Susan Swartz to amerykańska malarka, która pochodzi z Pittsburgha w Pensylwanii. Jak opisuje czeski portal CzechCrunch, kobieta zainteresowała się sztuką dopiero w ostatniej klasie szkoły średniej. Nauczyciel dostrzegł wtedy jej talent i zachęcił rodziców do wspierania córki. Swartz ukończyła studia artystyczne, a następnie przez kilkanaście lat uczyła plastyki, w tym czasie rozwijając również własną twórczość.

Czytaj więcej

Słowa szefa OpenAI Sama Altmana wywołały burzę. „To straszne, że ludzie mają pamięć RAM”

Choroba zmieniła jej sposób malowania obrazów

Początkowo tworzyła realistyczne pejzaże oraz obrazy przedstawiające zwierzęta i podwodny świat. W 2002 roku została oficjalną artystką zimowych igrzysk olimpijskich w Salt Lake City odpowiedzialną za tematykę środowiskową, dzięki czemu zyskała międzynarodową rozpoznawalność.

W tym okresie pojawiły się u niej problemy zdrowotne. Kobieta przez długi czas zmagała się z nierozpoznaną boreliozą, a później również z zatruciem rtęcią. Mimo ograniczeń zdrowotnych nie przestała malować. Stopniowo porzuciła jednak realizm na rzecz abstrakcji.

Czytaj więcej

„Nieprzenikalna” bariera Ziemi została naruszona. Wszystko przez słoneczną superburzę

„Przeszłam od malowania umysłem do malowania duszą” – powiedziała w rozmowie z CzechCrunch. W swoich pracach zaczęła również wykorzystywać różnego rodzaju materiały, w tym liście, nasiona i suszone rośliny, a nawet tak nietypowe elementy jak ryż czy soczewica.

Dzieła artystki kosztują dziś dziesiątki tysięcy dolarów

Zainteresowanie tematyką przyrodniczą i środowiskową sprawiło, że obrazy Swartz przyniosły jej z czasem uznanie także za granicą. W ciągu ostatnich 10 lat jej dzieła były wystawiane w Salzburgu, muzeach Ludwiga w Koblencji i Budapeszcie, w Petersburgu oraz Pekinie.

Ceny obrazów artystki różnią się w zależności od rozmiaru. Najmniejsze kosztują około 8 tys. dolarów, a większe nawet ponad 50 tys. dolarów. Znacznie taniej można kupić druki artystyczne, sprzedawane za około 350 dolarów.

Obecnie dzieła amerykańskiej artystki można obejrzeć w praskiej NIA Gallery na wystawie „The Infinite”. Będzie ona otwarta do 15 stycznia 2027 roku. Swartz póki co nie planuje kończyć kariery. „Po co przestawać? Każdy dzień jest darem” – podkreśla.