Lotnictwo

Lufthansa leci taniej

spółka
Niskokosztowe niemieckie linie - należący do Lufthansy Eurowings mają stać się w Europie trzecim co do wielkości tanim przewoźnikiem, po Ryanairze i easyJecie.

Linia ma siedzibę w Dormundzie, dysponuje 31 samolotami i docelowo ma obsługiwać 38 tras. Szefowie Lufthansy postanowili wykorzystać istniejącą już nazwę. Data założenia Eurowings, to 1993 rok. Dotychczas obsługiwała ona niemieckie połączenia krajowe i latała do niektórych miast w Europie.

Właśnie ruszyła sprzedaż biletów nowej linii i na razie jest tanio. Prawie 200 euro za lot z Kolonii do Bangkoku, to o połowę taniej, niż Norwegianem z Oslo. Eurowings będzie latał głównie do Azji, oraz do wakacyjnych miejscowości na półkuli zachodniej - Punta Cana na Dominikanie i Varadero na Kubie. Najtaniej, tak jak jest to w low-costach będzie,kiedy pasażer leci jedynie z bagażem podręcznym (taryfa basic), w kolejnych 2- smart i best trzeba już dopłacić za nadawany bagaż, fotel z miejscem na wyciągnięcie nóg,czy jedzenie.

-To przedsięwzięcie wymagało od nas zdecydowanego obniżenia kosztów pracy - powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą" prezes Lufthansy Carsten Spohr. Wcześniej linia wynegocjowała z pilotami, którzy latają Eurowings warunki ich pracy i płacy. - Zamierzamy stać się w Europie trzecim co do wielkości przewoźnikiem niskokosztowym, po Ryanairze i easyJecie. Oczywiście nadal będziemy mieć ofertę Lufthansy, Austrian Airlines i Swissa w głównych centrach operacyjnych, gdzie dzisiaj mamy łącznie ponad 500 samolotów. Do tego dochodzi 100 maszyn latających na lotniska poza głównymi punktami przesiadkowymi. Mamy jeszcze 20 maszyn cargo. Łącznie 620, a nasze zamówienia sięgają 250 nowych maszyn- mówił Carsten Spohr. Całkowita wartość floty niemieckiego przewoźnika, to 30 mld euro, przy kapitalizacji rynkowej sięgającej 7 mld euro.

Według jego oceny Eurowings będą miały koszty operacji mniejsze od Lufthansy o 20 procent i 10–15 procent niższe od należącego do tej grupy Germanwings. -To wystarczy, bo nasza nowa linia będzie postrzegana jako część Lufthansy- mówił Carsten Spohr. -Pierwszej zimy – 2015/2016 – zamierzamy przeznaczyć na loty dalekiego zasięgu siedem Airbusów 330. Centrum operacyjne powstało w Kolonii, potem stopniowo będziemy włączać do sieci kolejne lotniska w kraju. I od początku ściśle współpracować z działami sprzedaży na świecie, tak by linia stała się jak najszybciej dochodowa. Żadna linia low-costowa nie odniesie sukcesu, jeśli będzie starała się sprzedawać bilety tylko z kraju operowania. Muszą być kasy na obydwu końcach podróży. Spohr nie obawia się, że nowa linia może konkurować z linią - matką. - Samoloty Eurowings będą latały tam, dokąd Lufthansa nie lata, a lata tam nasza konkurencja. Jeśli więc ktoś komuś odbierze pasażerów, to Eurowings innym liniom, a nie Lufthansie- podkreślił Carsten Spohr.

Jedną linii, która będzie musiała bronić swojego udziału w rynku jest Condor, należący do biura podróży Thomas Cook. — taka konkurencja nie jest w stanie nas wystraszyć - zapewnił Ralf Teckentrup, prezes Condora podczas targów turystycznych ITB w Berlinie. I deklarował jednocześnie kontynuowanie strategii rozbudowy floty przy dodawaniu dwóch maszyn rocznie - jednej długie i drugiej krótkiego, bądź średniego zasięgu. jego zdaniem marka Condor na rynku wakacyjnym jest znacznie lepiej znana, niż Eurowings, a związanie z konkretnym biurem podróży - Thomasem Cookiem daje gwarancję pełnych samolotów.

Źródło: ekonomia.rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL