fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Sepsa: to nie tylko problem zakażeń szpitalnych

AdobeStock
Według WHO na świecie co 3-4 minuty ktoś umiera z powodu sepsy. Nawet do 80 proc. przypadków zakażeń powodujących sepsę występuje w warunkach pozaszpitalnych – przypominają eksperci w związku z obchodzonym dzisiaj Światowym Dniem Sepsy.

Ciężka sepsa może doprowadzić do zgonu w ciągu 24 godzin. Według szacunków WHO, na świecie umiera z jej powodu corocznie 6 – 8 milionów osób.  W Polsce jest co najmniej 50 tys. przypadków sepsy rocznie – umiera co drugi chory.

W 2017 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przyjęła rezolucję, uznając sepsę za priorytetowy globalny problem zdrowotny.

Sepsa jes bardzo poważnym problemem zakażeń szpitalnych, ale – jak podkreślają eksperci – do 80 proc. przypadków zakażeń powodujących sepsę dochodzi poza szpitalem. Zakażenia w jednakowym stopniu mogą dotyczyć dorosłych, jak i dzieci.

Współczynnik zgonów z powodu sepsy wynosi 65 na 100 tys. mieszkańców. Dla porównania współczynnik zgonów z powodu raka tchawicy, płuc i oskrzeli wynosi 59/100 tys., a zawałów serca – 49/100 tys.

Sepsa nie jest chorobą. To zespół objawów towarzyszących silnemu zakażeniu organizmu drobnoustrojami. Sepsa doprowadza do uszkodzenia tkanek i narządów – takich jak nerki, wątroba, serce i płuca wskutek niewłaściwej reakcji organizmu na zakażenie.

Liczy się czas

–  Rozpoznanie sepy jest trudne, bo nie ma swoistych wskaźników laboratoryjnych i oparte jest głównie na obserwacji zmian czynności organizmu podczas zakażenia. U dziecka nagłe zmiany zachowania, pogorszenie kontaktu, złe samopoczucie, szybki oddech i bicie serca, gorączka lub poczucie zimna, spocona skóra i nagła wysypka to objawy alarmowe (tzw.: „red flag”) nakazujące poszukiwanie kwalifikowanej pomocy medycznej – uczula prof. dr hab. Andrzej Kübler z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Przyjmuje się, że każde opóźnienie rozpoznania sepsy o godzinę zwiększa ryzyko śmierci o 8 proc.

O szczególną uważność zarówno wśród lekarzy, jak i bliskich pacjenta, który zmaga się z jakimś zakażeniem, apeluje również dr Alicja Karney, dyrektor ds. medycznych Instytutu Matki i Dziecka.

– Chodzi o sytuacje, gdy dziecko w przebiegu dotychczasowych chorób było na przykład senne, a matka zauważa teraz, że jest pobudzone, lub na odwrót. Jeśli rodzice zauważają, że dziecko „jest jakieś inne”, czują niepokój, nie powinni ustawać w szukaniu przyczyny tego stanu  – radzi dr Karney . – Może nawet nie jest złym pomysłem pytać lekarza, czy podejrzewa rozwój sepsy – dodaje. 

Przypomnijmy, że mało swoiste objawy sepsy  na początku jej rozwoju to:

  • Gorączka (ale nie zawsze występuje!)
  • Dreszcze
  • Poczucie zimna
  • Szybki oddech, duszność
  • Ból i złe samopoczucie
  • Spocona skóra
  • Wysypka nieznikająca po ucisku
  • Przyspieszone bicie serca
  • Pogorszenie kontaktu z otoczeniem, dezorientacja.

Pojawienie się wysypki to już groźny symptom w sepsie, a na końcowym jej etapie ciało chorego pokrywają rozległe wybroczyny.

Najgroźniejsze zakażenia

Z reguły sepsę wywołują zakażenia bakteryjne, rzadziej wirusowe i grzybicze. W warunkach pozaszpitalnych najczęściej są to zakażenia pneumokokami (Streptococcus pneumoniae), pałeczką hemofilną typu B (Haemophilus influenzae typu B) oraz meningokokami (Neisseria meningitidis).3

– Choć sepsę wywołać może każde zakażenie, to jednym z najgroźniejszych są zakażenia meningokokowe. Bo sepsa, szczególnie u dzieci, powstaje głównie w przebiegu zakażeń pozaszpitalnych – mówi prof. dr hab. Andrzej Kübler.

Głośne w mediach przypadki sepsy u dzieci, czy ogólnie zdrowych żołnierzy i studentów, były w większości spowodowane przez meningokoki.

Przyjmuje się, że ok. 10 proc. społeczeństwa jest naturalnymi nosicielami bakterii meningokokowej, a w środowiskach zamkniętych, takich jak żłobki lub przedszkola, może być ich nawet 80 proc.

Do zarażenia bakteriami dochodzi drogą kropelkową, np. poprzez kaszel i kichanie, ale również poprzez picie z jednej butelki, używanie wspólnych sztućców czy pocałunek.

Program Szczepień Ochronnych w Polsce stopniowo uzupełniany jest o szczepienia dające ochronę dzieciom przed konsekwencjami najgroźniejszych zakażeń bakteryjnych.

Od 2007 roku obowiązkowe jest szczepienie przeciwko Haemophilus Influenzae typu B (HIB); od 2017r – również Streptococcus pneumoniae (dwoinka zapalenia płuc). Szczepienia przeciw meningokokom (Neisseria meningitis) są w kalendarzu zalecane.

– Szczepienie przeciwko meningokokom zalecamy zwłaszcza dzieciom do 2. roku życia, bo one są szczególnie narażone na inwazyjną chorobę wywołaną przez meningokoki. Walczymy, by to szczepienie wpisać do kalendarza szczepień obowiązkowych. Zrobili to Brytyjczycy i Francuzi – tłumaczy dr n. med. Alicja Karney.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA