Biznes

Związki kontra rada KGHM

Agencja Gazeta
Pracownicy kombinatu chcą rozmów z ministrem.Kwestionują sposób prowadzenia konkursu na szefa Polskiej Miedzi. Aleksander Grad chętnie się spotka, ale dopiero po wyborze prezesa
Na biurko ministra skarbu Aleksandra Grada trafiło pismo od trzech przedstawicieli załogi w radzie nadzorczej KGHM Polska Miedź, jednej z pięciu największych firm notowanych na warszawskiej giełdzie i głównego producenta miedzi w Europie. – Chcemy porozmawiać o sytuacji w radzie – mówi “Rz” Józef Czyczerski, szef miedziowej “Solidarności”. – W mojej ocenie minister nie ma pełnej wiedzy o tym, co dzieje się w KGHM. Kwalifikacje siedmiu kandydatów na prezesa są mocno dyskusyjne. Wątpliwości budzi też fakt, że nawet po wyborze nowego szefa spółki nazwiska pozostałych kandydatów nie trafią do publicznej wiadomości. Dochodzą nas sygnały, że minister rozmawia z niektórymi członkami rady, reprezentującymi skarb. Naszym zdaniem powinien też poznać pogląd pozostałych – dodaje Czyczerski. Zdaniem związków najlepszym rozwiązaniem byłoby unieważnienie konkursu i powołanie prezesa przez Ministerstwo Skarbu.
– Bardzo chętnie spotkam się ze wszystkimi członkami rady, ale po zakończeniu konkursu, aby uniknąć wrażenia, że mniejszościowy akcjonariusz wywiera jakąkolwiek presję na radę – mówi “Rz” Aleksander Grad, minister skarbu. – Utajnienie lub nie danych osobowych kandydatów jest autonomiczną decyzją rady nadzorczej. Inna kwestia, którą związkowcy chcieliby poruszyć w rozmowie z ministrem, dotyczy aktualnej strategii rządu wobec przemysłu miedziowego. – Niepokój załogi budzi fakt, że minister usunął KGHM z listy spółek strategicznych – mówi Józef Czyczerski. – Czy oznacza to dalszą prywatyzację spółki?Ministerstwo Skarbu wykreśliło KGHM z listy spółek istotnych dla bezpieczeństwa publicznego lub porządku publicznego, objętych tzw. złotym wetem, bo zdaniem Komisji Europejskiej miedziowy koncern nie spełniał kryteriów umieszczenia go w takim zestawieniu. Z drugiej strony, według naszych informacji KGHM znajduje się na liście 25 spółek (plus Polskie Radio i Telewizja Polska) nieobjętych czteroletnim planem prywatyzacji na lata 2008 – 2011.
Wątpliwości związków budzi też informacja, że przewodniczący rady Marek Trawiński może trafić do rady nadzorczej Polkomtelu (KGHM ma w tej spółce ok. 20 proc. udziałów). Jak napisaliśmy w sobotę, zarząd KGHM przyjął uchwałę o wymianie swoich przedstawicieli w RN Telekomu. Maksymiliana Bylickiego i Ireneusza Reszczyńskiego mieliby zastąpić Marek Trawiński i Arkadiusz Gierałt. Decyzję w tej sprawie musi podjąć walne, które odbędzie się pod koniec kwietnia. – Do tej pory w radzie nadzorczej Polkomtelu zasiadali członkowie zarządu KGHM. Sytuacja, w której członek organu nadzorującego zarząd będzie wykonywać jego polecenia, zasiadając w radzie nadzorczej spółki zależnej, budzi podejrzenie konfliktu interesów – twierdzi Józef Czyczerski.– Nie ma żadnego konfliktu interesów – mówi Marek Trawiński. – Polkomtel jest firmą prywatną, a KGHM jej mniejszościowym udziałowcem. Nowy prezes KGHM Polska Miedź może zostać wybrany 17 lub 18 kwietnia. W tych dniach rada zbiera się w Lubinie na kolejnym posiedzeniu, 17 kwietnia przesłucha kandydatów. masz pytanie, wyślij e-mail do autorki b.chomatowska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL