fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Urlop ojcowski tylko po terminowym powiadomieniu szefa

123RF
Pracodawca nie ma prawa odmówić urlopu ojcowskiego. Nie oznacza to jednak, że pracownik może go samodzielnie rozpocząć.

Obowiązujące od 1 stycznia 2010 r. przepisy kodeksu pracy przewidują dla każdego pracownika ojca prawo do dwóch tygodni urlopu, za które należy mu się zasiłek macierzyński. Urlop ten ojcowie mogą wykorzystać do czasu ukończenia przez dziecko pierwszego roku życia. Nie wystarczy go jednak rozpocząć w tym terminie – najpóźniej w dniu pierwszych urodzin potomka wolne musi się zakończyć.

Pismo na czas

Urlop ojcowski to całkowicie niezależne od innych uprawnienie związane z posiadaniem dziecka. Wolno go wykorzystać nawet w czasie, gdy matka jest na urlopie macierzyńskim. Nie zależy także od tego, czy matka pozostaje w związku małżeńskim z ojcem starającym się o urlop, ani od tego, czy sama jest na etacie.

To uprawnienie jest dobrowolne. Ale jeśli już pracownik zdecyduje się skorzystać z urlopu ojcowskiego i złoży wniosek we właściwym terminie, pracodawca nie może ani odmówić jego udzielenia, ani żądać jego zmiany (np. na inny termin).

Podobnie jak przy urlopie macierzyńskim kobiety, także do urlopu należnego ojcu nie stosuje się zasady uzgodnienia jego terminu z pracodawcą (np. w planie urlopów) obowiązującej przy urlopach wypoczynkowych. Przełożony jest związany wnioskiem pracownika, co wprost wynika z art. 1823 § 2 k.p. Pracodawca, który nie przestrzega tego wymogu, popełnia wykroczenie przeciwko prawom pracownika.

Ojciec powinien złożyć wniosek o ten urlop co najmniej na siedem dni kalendarzowych przed jego rozpoczęciem. Jeżeli się spóźni i złoży go przed samym wolnym, możliwość wybrania urlopu w tym terminie zależy od dobrej woli szefa.

Co zrobić z odmową

W dziale kadr pracownik składa pisemny wniosek z powołaniem się na podstawę prawną (art. 1823 § 1 k.p.), wskazując czas trwania i dzień rozpoczęcia urlopu. Najlepiej dołączyć do niego kopię aktu urodzenia dziecka.

Samo złożenie wniosku jest równoznaczne z uzyskaniem zgody pracodawcy na urlop. Jeżeli dział kadr odmawia przyjęcia wniosku, pracownik może, po pierwsze, złożyć wniosek na biuro podawcze (jeśli takie jest w firmie) lub wysłać go listem poleconym na adres zakładu (najlepiej za tzw. zwrotnym potwierdzeniem odbioru). Prawidłowo zaadresowany (i dostarczony) wniosek traktuje się tak samo jak ten złożony osobiście w firmie.

Po drugie, może poprosić uprawnioną osobę z kadr napisanie na złożonym piśmie „odmowa uznania wniosku" z datą odmowy (tak aby nie było wątpliwości, że przewidziany prawem siedmiodniowy termin został zachowany). Taki dokument świadczy o ewidentnym naruszeniu prawa przez zakład. Pokrzywdzony ma prawo go wykorzystać, aby na jego wniosek inspekcja pracy wszczęła kontrolę w firmie. W konsekwencji za takie uchybienie pracodawcy grozi nałożenie przez sąd grzywny nawet do 30 tys. zł. Karę tę nakłada się na osobę odpowiedzialną w firmie za udzielenie urlopu. Najczęściej jest to szef działu kadr lub członek zarządu, w którego kompetencjach leżą sprawy pracownicze.

Samowola niedopuszczalna

Mimo uchybień szefa polegających na odmowie przyjęcia prawidłowego wniosku pracownik nie może spokojnie pójść na urlop ojcowski. Jego nieobecność wolno bowiem potraktować jako porzucenie miejsca pracy, co będzie skutkować zwolnieniem z etatu nawet w trybie dyscyplinarnym. Pracodawca może się tu powołać (nieprawidłowo) na wyrok Sądu Najwyższego z 3 kwietnia 2001 r. (I PKN 587/00). SN uznał w nim, że „nieobecność w pracy pracownika po zawiadomieniu pracodawcy, że będzie korzystał z urlopu wypoczynkowego, bez oczekiwania na decyzję o udzieleniu mu urlopu, jest nieobecnością nieusprawiedliwioną, która może uzasadniać rozwiązanie stosunku pracy na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p.".

—Karolina Nowak-Różycka radca prawny w kancelarii Chajec, Don-Siemion & Żyto

Lepiej nie igrać

Zwolnienie wręczone pracownikowi, który skorzystał z urlopu ojcowskiego, choć nie miał na to zgody szefa, będzie co prawda niezgodne z prawem, ale skuteczne. Dopiero odwołanie się do sądu może doprowadzić do przywrócenia do pracy lub uzyskania odszkodowania. Niestety postępowanie sądowe jest przewlekłe, a w tym czasie ojciec będzie zmuszony szukać innej pracy, legitymując się świadectwem pracy z wpisaną dyscyplinarką. Lepiej więc stawić się w firmie i szukać porozumienia z pracodawcą w sprawie wykorzystania uprawnienia rodzicielskiego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA