Naczelna Rada Adwokacka, która od dłuższego czasu pracuje nad zmianami w tzw. ramowym planie szkolenia aplikantów, omawiała ten temat także w ostatnią sobotę podczas posiedzenia plenarnego we Wrocławiu. Tematem były m.in. organizacja zajęć, zasady patronatu czy sposoby weryfikacji efektów kształcenia. Główna część reformy planowana jest od 1 stycznia 2028 r.

– Aplikacja powinna być jeszcze mocniej nastawiona na praktyczne wykonywanie zawodu poprzez konkretne zadania, warsztaty i bardziej indywidualną pracę z aplikantem. Zależy nam również na większej możliwości wyboru zajęć zgodnie z zainteresowaniami i planami zawodowymi. Istotna będzie także nauka korzystania z nowych technologii, w tym sprawdzania i oceniania informacji uzyskiwanych przy pomocy AI – podkreśla w rozmowie z „Rzeczpospolitą” adw. Dorota Kulińska z prezydium NRA, w której kieruje Instytutem Legislacji i Prac Parlamentarnych.

Czytaj więcej

Adwokaci z silniejszą ochroną

Trzy lata nauki aplikanta adwokackiego, więcej elastyczności

Aplikacja adwokacka jest bardzo popularna, choć ustępuje pod tym względem radcowskiej. W tym roku do egzaminu wstępnego przystąpiło prawie dwa tysiące kandydatów, z których zdało prawie 1,3 tys., czyli ok. 65 proc. Istotne jest też to, że podczas kwietniowych egzaminów zawodowych najlepiej wypadają ci aplikanci, którzy przystąpili do niego bezpośrednio po ukończeniu aplikacji – w tym roku egzamin adwokacki zdało ponad 81 proc. z nich. Samo szkolenie dla przyszłych adwokatów trwa trzy lata, każdego roku rozpoczyna się 1 stycznia i odbywa pod kierunkiem patrona. Program obejmuje m.in. prawo karne, cywilne, administracyjne i gospodarcze, etykę zawodową czy zasady prowadzenia kancelarii. Już po sześciu miesiącach szkolenia aplikant może zastępować adwokata przed sądami czy organami ścigania i innymi instytucjami, choć z wyjątkiem np. Sądu Najwyższego czy NSA.

– Zmiany idą przede wszystkim w kierunku uelastycznienia planu szkolenia. Wiodące pozostaną przedmioty objęte egzaminem adwokackim, natomiast chcemy poszerzyć ofertę, aby aplikanci mieli pulę zajęć do wyboru według swoich preferencji zawodowych. Dzięki temu mogliby dostosować część planu do własnych potrzeb – wyjaśnia w rozmowie z „Rz” adw. Maria Kozłowska, która w NRA kieruje pracami Komisji Aplikacji Adwokackiej.

3 lata

tyle trwa aplikacja adwokacka

Dodaje też, że trwają prace nad szerszym wykorzystaniem e-learningu i narzędzi online. – Cała zmiana, poza uelastycznieniem programu, zmierza do tego, żeby zajęcia były w coraz większym stopniu nastawione na praktykę i elementy warsztatowe. Obecna reforma ma mieć szerszy charakter, bo obecny program szkolenia funkcjonuje już od dawna, a w ubiegłym roku został jedynie uzupełniony o zagadnienia dotyczące np. cyberbezpieczeństwa i sztucznej inteligencji – podkreśla adw. Kozłowska.

Podczas sobotniego posiedzenia NRA we Wrocławiu nie uchwalono jeszcze zmian w szkoleniu, natomiast Komisja Aplikacji Adwokackiej przy NRA wspólnie z Ogólnopolskim Samorządem Aplikantów Adwokackich ma za zadanie dopracować konkretne zapisy ramowego programu szkolenia. W tej sprawie głosowanie może odbyć się podczas kolejnych listopadowych obrad w Toruniu, trudno jeszcze przesądzać o ostatecznym kształcie zmian.

Czytaj więcej

Wysoka zdawalność na egzaminach dla przyszłych adwokatów i radców

Pisma warunkiem zaliczenia, zajęcia ze specjalistami

Wśród rozważanych propozycji jest np. określenie minimalnego zestawu pism, które aplikant musiałby sporządzić, aby zaliczyć dany etap szkolenia. Program miałby wyraźniej wskazywać konkretne zadania praktyczne i wiązać ich wykonanie z zaliczeniem zajęć.

– Od wielu lat staramy się prowadzić zajęcia przybliżające faktyczne wykonywanie zawodu. Prawda jest jednak taka, że mimo naszych starań aplikanci cały czas zgłaszają, że praktyk jest za mało. Dlatego chcemy uszczegółowić program, żeby było wiadomo, jakie pisma trzeba sporządzić i jakie minimum należy zrealizować, aby zaliczyć określony etap szkolenia – wyjaśnia adw. Kulińska. Dodaje, że planowane jest również zwiększenie liczby symulacji rozpraw oraz szersze wykorzystanie nowych technologii do przygotowywania materiałów wspierających praktyczną naukę zawodu.

Istotna zmiana dotyczyć ma też patronatu, którego uzupełnieniem będą mogły być zajęcia w grupach nie większych niż sześcioosobowe, prowadzone przez adwokatów specjalizujących się w określonych dziedzinach. – Patronat utrzymujemy, jest bardzo ważny i zawsze będzie kluczowy. To przeprowadzenie młodego człowieka przez szkołę wykonywania zawodu, nie tylko merytorycznie, ale też etycznie i organizacyjnie. Jeżeli jednak aplikant ma patrona karnistę, doświadczenie cywilistyczne może być u niego mniej akcentowane. Zajęcia z innym specjalistą pozwoliłyby uzyskać bardziej indywidualne doświadczenie, poznać inne sprawy i zobaczyć, jaką drogę chce się w przyszłości wybrać – tłumaczy.

6 osób

tyle maksymalnie miałyby liczyć grupy pracujące z doświadczonymi adwokatami

Rozważana jest także oferta specjalistycznych zajęć zdalnych. Aplikanci mieliby obowiązek uczestniczenia w tej części szkolenia, ale mogliby wybierać dziedzinę zgodnie ze swoimi zainteresowaniami i planami zawodowymi, np. prawo morskie albo zagadnienia szkód górniczych. Chodzi o to, by dopasować ofertę edukacyjną do specyfiki rynków, na których w przyszłości pracować będą aplikanci już jako adwokaci.

Czytaj więcej

NRA zmieniła kodeks etyki. Adwokat może korzystać z AI, ale tylko pomocniczo

Nowe technologie mocniej w programie aplikacji już od 2027 r.

Adwokatura już od 2027 r. zapowiada wzmocnienie zajęć dotyczących korzystania z nowych technologii, w tym bezpieczeństwa danych i weryfikowania uzyskiwanych informacji. – Dostęp do przepisów czy orzecznictwa można dziś uzyskać przy pomocy AI bardzo szybko. Trzeba jednak wiedzieć, jak korzystać z tych instrumentów, żeby przekazywane w efekcie informacje były prawdziwe i przydatne w sprawie, jak sprawdzić informację, żeby nie popełnić błędu, jak ją zweryfikować i jak postępować – podkreśla adw. Kulińska.

Większego znaczenia mają nabierać również umiejętności miękkie, zwłaszcza komunikacja z klientem. Chodzi o to, że klient czasem przychodzi do kancelarii z odpowiedzią uzyskaną od AI i oczekuje działania zgodnie z jej wskazaniami. Adwokat musi umieć wyjaśnić, dlaczego proponowane rozwiązanie nie zawsze można zastosować. – Chodzi też o to, jak z takim człowiekiem rozmawiać, co mu pokazać i jak do niego dotrzeć, żeby zaufał profesjonalnej ocenie. Rozwój cywilizacyjny prowadzi do tego, że coraz ważniejsza będzie umiejętność oceny i wyboru – dodaje.

Aplikanci chcą więcej symulacji rozpraw

Dalsze zwiększanie praktycznego charakteru szkolenia jest najważniejszym kierunkiem zmian także z perspektywy aplikantów. – To ewolucja obecnego modelu, która ma nas lepiej przygotować do wykonywania zawodu. Szkolenie już w dużej mierze jest praktyczne, ale chcemy, żeby zajęcia były jeszcze bardziej warsztatowe, oparte na kazusach i aktach przygotowanych na potrzeby szkolenia – wyjaśnia w rozmowie z „Rz” apl. adw. Patryk Regliński, przewodniczący Ogólnopolskiego Samorządu Aplikantów Adwokackich.

Jedną z rozważanych propozycji są symulacje rozpraw na początkowym etapie aplikacji, zanim aplikanci zaczną występować przed sądem – takie zajęcia odbywają się już w części izb. Celem jest zebranie tych rozwiązań w jednym dokumencie i ujednolicenie szkolenia we wszystkich izbach. – Chcemy uczyć się reagowania na bieżąco na argumenty drugiej strony. Dużą częścią pracy adwokata jest przecież działanie na sali sądowej. Potrzeba też więcej zajęć dotyczących zadawania pytań świadkom, rozmowy z klientem czy pracy na aktach. Chodzi o przekazywanie przez doświadczonych adwokatów wiedzy i umiejętności, z których sami korzystają w codziennej praktyce – podkreśla.

Rozmówca „Rz” dodaje też, że rozwijane mają być zajęcia dotyczące np. prowadzenia kancelarii, organizacji pracy, wyceny usług oraz korzystania z nowych technologii. – Zależy nam, żeby aplikant kończący szkolenie potrafił nie tylko napisać apelację na egzaminie zawodowym, ale miał też umiejętności praktyczne, które są kluczowe – podkreśla Regliński.

Czytaj więcej

Aplikacja radcowska po nowemu: z AI i mniejszą liczbą godzin zajęć

Praktyki sądowe od strony pełnomocnika

Prezydium NRA zatwierdziło projekt porozumienia z ministrem sprawiedliwości, które dotyczy szkolenia aplikantów w sądach i prokuraturze w 2027 r. i przekazało go resortowi do dalszych prac. Dokument, zgodnie z prawem o adwokaturze, określa m.in. plan, sposób i czas szkolenia. Obecnie oczekiwana jest odpowiedź resortu.

– Chcemy, żeby praktyki były dla nas jak najbardziej przydatne. Sędzia mógłby omówić z aplikantami rozprawę, w której przed chwilą uczestniczyli, albo pismo znajdujące się w aktach: wskazać jego dobre i słabe strony, wyjaśnić, czego zabrakło i które argumenty do niego trafiły. Ważne jest poznanie perspektywy osoby, która będzie rozstrzygała sprawę – zaznacza Regliński, ale jednocześnie zastrzega, że praktyki powinny mocniej uwzględniać przyszłą pracę aplikanta jako pełnomocnika strony.

W jego opinii zdarza się bowiem, że aplikanci otrzymują zadania związane przede wszystkim z pracą sędziego, na przykład przygotowanie projektu wyroku. – Oczywiście musimy wiedzieć, jak pracują sąd, sekretariat i sędzia. Z perspektywy naszego przyszłego zawodu bardziej przydatne byłoby jednak skupienie się na pracy pełnomocnika i omówienie jej z punktu widzenia sądu. Aplikant powinien wynieść z praktyk wiedzę, jak sąd ocenia jego działania i jak skutecznie występować jako pełnomocnik – podsumowuje szef Ogólnopolskiego Samorządu Aplikantów Adwokackich.