciele instytucji biorących udział w projekcie nie kryją jednak rozgoryczenia. Z powodu przeciągania procedur i niezrozumiałego podejścia do sprawy ze strony decydentów właśnie ucieka nam szansa na stworzenie leku, który może uratować życie milionom ludzi – twierdzą. Podkreślają też, że to w gestii ministra zdrowia leży wydanie decyzji przyspieszających zbiórkę osocza w procedurze, która umożliwi Biomedowi przetworzenie i wyprodukowanie leku.

W trakcie pandemii WHO i polskie Ministerstwo Zdrowia wydały pozytywną rekomendację dotyczącą stosowania osocza w leczeniu zakażenia SARS-CoV-2.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA