fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Gmina zleci odbiór śmieci swojej spółce bez przetargu

Fotorzepa, Rafał Guz
Przetargi na odbiór odpadów komunalnych odejdą do lamusa. Zadanie to dostaną spółki komunalne powołane do realizacji takich zadań.

Ministerstwo Środowiska chce wprowadzić zasadę in house w gospodarce odpadami komunalnymi. To oznacza, że tam, gdzie gminy mają własne spółki zajmujące się odbiorem śmieci mieszkańców, nie będzie już konieczności organizowania przetargu.

Pomysł ministerstwa ma zostać wprowadzony do ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach przy okazji prac nad ustawą o zamówieniach publicznych, która implementuje unijne regulacje dotyczące zamówień.

– Zmiana proponowana przez Ministerstwo Środowiska wpisuje się w stanowisko strony samorządowej i wypełnia postanowienia dyrektywy dotyczącej zamówień publicznych, którą trzeba implementować w kwietniu przyszłego roku. Ponadto w pełni realizuje zasadę samorządności w gospodarce odpadami komunalnymi – mówi Maciej Kiełbus, partner w kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners.

Zniesienie wymogu przetargowego nie oznacza, że zamówień publicznych na odbiór śmieci nie będzie. Pozostaną tam, gdzie gminy nie mają spółek komunalnych do realizacji takich zadań. Ponadto zgodnie z unijną dyrektywą, którą ma implementować nowe prawo zamówień publicznych, spółka komunalna będzie musiała spełnić kilka warunków, by bez przetargu mogła zabierać śmieci z naszych domów. Będzie to możliwe, gdy gmina ma kontrolę nad spółką, której da zlecenie. Nie może w niej być kapitału prywatnego. Ponadto spółka taka musi przynajmniej 80 proc. swojej działalności prowadzić na rzecz samorządu.

Takie zasady wprowadza projekt noweli o zamówieniach, ale do tej pory nie przewidywał odpowiednich zmian w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Przez to wciąż miał funkcjonować obowiązek przetargowy dla gmin. Maciej Kiełbus ocenia, że zmiana zaproponowana przez resort nie wpłynie niekorzystnie na środowisko naturalne. Spółki komunalne muszą spełniać te same wymagania co prywatni przedsiębiorcy. Dodaje, że w niektórych gminach powstrzyma to wzrost cen za odbiór odpadów komunalnych.

– Spółki komunalne nie są nastawione na zysk, jak prywatne firmy. Muszą realizować powierzone im zadania zarazem jak najlepiej i jak najtaniej – mówi Maciej Kiełbus.

Z obecnego obrotu sprawy niezadowolone są prywatne firmy. Przetargi były bowiem kompromisem, jaki wywalczyły z poprzednim rządem. I to pozwalało im konkurować o zamówienia.

„Wprowadzenie postulowanych przez ministra środowiska zmian prowadziłoby do kolejnej fundamentalnej zmiany »zasad gry« na rynku gospodarki odpadami w bardzo krótkim okresie, co mogłoby negatywnie wpłynąć na funkcjonowanie przedsiębiorców oraz rynek pracy w obszarze gospodarki odpadami" – czytamy we wspólnym piśmie Polskiej Izby Gospodarki Odpadami i Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami. Organizacje przedsiębiorców podkreślają, że takie zmiany wymagają szerokich konsultacji społecznych i przeprowadzenia dogłębnych analiz. Wskazują też, że obowiązek implementacji unijnej dyrektywy dotyczącej zamówień publicznych nie powoduje konieczności wprowadzania do polskiego prawa zamówień in house oraz zmian w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA