fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Szczepienia na COVID: zapisują już na marzec, ale może się opóźnić

szczepionka na COVID
AFP
Po informacji o wstrzymaniu dostaw 330 tys. dawek szczepionki szpitale odwołały zaplanowane na ten tydzień zabiegi. Zamieniliśmy się w call center – narzekają.

O tydzień większość szpitali węzłowych przesuwała terminy szczepień dla osób z grupy zero, gdy w piątek Pfizer/BioNTech, producent szczepionki Cominraty, poinformował o czasowym ograniczeniu dostaw z uwagi na modyfikację łańcucha produkcyjnego.

– Placówki zamieniły się w wielkie call center, które z jednej strony odwoływały terminy na ten tydzień, a z drugiej zapisywały seniorów. To rodziło kompletny chaos – mówi Krzysztof Strzałkowski, przewodniczący Komisji Zdrowia Sejmiku Województwa Mazowieckiego. I dodaje, że dla większości placówek to problem, bo w najbliższym tygodniu szczepieni mieli być pracownicy innych lecznic, do których dotrzeć trudniej niż do własnego personelu.

Czytaj też:

Wielkie zamieszanie po wstrzymaniu dostaw szczepionek przeciw Covid-19

Farmaceuci szykują się do szczepienia pacjentów

80-latków system NFZ zapisuje na szczepienie na przełomie lutego i marca. Z uwagi na opóźnienie w dostawach terminy mogą się opóźnić.

Dr Artur Zaczyński, wicedyrektor szpitala CSK MSWiA i dyrektor Szpitala Narodowego, przyznaje, że przesunięcie terminów szczepienia to duże, choć konieczne, wyzwanie logistyczne. – Ale sytuacja jest zrozumiała, niezależna od nikogo poza producentem. Trzeba mieć nadzieję, że zmiany powodujące chwilowy przestój przełożą się w niedługim czasie na zwiększenie ilości dostępnych szczepionek – mówi dr Zaczyński.

W niedzielę kilkudziesięciu pracowników jego szpitala, którzy byli zaszczepieni jako pierwsi w Polsce, przyjęło drugą dawkę szczepionki.

Zdaniem Krzysztofa Strzałkowskiego wstrzymanie dostawy 330 tys. dawek szczepionki Cominraty może zwiastować problemy z zaszczepieniem drugą dawką. – Wcześniej słyszeliśmy, że rząd ma zabezpieczoną drugą dawkę dla już wyszczepionych, i to z dużą górką. Co się stało z tą górką, jeśli trzeba wstrzymywać dostawę 330 tys. dawek? – pyta Krzysztof Strzałkowski.

Zaniepokojeni wstrzymaniem dostaw są lekarze. Członkowie stowarzyszenia Młodzi Lekarze Rodzinni uważają, że wyszczepienie lekarzy powinno być priorytetem, a wielu z tych, którzy szczepią, jeszcze nie dostało szczepionki. Inaczej uważa Porozumienie Rezydentów: – Poinformowaliśmy o przesunięciu terminu, ale nie obawiamy się, że nie zostaniemy zaszczepieni – mówi Piotr Pisula z PR.

Szef KPRM i koordynator ds. szczepień Michał Dworczyk uspokaja, że wstrzymane dawki zostaną uwolnione, gdy tylko producent przedstawi harmonogram dostaw, co ma nastąpić do końca weekendu. – Gdy będzie oficjalne potwierdzenie harmonogramu, w poniedziałek Agencja Rezerw Materiałowych roześle zapytania na zapotrzebowanie na szczepionkę w tym tygodniu i we wtorek bądź w środę do szpitali węzłowych zostaną wysłane dostawy – zapewnia nas Michał Dworczyk.

I dodaje, że szczepienia drugą dawką są niezagrożone, bo zabezpieczono dawki dla zaszczepionych w pierwszym terminie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA