fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

WIG 20 na starcia spadał o 0,16 proc.

Fotorzepa, Kuba Kamiński Kuba Kamiński
Piątkowa sesja rozpoczęła się w Warszawie od spadków. Na części parkietów zachodnioeuropejskich dominował jednak kolor zielony.
Po dwóch spadkowych z rzędu sesjach za oceanem wiara inwestorów w możliwość kontynuowania dynamicznych zwyżek na giełdach światowych została mocno zachwiana. W czwartek (giełda nowojorska nie miała przerwy) indeks S&P spadł przeszło 1,4 proc. do najniższego poziomu od miesiąca. Powodem wyprzedaży akcji były rozczarowujące informacje makroekonomiczne. Produkcja przemysłowa w lipcu za oceanem była taka sama jak miesiąc wcześniej choć analitycy liczyli na 0,3-proc. zwyżkę. Poniżej oczekiwań wypadły też odczyty Indeksu Fed z Filadelfii oraz Indeksy NY Empire State. Wykorzystanie mocy produkcyjnych wyniosło w poprzednim miesiącu 77,6 proc. zamiast zakładanych 77,9 proc. W czerwcu wskaźnik wynosił 77,7 proc. Na pocieszenie inwestorzy otrzymali za to lepsze niż prognozowano dane z rynku pracy. W poprzednim tygodniu do urzędów pracy zgłosiło się 320 tys. nowych bezrobotnych wobec oczekiwanych 335 tys. To najniższy poziom od sześciu lat.
Kiepskie nastroje udzieliły się też w piątek inwestorom z Azji. Giełda w Szanghaju straciła ponad 0,5 proc. a w Tokio 0,75 proc. Nieco więcej powodów do zadowolenia z rana mieli za to inwestorzy na Starym Kontynencie. Dzień wcześniej parkiety francuski i brytyjski mocno spadły. Piątek zaczęły na poziomach czwartkowych zamknięć. Sztuka ta nie udała się giełdzie niemieckiej, która wczoraj również finiszowała pod kreską. Piątek zaczęła od 0,35-proc. spadku.
W Warszawie ostatnia w tym tygodniu sesja również zaczęła się na czerwono. WIG zniżkował o 0,15 proc. do 50146,48 pkt. a WIG 20 o 0,16 proc. do 2457,38 pkt. Na otwarciu najgorszą inwestycją było przecenione o 0,4 proc. PZU a najgorszymi BRE Bank (spadał o 0,16 proc.) i GTC (1,2 proc.). Już po 10 minutach skala spadków była daleko większa. WIG 20 tracił prawie 0,5 proc. a w dół ciągnęły go taniejące o 1,8 proc. JSW. Tauron i GTC spadały po 1,5 proc. Jedyną firmą z ekstraklasy, która wciąż była na plusie, był KGHM drożejący o 0,4 proc.
Wyprzedaż, choć na nieco mniejszą skalę objęła też średnie i małe spółki. Z tego grona najmocniej taniały, szybko drożejące w tym roku akcje Monnari. Przecena sięgnęła 8,8 proc. Słabo prezentował się też Tarczyński, taniejący o 6,7 proc. Na plus wyróżniał się drożejący o 2,8 proc. Lentex.
Kolejne godziny piątkowej sesji na GPW powinny mogą upłynąć przy przewadze sprzedających. Na rynku gołym okiem widać brak znacznej części inwestorów, którzy postanowili zrobić sobie przedłużony weekend. Po dwudziestu minutach obroty wynosiły 55 mln zł. Po południu nieco ożywienia na rynkach mogą wnieść publikowane za oceanem dane o pozwoleniach na budowę nowych domów i rozpoczętych budowach w lipcu oraz o wydajności pracy. Przed godz. 16 na rynek trafi wstępny odczyt Indeksu Uniwersytetu Michigan. Prognozy zakładają jego wzrost do 85,5 pkt. z 85,1 pkt. w lipcu.
Na rynku walutowym, po nieudanym czwartku, w piątek złoty zaczął odrabiać straty. Euro taniało o 0,18 proc. do 4,2180 zł. Frank spadał o 0,1 proc. do 3,41 zł a dolar aż o 0,8 proc. do 3,1610 zł.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA