Naukowcy z Korei Południowej ustalili, że układ ciał niebieskich przedstawionych na obrazie „Gwiaździsta noc” Vincenta van Gogha odpowiada temu, który można było zobaczyć nad południową Francją w lipcu 137 lat temu. Odkrycie podważa dotychczasowe ustalenia dotyczące daty powstania dzieła i sugeruje, że malarz mógł inspirować się rzeczywistym widokiem nieba, a nie wyłącznie własną wyobraźnią.
Astronomowie odkryli tajemnicę „Gwiaździstej nocy” van Gogha. Obraz mógł powstać później, niż sądzono
Przez wiele lat uważano, że „Gwiaździsta noc” Vincenta van Gogha jest przede wszystkim wytworem wyobraźni artysty. Najnowsze badania sugerują jednak, że słynny obraz mógł przedstawiać rzeczywisty układ ciał niebieskich, który malarz obserwował na niebie 22 lipca 1889 r. Oznaczałoby to, że dzieło powstało około miesiąca później, niż dotychczas przyjmowano.
W tym czasie holenderski artysta przebywał w zakładzie psychiatrycznym w Saint-Rémy-de-Provence na południu Francji, do którego zgłosił się dobrowolnie po serii kryzysów psychicznych.
Dotychczas datowano powstanie obrazu na czerwiec 1889 r. Podstawą tych ustaleń był między innymi list, który van Gogh napisał do swojego brata Theo około 18 czerwca. Wspominał w nim o „nowym studium gwiaździstego nieba”. Znaczenie miały również informacje o załamaniu psychicznym artysty w lipcu, które – jak przypuszczano – uniemożliwiło mu malowanie przez kilka tygodni.
Autorzy nowego badania zwracają jednak uwagę, że przekonanie o wyobrażonym charakterze przedstawionego nieba wynikało także z faktu, iż układ ciał niebieskich na obrazie nie odpowiadał temu, który można było zaobserwować w południowej Francji w czerwcu.
Zdaniem naukowców przesunięcie daty powstania dzieła na lipiec pozwala wyjaśnić tę rozbieżność. Księżyc, Wenus oraz gromada gwiazd zwana Hiadami mogły być wówczas widoczne z okna zakładu, w którym przebywał van Gogh. Oznaczałoby to, że obraz jest artystyczną wizją rzeczywistego widoku, a nie wyłącznie dziełem wyobraźni malarza.
Czytaj więcej
Oczy wielu miłośników twórczości van Gogha z pewnością kierują się teraz na muzeum Kröller-Müller w Holandii. W tym tygodniu ruszyła tam największa...
Naukowcy odtworzyli niebo z 1889 r. Kluczowy okazał się 22 lipca
Aby sprawdzić swoją hipotezę, badacze z Korei Południowej przeanalizowali zarówno położenie ciał niebieskich, jak i krajobraz otaczający dawny zakład psychiatryczny. Najpierw zidentyfikowali grzbiet wzgórza znajdujący się na południowy zachód od budynku, a następnie porównali rzeczywisty krajobraz z wcześniejszym szkicem wykonanym przez van Gogha. Dzięki temu ustalili, z jakiej perspektywy artysta mógł obserwować niebo.
– Stałem w miejscu, w którym Vincent stał 130 lat wcześniej – powiedział w rozmowie z brytyjskim dziennikiem „The Guardian” Elijah Jeong-hyun Kim, główny autor badania i astronom z Uniwersytetu Kyung Hee w Yongin w Korei Południowej.
Analiza szkicu wykazała, że van Gogh przedstawił zaskakująco wąski fragment obserwowanego krajobrazu. To odkrycie pozwoliło badaczom dokładniej określić, jaki układ ciał niebieskich mógł znaleźć się w polu widzenia malarza.
Następnie zespół wykorzystał specjalistyczne oprogramowanie astronomiczne, aby odtworzyć wygląd nieba o świcie każdego dnia czerwca i lipca 1889 r.
Naukowcy skupili się na dniach, w których Księżyc znajdował się nad Wenus, podobnie jak na obrazie, a oba obiekty były widoczne w ustalonym wcześniej wąskim polu obserwacji.
Okazało się, że warunki te spełniały zaledwie trzy daty. Największą zgodność z obrazem stwierdzono dla 22 lipca 1889 r. Tego dnia układ cienkiego sierpa Księżyca, Wenus oraz Hiad najbardziej przypominał rozmieszczenie ciał niebieskich przedstawionych na „Gwiaździstej nocy”.
Czytaj więcej
Amsterdamskie muzeum słynnego malarza zaprasza na wystawę „Hockney – van Gogh. Radość natury”.
Czy van Gogh namalował prawdziwe niebo? Badacze wskazują na podobieństwa
Naukowcy postanowili również sprawdzić, na ile rozmieszczenie gwiazd na obrazie odpowiada rzeczywistemu układowi nieba. W tym celu wykorzystali metody matematyczne i statystyczne.
– Aby przenieść to zagadnienie na grunt nauki, która wymaga danych ilościowych, musieliśmy zmierzyć stopień podobieństwa między układami gwiazd na obrazie a rzeczywistym niebem, wykorzystując geometrię kształtów i statystykę – wyjaśnił Kim.
Autorzy badania podkreślają, że uzyskane wyniki nie pozwalają na ostateczne rozstrzygnięcie kwestii daty powstania obrazu. Kim zaznaczył, że van Gogh mógł również połączyć na jednym płótnie układy nieba obserwowane w ciągu kilku różnych dni.